Sobota | 11 10 25
Literacki pocisk, językowa bomba, powieść totalna. Welcome to Copperfield! Wjeżdżacie do miasta wirtuozów stolarki, mistrzyń ciasta z wiśniami i zachwycających daglezji. W pozornie sennym miasteczku stojącym hartem ducha i siłą drwalskich mięśni powstaje Jeffrey Waters. Z prowincjonalnych lasów trafia na pierwsze strony gazet i do kartotek FBI. Jego istnienie i nagła popularność budzą gorące emocje w amerykańskim społeczeństwie, a do matecznika Watersa zjeżdżają dziennikarze z całego kraju, ciekawscy fani i uduchowieni wyznawcy drzew. Szukają jego korzeni, za wszelką cenę starając się dociec, kim tak naprawdę jest on i jego stwórca oraz co to znaczy dla przyszłości świata. Ale to przecież Ameryka, sny się tu spełniają, a niewiarygodne historie stają się rzeczywistością.
Szalony i odważny debiut Jula Łyskawy jest groteskową sagą o przedziwnych mieszkańcach pewnej mieściny — rodzinach drwali i stolarzy, ukrywającym się przed światem rzeźbiarzu czy tajemniczym irlandzkim księdzu, któremu Matka Boska objawiła się pod postacią foki. To polifoniczna, pełna literackiej werwy powieść i przewrotna próba znalezienia odpowiedzi na pytanie, czy świadome istnienie jest darem, czy brzemieniem?
„Satyry tu mnóstwo — na amerykańskie media i debatę publiczną, kulturę i popkulturę. Do tego wątki nieledwie eksperymentalne, zaskakujące przypisy, liczne odwołania i parafrazy — czułem się, jakbym czytał Niewyczerpany żart Davida Fostera Wallace’a. Mówiąc najkrócej: zamurowało mnie!” [Dariusz Nowacki]
„Powieść wymyka się klasyfikacjom, nie kłania się trendom polskiej prozy, raczej już prozie światowej. Łyskawa pojawił się jak meteor i napisał historię tak ekscentryczną jak Niewyczerpany żart D.F. Wallace’a, ale która jednocześnie cały czas trzyma w napięciu. To po prostu niewyczerpana powieść.” [Justyna Sobolewska, polityka.pl]
„Debiut, który zaskakuje epickim rozmachem. To powieść o sztuce, miłości, rodzinie, pełna zawirowań, zwrotów akcji i zaskakujących postaci (jak postać księdza, któremu Matka Boska objawia się pod postacią foki). Satyryczna na amerykańskie społeczeństwo, operująca humorem, momentami — bardzo wzruszająca.” [Aleksandra Pakieła, vogue.pl]
JUL ŁYSKAWA — Z wykształcenia kulturoznawca, z zawodu redaktor i tłumacz wydawnictw dziecięcych. Zadebiutował w 2024 roku powieścią Prawdziwa historia Jeffreya Watersa i jego ojców, za którą otrzymał Paszport „Polityki”, Nagrodę Literacką m.st. Warszawy w kategorii Proza i nagrodę Odkrycia Empiku oraz nominacje do Nagrody Literackiej Nike i Nagrody im. Witolda Gombrowicza.

Literacki pocisk, językowa bomba, powieść totalna. Welcome to Copperfield! Wjeżdżacie do miasta wirtuozów stolarki, mistrzyń ciasta z wiśniami i zachwycających daglezji. W pozornie sennym miasteczku stojącym hartem ducha i siłą drwalskich mięśni powstaje Jeffrey Waters. Z prowincjonalnych lasów trafia na pierwsze strony gazet i do kartotek FBI. Jego istnienie i nagła popularność budzą gorące emocje w amerykańskim społeczeństwie, a do matecznika Watersa zjeżdżają dziennikarze z całego kraju, ciekawscy fani i uduchowieni wyznawcy drzew. Szukają jego korzeni, za wszelką cenę starając się dociec, kim tak naprawdę jest on i jego stwórca oraz co to znaczy dla przyszłości świata. Ale to przecież Ameryka, sny się tu spełniają, a niewiarygodne historie stają się rzeczywistością.
Szalony i odważny debiut Jula Łyskawy jest groteskową sagą o przedziwnych mieszkańcach pewnej mieściny — rodzinach drwali i stolarzy, ukrywającym się przed światem rzeźbiarzu czy tajemniczym irlandzkim księdzu, któremu Matka Boska objawiła się pod postacią foki. To polifoniczna, pełna literackiej werwy powieść i przewrotna próba znalezienia odpowiedzi na pytanie, czy świadome istnienie jest darem, czy brzemieniem?
„Satyry tu mnóstwo — na amerykańskie media i debatę publiczną, kulturę i popkulturę. Do tego wątki nieledwie eksperymentalne, zaskakujące przypisy, liczne odwołania i parafrazy — czułem się, jakbym czytał Niewyczerpany żart Davida Fostera Wallace’a. Mówiąc najkrócej: zamurowało mnie!” [Dariusz Nowacki]
„Powieść wymyka się klasyfikacjom, nie kłania się trendom polskiej prozy, raczej już prozie światowej. Łyskawa pojawił się jak meteor i napisał historię tak ekscentryczną jak Niewyczerpany żart D.F. Wallace’a, ale która jednocześnie cały czas trzyma w napięciu. To po prostu niewyczerpana powieść.” [Justyna Sobolewska, polityka.pl]
„Debiut, który zaskakuje epickim rozmachem. To powieść o sztuce, miłości, rodzinie, pełna zawirowań, zwrotów akcji i zaskakujących postaci (jak postać księdza, któremu Matka Boska objawia się pod postacią foki). Satyryczna na amerykańskie społeczeństwo, operująca humorem, momentami — bardzo wzruszająca.” [Aleksandra Pakieła, vogue.pl]
JUL ŁYSKAWA — Z wykształcenia kulturoznawca, z zawodu redaktor i tłumacz wydawnictw dziecięcych. Zadebiutował w 2024 roku powieścią Prawdziwa historia Jeffreya Watersa i jego ojców, za którą otrzymał Paszport „Polityki”, Nagrodę Literacką m.st. Warszawy w kategorii Proza i nagrodę Odkrycia Empiku oraz nominacje do Nagrody Literackiej Nike i Nagrody im. Witolda Gombrowicza.
W swojej trzeciej książce poetyckiej Karnister Jakub Pszoniak wkracza w rejony wojenne, tam, gdzie „ciemność się zaplata na gardle”. Wiersze zdają się tu zrzekać swojego autorstwa — wyzute z ziemi, domu, ciała i imienia splatają się w wielogłosowy lament. Poeta, jak rozregulowany nadajnik, przechwytuje cudze prośby, groźby, ukazy i rozkazy płynące z blogów, kamer, dronów, kadrów, komunikatorów. Język wyłamuje się tu sam z siebie — tak jak oprawcy wyłamują ręce za słowa niewypowiedziane na przesłuchaniach. Przede wszystkim jednak Pszoniak rejestruje zdławiony zbiorowy krzyk wypełniający tereny walczącej Ukrainy. Użyty przez niego regularny rytm, zgrywający się z wierszami poetów sprzed stulecia, przypomina, że karnister już został napełniony i „wylewa się co najgorsze”, a do naszego międzywojnia — „oto jest opowieść jak ciągle od nowa” — ktoś właśnie przykłada lont i front.
W roku 2024 ukazało się ponadto nowe zmienione i uzupełnione wydanie debiutanckiej książki Jakuba Pszoniaka Chyba na pewno, wyróżnionej Wrocławską Nagrodą Poetycką Silesius. Uderzające realizmem wiersze-raporty z krainy brudu, społecznej nierówności i trującego smogu. Wierne zapisy brzydoty, która w tej turpistycznej poetyce okazuje się najbliższa „krwiobiegu pod naskórkiem miasta”. Poezja pisana ze szkód górniczych i śląskich ajnfartów, z lingwistyczną podejrzliwością, dzięki której nasze ugruntowane sądy o rzeczywistości stają się chybotliwe i niepewne. „Wyczerpujące pytania” na nasze czasy.
„W nowej poetyckiej książce Jakub Pszoniak najwyraźniej jak to możliwe akcentuje rzeczywisty czas trwania swoich poetyckich akcji. Jest interwencyjny, bieżący, zapośredniczony w emocjach momentalnych. Zrobił książkę z powrotu historii w jej wcieleniu wojennym. Postanowił się postawić, oddać wszelkie zasoby języka poetyckiego i autorskiej inwencji na potrzeby tych gruzów, które od prawie trzech lat oglądamy na ekranach telewizorów. Zdobył się na zbudowanie sceny, z której gadają do nas zwaśnione strony konfliktu. Odwaga tego gestu wydaje mi się niepodważalna.” [Krzysztof Siwczyk, biuroliterackie.pl]
„W tym sensie Chyba na pewno — jako tom o pewnym impasie — byłby doskonałą lekturą tak dla naszej politycznej prawicy, jak i lewicy. Jednym pokazałby konsekwencje tożsamościowej polityki pamięci, która próbuje zmienić grudy węgla w bursztyny, drugim być może by przypomniał, że ceną każdej modernizacji jest problem z „resztką”, która się owej modernizacji opiera. Ta resztka to ludzie i ich pamięć o sobie samych, o dziejach (rodzin polskich), o ich etosie i kopalniach, które na ich oczach zmieniają się w muzea.” [Jakub Skurtys, magazynwizje.pl]
JAKUB PSZONIAK — Poeta i grafik, autor książek poetyckich Chyba na pewno (Biuro Literackie, 2019), za którą otrzymał Wrocławską Nagrodę Poetycką Silesius, Lorem ipsum (Biuro Literackie, 2022) oraz Karnister (Biuro Literackie, 2024). Tłumacz tomów Głosy Kateriny Michalicyny (Pogranicze, 2022), Oddychaj Oleny Stepanenko (Pogranicze, 2023) oraz Tryb Switłany Powalajewej (Pogranicze, 2024). Autor wyboru wierszy Mirona Białoszewskiego Z dnia robię noc (Biuro Literackie, 2022).

W swojej trzeciej książce poetyckiej Karnister Jakub Pszoniak wkracza w rejony wojenne, tam, gdzie „ciemność się zaplata na gardle”. Wiersze zdają się tu zrzekać swojego autorstwa — wyzute z ziemi, domu, ciała i imienia splatają się w wielogłosowy lament. Poeta, jak rozregulowany nadajnik, przechwytuje cudze prośby, groźby, ukazy i rozkazy płynące z blogów, kamer, dronów, kadrów, komunikatorów. Język wyłamuje się tu sam z siebie — tak jak oprawcy wyłamują ręce za słowa niewypowiedziane na przesłuchaniach. Przede wszystkim jednak Pszoniak rejestruje zdławiony zbiorowy krzyk wypełniający tereny walczącej Ukrainy. Użyty przez niego regularny rytm, zgrywający się z wierszami poetów sprzed stulecia, przypomina, że karnister już został napełniony i „wylewa się co najgorsze”, a do naszego międzywojnia — „oto jest opowieść jak ciągle od nowa” — ktoś właśnie przykłada lont i front.
W roku 2024 ukazało się ponadto nowe zmienione i uzupełnione wydanie debiutanckiej książki Jakuba Pszoniaka Chyba na pewno, wyróżnionej Wrocławską Nagrodą Poetycką Silesius. Uderzające realizmem wiersze-raporty z krainy brudu, społecznej nierówności i trującego smogu. Wierne zapisy brzydoty, która w tej turpistycznej poetyce okazuje się najbliższa „krwiobiegu pod naskórkiem miasta”. Poezja pisana ze szkód górniczych i śląskich ajnfartów, z lingwistyczną podejrzliwością, dzięki której nasze ugruntowane sądy o rzeczywistości stają się chybotliwe i niepewne. „Wyczerpujące pytania” na nasze czasy.
„W nowej poetyckiej książce Jakub Pszoniak najwyraźniej jak to możliwe akcentuje rzeczywisty czas trwania swoich poetyckich akcji. Jest interwencyjny, bieżący, zapośredniczony w emocjach momentalnych. Zrobił książkę z powrotu historii w jej wcieleniu wojennym. Postanowił się postawić, oddać wszelkie zasoby języka poetyckiego i autorskiej inwencji na potrzeby tych gruzów, które od prawie trzech lat oglądamy na ekranach telewizorów. Zdobył się na zbudowanie sceny, z której gadają do nas zwaśnione strony konfliktu. Odwaga tego gestu wydaje mi się niepodważalna.” [Krzysztof Siwczyk, biuroliterackie.pl]
„W tym sensie Chyba na pewno — jako tom o pewnym impasie — byłby doskonałą lekturą tak dla naszej politycznej prawicy, jak i lewicy. Jednym pokazałby konsekwencje tożsamościowej polityki pamięci, która próbuje zmienić grudy węgla w bursztyny, drugim być może by przypomniał, że ceną każdej modernizacji jest problem z „resztką”, która się owej modernizacji opiera. Ta resztka to ludzie i ich pamięć o sobie samych, o dziejach (rodzin polskich), o ich etosie i kopalniach, które na ich oczach zmieniają się w muzea.” [Jakub Skurtys, magazynwizje.pl]
JAKUB PSZONIAK — Poeta i grafik, autor książek poetyckich Chyba na pewno (Biuro Literackie, 2019), za którą otrzymał Wrocławską Nagrodę Poetycką Silesius, Lorem ipsum (Biuro Literackie, 2022) oraz Karnister (Biuro Literackie, 2024). Tłumacz tomów Głosy Kateriny Michalicyny (Pogranicze, 2022), Oddychaj Oleny Stepanenko (Pogranicze, 2023) oraz Tryb Switłany Powalajewej (Pogranicze, 2024). Autor wyboru wierszy Mirona Białoszewskiego Z dnia robię noc (Biuro Literackie, 2022).
„Polacy, stańcie się znowu mężami, jak byliście nimi za czasów świetności waszej, ale nie jedynie na polu bitwy!” — pisał filozof Bronisław Ferdynand Trentowski. Marszałek Piłsudski? Inżynier Karwowski? Lech Wałęsa? A może Adaś Miauczyński? Jaki był wzorcowy polski mężczyzna ubiegłego wieku? I czy w ogóle istniał?
Wojciech Śmieja prowadzi nas przez kolejne dekady XX wieku, krok po kroku nakreślając historię polskiej męskości, jej archetypów i atrybutów: od honorowych ułanów przez awansujących robotników aż po transformacyjnych biznesmenów. Zapuszcza się również na peryferia, pisząc o tych, którzy nie mieścili się w dominującej narracji. Łącząc narzędzia antropologiczne z rozległą wiedzą literacką i kulturową, błyskotliwie obala mity i rozbraja stereotypy narosłe wokół polskich ikon męskości ubiegłego stulecia. Jednocześnie zachęca nas do refleksji nad tym, jak na nowo opowiedzieć historię Polski przez pryzmat przemian modeli bycia mężczyzną.
„Trzymacie państwo w rękach książkę pionierską i przełomową. Poważne studia kulturoznawcze nad polską płcią męską to wciąż bardziej projekt przyszłości niż rozwinięty kierunek badawczy, co czyni z Po męstwie publikację absolutnie wyjątkową. Nie tylko dlatego, że Śmieja wchodzi w tematykę “nietkniętą ludzką ręką”, ale przede wszystkim dlatego, że próbuje z ustaleniami dotrzeć do szerokiego odbiorcy.” [Jakub Janiszewski]
„Wojciech Śmieja pokazuje dzieje nowoczesnej męskości, wyczerpywanie się męstwa i możliwe ciągi dalsze w świecie, w którym negocjacje “nowego kontraktu płci” są konieczne.” [prof. Inga Iwasiów]
„Dobitnie wyjaśniał to francuski antropolog i filozof Pierre Bourdieu. Przekonywał, że męski porządek — a to na nim zbudowano kulturę naszej części świata — obywa się bez uzasadnienia, gdyż traktowany jest jako naturalny, sam-przez-się-zrozumiały, dany przez naturę albo Boga (oraz królujący męskoosobowy rodzaj gramatyczny). […] W konsekwencji męskie emocje, męskie ciała, męskie doświadczenia, potrzeby, przekonania i perspektywy wydawały się na tyle uniwersalne, że aż przezroczyste. Jak powietrze, o którego istnieniu przypominamy sobie, gdy zmienia kolor albo gdy zaczyna go brakować.” [Waldemar Kuligowski, noweksiazki.com.pl]
WOJCIECH ŚMIEJA — Profesor Uniwersytetu Śląskiego, literaturoznawca i polonista, zajmuje się głównie literaturą i kulturą polską XX i XXI wieku. Jego zainteresowania badawcze obejmują reprezentacje i ekspresje płci i seksualności (badania z zakresu studiów gender i queer, krytycznych studiów nad mężczyznami i męskościami). Autor książki Po męstwie, która otrzymała nominację do Nagrody im. Marcina Króla. Opublikował również cztery monografie autorskie, tom reportaży, kilkadziesiąt artykułów, szkiców, esejów w czasopismach naukowych i pracach zbiorowych. Uczestniczył w wielu krajowych i międzynarodowych konferencjach naukowych. Odbył wyjazdy i staże naukowe w uczelniach Niemiec (Greifswald), Francji (Lille), Włoch (Neapol), a także USA (Nowy Jork), gdzie jako visiting scholar studiował w Center for the Study of Men and Masculinities pod opieką profesora Michaela Kimmela.

„Polacy, stańcie się znowu mężami, jak byliście nimi za czasów świetności waszej, ale nie jedynie na polu bitwy!” — pisał filozof Bronisław Ferdynand Trentowski. Marszałek Piłsudski? Inżynier Karwowski? Lech Wałęsa? A może Adaś Miauczyński? Jaki był wzorcowy polski mężczyzna ubiegłego wieku? I czy w ogóle istniał?
Wojciech Śmieja prowadzi nas przez kolejne dekady XX wieku, krok po kroku nakreślając historię polskiej męskości, jej archetypów i atrybutów: od honorowych ułanów przez awansujących robotników aż po transformacyjnych biznesmenów. Zapuszcza się również na peryferia, pisząc o tych, którzy nie mieścili się w dominującej narracji. Łącząc narzędzia antropologiczne z rozległą wiedzą literacką i kulturową, błyskotliwie obala mity i rozbraja stereotypy narosłe wokół polskich ikon męskości ubiegłego stulecia. Jednocześnie zachęca nas do refleksji nad tym, jak na nowo opowiedzieć historię Polski przez pryzmat przemian modeli bycia mężczyzną.
„Trzymacie państwo w rękach książkę pionierską i przełomową. Poważne studia kulturoznawcze nad polską płcią męską to wciąż bardziej projekt przyszłości niż rozwinięty kierunek badawczy, co czyni z Po męstwie publikację absolutnie wyjątkową. Nie tylko dlatego, że Śmieja wchodzi w tematykę “nietkniętą ludzką ręką”, ale przede wszystkim dlatego, że próbuje z ustaleniami dotrzeć do szerokiego odbiorcy.” [Jakub Janiszewski]
„Wojciech Śmieja pokazuje dzieje nowoczesnej męskości, wyczerpywanie się męstwa i możliwe ciągi dalsze w świecie, w którym negocjacje “nowego kontraktu płci” są konieczne.” [prof. Inga Iwasiów]
„Dobitnie wyjaśniał to francuski antropolog i filozof Pierre Bourdieu. Przekonywał, że męski porządek — a to na nim zbudowano kulturę naszej części świata — obywa się bez uzasadnienia, gdyż traktowany jest jako naturalny, sam-przez-się-zrozumiały, dany przez naturę albo Boga (oraz królujący męskoosobowy rodzaj gramatyczny). […] W konsekwencji męskie emocje, męskie ciała, męskie doświadczenia, potrzeby, przekonania i perspektywy wydawały się na tyle uniwersalne, że aż przezroczyste. Jak powietrze, o którego istnieniu przypominamy sobie, gdy zmienia kolor albo gdy zaczyna go brakować.” [Waldemar Kuligowski, noweksiazki.com.pl]
WOJCIECH ŚMIEJA — Profesor Uniwersytetu Śląskiego, literaturoznawca i polonista, zajmuje się głównie literaturą i kulturą polską XX i XXI wieku. Jego zainteresowania badawcze obejmują reprezentacje i ekspresje płci i seksualności (badania z zakresu studiów gender i queer, krytycznych studiów nad mężczyznami i męskościami). Autor książki Po męstwie, która otrzymała nominację do Nagrody im. Marcina Króla. Opublikował również cztery monografie autorskie, tom reportaży, kilkadziesiąt artykułów, szkiców, esejów w czasopismach naukowych i pracach zbiorowych. Uczestniczył w wielu krajowych i międzynarodowych konferencjach naukowych. Odbył wyjazdy i staże naukowe w uczelniach Niemiec (Greifswald), Francji (Lille), Włoch (Neapol), a także USA (Nowy Jork), gdzie jako visiting scholar studiował w Center for the Study of Men and Masculinities pod opieką profesora Michaela Kimmela.
Nakładem Biblioteki Śląskiej, w serii Bibliotheca Translata, ukazało się pierwsze pełne polskie tłumaczenie Paula Celana Lichtzwang, czyli Natręctwo światła. Z języka niemieckiego naśladował Martin Suchanek.
„Niewymowny lęk i nieustraszoność ludzkich słów w tym tomie poezji. Rapuje i tańczy ze śmiercią poeta z ukraińskich Czerniowców. Jak trzynastowieczny franciszkanin Tomasz z Celano – wszystek wydobył Paul Celan gniew i czas w swoich sylabach i sekwencjach. Requiem dla tamtego wieku i naszego.” [Zbigniew Kadłubek]
„Celanowska obsesyjność i konsekwentna nieustępliwość doczekały się tłumacza, który z wyczuciem owe natręctwa oddał, uważnie stąpał po znakach poety, wsłuchiwał i wpatrywał się w rozszczepione, skamieniałe, bezświetlne kliny wyrazów, w luki języka, w rozwidlenia, w przestępne słowa. Tom kończy się słowami: “przyjąłem ja ciebie,/ zamiast wszelkiego/ spokoju”. Warto go przyjąć i czytać — zamiast wszelkiego spokoju.” [Joanna Roszak]
PAUL CELAN (1920-1970) — Urodził się w Czerniowcach (Cernăuţi) na Bukowinie w niemieckojęzycznej rodzinie żydowskiej. Uczęszczał do niemiecko-hebrajskiej szkoły podstawowej i do rumuńskiego gimnazjum. W 1938 roku rozpoczął studia medyczne w Tours, ale powrócił w roku 1939 do Czerniowców, aby rozpocząć studia romanistyczne. Zajęcie regionu przez wojska rumuńsko-niemieckie spowodowało przesiedlenie Żydów do gett. Rodziców Celana wysiedlono w 1942 roku. Ojciec zmarł na tyfus w obozie w Naddniestrzu, matka została zastrzelona. Od 1942 do 1943 roku Celana przetrzymywano w rumuńskich obozach pracy, gdzie pracował przymusowo przy budowie dróg. Po ponownym zajęciu Bukowiny przez Sowietów poeta wrócił w 1944 do Czerniowców i podjął studia. W latach 1945-1947 mieszkał w Bukareszcie, gdzie pracował jako lektor i tłumacz. Potem uciekł z totalitarnej ojczyzny przez Węgry i Wiedeń do Paryża, gdzie osiedlił się w 1948 roku. Jeszcze w tym samym roku ukazał się jego pierwszy ważny tom wierszy: Der Sand aus den Urnen (Piasek z urn). W Paryżu, w 1951 roku poznał swoją przyszłą żonę, Gisèle de Lestrange, którą poślubił rok później. Także w 1952 roku ukazał się zbiór Mohn und Gedächtnis (Mak i pamięć) wraz ze znanym wierszem Todesfuge (Fuga śmierci). W 1955 roku otrzymał francuskie obywatelstwo i urodził mu się syn Eric (jego pierwsze dziecko zmarło wkrótce po porodzie). W kwietniu 1967 roku Celan i jego żona zdecydowali się na separację. Paul Celan zmarł w nocy z 19 na 20 kwietnia 1970 roku, prawdopodobnie w wyniku samobójstwa.
PIOTR PAZIŃSKI — Pisarz, tłumacz i redaktor. Opublikował książki: Labirynt i drzewo (2005), Dublin z Ulissesem (2008), Pensjonat (2009), Ptasie ulice (2013), Rzeczywistość poprzecierana (2015), Atrapy stworzenia (2020), Przebierańcy w nicości (2023), Obstalunki (2025), ułożył antologię Opowieści niesamowite z języka polskiego (2021), przekładał prozę Sz. J. Agnona. Bywa wykładowcą, zecerem i fotografem.
WOJCIECH BONOWICZ — Poeta, publicysta. Stale współpracuje z „Tygodnikiem Powszechnym” i miesięcznikiem „Znak”. Opublikował kilka tomów poetyckich, m.in.: Pełne morze (Nagroda Literacka Gdynia), Polskie znaki (nominacja do Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius), Echa (nominacje do Nagrody Literackiej Nike i Nagrody Poetyckiej im. Wisławy Szymborskiej), Druga ręka (finał Nagrody Literackiej Nike). Autor biografii Tischner (nominacja do Nagrody Literackiej Nike). Opublikował także tom rozmów z Wojciechem Waglewskim, Wagiel. Jeszcze wszystko będzie możliwe, opracowania utworów Andrzeja Bursy — Dzieła (prawie) wszystkie i opowiadań Kornela Filipowicza — Romans prowincjonalny i inne historie oraz zbiór esejów Sto lat. Książka życzeń, zbiór felietonów Dziennik końca świata, a ostatnio Dziennik pocieszenia.

Nakładem Biblioteki Śląskiej, w serii Bibliotheca Translata, ukazało się pierwsze pełne polskie tłumaczenie Paula Celana Lichtzwang, czyli Natręctwo światła. Z języka niemieckiego naśladował Martin Suchanek.
„Niewymowny lęk i nieustraszoność ludzkich słów w tym tomie poezji. Rapuje i tańczy ze śmiercią poeta z ukraińskich Czerniowców. Jak trzynastowieczny franciszkanin Tomasz z Celano – wszystek wydobył Paul Celan gniew i czas w swoich sylabach i sekwencjach. Requiem dla tamtego wieku i naszego.” [Zbigniew Kadłubek]
„Celanowska obsesyjność i konsekwentna nieustępliwość doczekały się tłumacza, który z wyczuciem owe natręctwa oddał, uważnie stąpał po znakach poety, wsłuchiwał i wpatrywał się w rozszczepione, skamieniałe, bezświetlne kliny wyrazów, w luki języka, w rozwidlenia, w przestępne słowa. Tom kończy się słowami: “przyjąłem ja ciebie,/ zamiast wszelkiego/ spokoju”. Warto go przyjąć i czytać — zamiast wszelkiego spokoju.” [Joanna Roszak]
PAUL CELAN (1920-1970) — Urodził się w Czerniowcach (Cernăuţi) na Bukowinie w niemieckojęzycznej rodzinie żydowskiej. Uczęszczał do niemiecko-hebrajskiej szkoły podstawowej i do rumuńskiego gimnazjum. W 1938 roku rozpoczął studia medyczne w Tours, ale powrócił w roku 1939 do Czerniowców, aby rozpocząć studia romanistyczne. Zajęcie regionu przez wojska rumuńsko-niemieckie spowodowało przesiedlenie Żydów do gett. Rodziców Celana wysiedlono w 1942 roku. Ojciec zmarł na tyfus w obozie w Naddniestrzu, matka została zastrzelona. Od 1942 do 1943 roku Celana przetrzymywano w rumuńskich obozach pracy, gdzie pracował przymusowo przy budowie dróg. Po ponownym zajęciu Bukowiny przez Sowietów poeta wrócił w 1944 do Czerniowców i podjął studia. W latach 1945-1947 mieszkał w Bukareszcie, gdzie pracował jako lektor i tłumacz. Potem uciekł z totalitarnej ojczyzny przez Węgry i Wiedeń do Paryża, gdzie osiedlił się w 1948 roku. Jeszcze w tym samym roku ukazał się jego pierwszy ważny tom wierszy: Der Sand aus den Urnen (Piasek z urn). W Paryżu, w 1951 roku poznał swoją przyszłą żonę, Gisèle de Lestrange, którą poślubił rok później. Także w 1952 roku ukazał się zbiór Mohn und Gedächtnis (Mak i pamięć) wraz ze znanym wierszem Todesfuge (Fuga śmierci). W 1955 roku otrzymał francuskie obywatelstwo i urodził mu się syn Eric (jego pierwsze dziecko zmarło wkrótce po porodzie). W kwietniu 1967 roku Celan i jego żona zdecydowali się na separację. Paul Celan zmarł w nocy z 19 na 20 kwietnia 1970 roku, prawdopodobnie w wyniku samobójstwa.
PIOTR PAZIŃSKI — Pisarz, tłumacz i redaktor. Opublikował książki: Labirynt i drzewo (2005), Dublin z Ulissesem (2008), Pensjonat (2009), Ptasie ulice (2013), Rzeczywistość poprzecierana (2015), Atrapy stworzenia (2020), Przebierańcy w nicości (2023), Obstalunki (2025), ułożył antologię Opowieści niesamowite z języka polskiego (2021), przekładał prozę Sz. J. Agnona. Bywa wykładowcą, zecerem i fotografem.
WOJCIECH BONOWICZ — Poeta, publicysta. Stale współpracuje z „Tygodnikiem Powszechnym” i miesięcznikiem „Znak”. Opublikował kilka tomów poetyckich, m.in.: Pełne morze (Nagroda Literacka Gdynia), Polskie znaki (nominacja do Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius), Echa (nominacje do Nagrody Literackiej Nike i Nagrody Poetyckiej im. Wisławy Szymborskiej), Druga ręka (finał Nagrody Literackiej Nike). Autor biografii Tischner (nominacja do Nagrody Literackiej Nike). Opublikował także tom rozmów z Wojciechem Waglewskim, Wagiel. Jeszcze wszystko będzie możliwe, opracowania utworów Andrzeja Bursy — Dzieła (prawie) wszystkie i opowiadań Kornela Filipowicza — Romans prowincjonalny i inne historie oraz zbiór esejów Sto lat. Książka życzeń, zbiór felietonów Dziennik końca świata, a ostatnio Dziennik pocieszenia.
Dzikie Pole to reportażowa opowieść o pierwszym roku pełnoskalowej wojny w Ukrainie, którą autorka — badaczka i wolontariuszka — przeżyła u boku żołnierzy 128. Samodzielnej Brygady Obrony Terytorialnej.
Zrzutka dla Brygady „Dzikie Pole”: WPŁAĆ NA ZRZUTKĘ
„Pełna cierpkiego humoru, a zarazem wzruszająca opowieść Olgi Solarz, antropolożki, obserwatorki uczestniczącej i wolontariuszki o pierwszym roku Wielkiej Wojny, spędzonym w Stepie, wśród żołnierzy nie z powołania, a z wewnętrznej konieczności broniących przed najeźdźcą swojej ziemi, zemelki. Opowieść jednocześnie niespieszna i wartka, pełna magii i tragizmu, poetycka i okrutna aż do bólu w swych szczegółach, jakby cała utkana z oksymoronów, jak tytułowe Dzikie Pole”. [prof. dr hab. Ola Hnatiuk]
„To paradoks, ale książka Olgi Solarz o wojnie w Ukrainie jest bardzo ciekawą lekturą nawet dla Ukraińców. Wydawałoby się, że to my żyjemy wewnątrz tej wojny i znamy ją lepiej, ale cudze oko zawsze dostrzeże więcej niuansów, odcieni i szczegółów. To książka o Wschodzie, o stepie, o wojnie, ale przede wszystkim o prawdziwych ludziach w 3D, o tym, jak wojenna codzienność przeplata się z bohaterstwem, a zmęczenie i strach przezwycięża czarny humor. Ważna i bogata w świadectwa książka, która przemawia do nas głosem pełnym empatii”. [Andrij Lubka]
„Dla mnie step jest jak palimpsest — z nałożonymi na niego scytyjskimi kurhanami i połowieckimi babami. A potem na tych kurhanach chowano kozaków. A jeszcze te rzeki stepowe — jak krwiobieg stepu, które ostatecznie wpadają do Dniepru. Fascynuje mnie to, że step jest bardzo różnorodny, falisty, że są tu liczne jary i parowy, strumienie i stawy. Więc ta wojna ma dla mnie jeszcze jeden wymiar. Przyglądałam się, jak moskale zdobywali step kawałek po kawałku, i martwiłam się o tę ziemię, o jej przyrodę. Pamiętam łąki pełne kwitnących irysów — teraz były pod kontrolą rosyjską i zrozumiałam, że te kwiaty mogą po prostu zniknąć na zawsze.” [Olga Solarz, naszwybir.pl]
OLGA SOLARZ — Doktor etnologii, ukrainistka, redaktorka i autorka książek oraz artykułów dotyczących pogranicza polsko-ukraińskiego. Prowadzi blog Magia ludowa Karpat. Działaczka społeczna na rzecz zachowania ukraińskiej kultury materialnej w Polsce oraz polskiej w Ukrainie. Brała udział w kilkunastu międzynarodowych projektach na rzecz pojednania polsko-ukraińskiego, również jako ich koordynatorka. Aktywna uczestniczka Pomarańczowej Rewolucji oraz Rewolucji Godności. W latach 2014–2015 organizowała pomoc wojskową dla batalionu „Ajdar” oraz przekazywała wsparcie humanitarne dla ludności cywilnej obwodu łuhańskiego. Założycielka i prezeska Fundacji Magia Karpat, w ramach której od 24 lutego 2022 roku organizuje pomoc dla walczącej Ukrainy. Stała wolontariuszka 128. Brygady „Dzikie Pole”. W 2025 roku opublikowała Dzikie pole. Wojenną opowieść — reportaż oparty na obserwacji uczestniczącej.

Dzikie Pole to reportażowa opowieść o pierwszym roku pełnoskalowej wojny w Ukrainie, którą autorka — badaczka i wolontariuszka — przeżyła u boku żołnierzy 128. Samodzielnej Brygady Obrony Terytorialnej.
Zrzutka dla Brygady „Dzikie Pole”: WPŁAĆ NA ZRZUTKĘ
„Pełna cierpkiego humoru, a zarazem wzruszająca opowieść Olgi Solarz, antropolożki, obserwatorki uczestniczącej i wolontariuszki o pierwszym roku Wielkiej Wojny, spędzonym w Stepie, wśród żołnierzy nie z powołania, a z wewnętrznej konieczności broniących przed najeźdźcą swojej ziemi, zemelki. Opowieść jednocześnie niespieszna i wartka, pełna magii i tragizmu, poetycka i okrutna aż do bólu w swych szczegółach, jakby cała utkana z oksymoronów, jak tytułowe Dzikie Pole”. [prof. dr hab. Ola Hnatiuk]
„To paradoks, ale książka Olgi Solarz o wojnie w Ukrainie jest bardzo ciekawą lekturą nawet dla Ukraińców. Wydawałoby się, że to my żyjemy wewnątrz tej wojny i znamy ją lepiej, ale cudze oko zawsze dostrzeże więcej niuansów, odcieni i szczegółów. To książka o Wschodzie, o stepie, o wojnie, ale przede wszystkim o prawdziwych ludziach w 3D, o tym, jak wojenna codzienność przeplata się z bohaterstwem, a zmęczenie i strach przezwycięża czarny humor. Ważna i bogata w świadectwa książka, która przemawia do nas głosem pełnym empatii”. [Andrij Lubka]
„Dla mnie step jest jak palimpsest — z nałożonymi na niego scytyjskimi kurhanami i połowieckimi babami. A potem na tych kurhanach chowano kozaków. A jeszcze te rzeki stepowe — jak krwiobieg stepu, które ostatecznie wpadają do Dniepru. Fascynuje mnie to, że step jest bardzo różnorodny, falisty, że są tu liczne jary i parowy, strumienie i stawy. Więc ta wojna ma dla mnie jeszcze jeden wymiar. Przyglądałam się, jak moskale zdobywali step kawałek po kawałku, i martwiłam się o tę ziemię, o jej przyrodę. Pamiętam łąki pełne kwitnących irysów — teraz były pod kontrolą rosyjską i zrozumiałam, że te kwiaty mogą po prostu zniknąć na zawsze.” [Olga Solarz, naszwybir.pl]
OLGA SOLARZ — Doktor etnologii, ukrainistka, redaktorka i autorka książek oraz artykułów dotyczących pogranicza polsko-ukraińskiego. Prowadzi blog Magia ludowa Karpat. Działaczka społeczna na rzecz zachowania ukraińskiej kultury materialnej w Polsce oraz polskiej w Ukrainie. Brała udział w kilkunastu międzynarodowych projektach na rzecz pojednania polsko-ukraińskiego, również jako ich koordynatorka. Aktywna uczestniczka Pomarańczowej Rewolucji oraz Rewolucji Godności. W latach 2014–2015 organizowała pomoc wojskową dla batalionu „Ajdar” oraz przekazywała wsparcie humanitarne dla ludności cywilnej obwodu łuhańskiego. Założycielka i prezeska Fundacji Magia Karpat, w ramach której od 24 lutego 2022 roku organizuje pomoc dla walczącej Ukrainy. Stała wolontariuszka 128. Brygady „Dzikie Pole”. W 2025 roku opublikowała Dzikie pole. Wojenną opowieść — reportaż oparty na obserwacji uczestniczącej.
Wojna wchodzi przez oczy. To spostrzeżenie Goi znalazło wyraz w jego słynnych Okropnościach wojny. Dziś możemy dopowiedzieć: obrazy niosą cierpienie, ale też na to cierpienie znieczulają.
Od 24 lutego 2022 roku, gdy rozpoczęła się inwazja Rosji na Ukrainę, zostaliśmy zalani niespotykanym do tej pory ogromem obrazów przedstawiających widoki cudzego cierpienia. Co jednak w rzeczywistości widzimy? Co nam umyka? Czy nasze patrzenie ocala, czy jest raczej formą pornografii — perwersyjnego zaglądania w miejsce, w które nie powinniśmy spoglądać? Kim jesteśmy: świadkami zbrodni? Widzami medialnego spektaklu? Przypadkowymi gapiami?
Być gościem w katastrofie to antropologiczny esej o patrzeniu na obrazy wojny w Ukrainie. To próba opowiedzenia o tej wojnie poprzez jej wizualność, poprzez sztukę. Co to bowiem znaczy dziś: patrzeć, zaczynać, uchodzić, cierpieć, przeżywać, nienawidzić, dokumentować, przekraczać, dekolonizować, pisać? To również opowieść o charkowskim Domu „Słowo”, w której — niczym w soczewce — odbijają się losy ukraińskiej kultury ostatnich stu lat. I na sam koniec: to książka o próbie odnalezienia się w tej wojennej historii, o mediowaniu między obiektywnym, badawczym dystansem a afektywnym zaangażowaniem.
„Tomasz Szerszeń napisał książkę rewelacyjną, dał zarys nowej antropologii wojny, a może lepiej powiedzieć — wynalazł nowy język, w którym wybrzmiewają, odsłaniane właśnie, dyskursy poszerzające horyzont tego, co było polem “niemożliwości”.” [prof. Roch Sulima]
„[Tomasz Szerszeń] Pojedynkuje się z teoriami, które usiłują oddzielić patrzenie od wrażliwości, podejmuje grę z regułami stosowności. W rezultacie tworzy esej z antropologii widzenia, a więc tekst o związku między patrzeniem i udzielaniem człowieczeństwa. Opowiada o wojnie poprzez jej obrazy, ustawicznie pytając, czy możliwe jest patrzenie uczestniczące — zaangażowane, przeciwprzemocowe, dekolonizujące.” [Przemysław Czapliński, wyborcza.pl]
„Książka jest niezwykle ciekawym zbiorem esejów, który w pewnym sensie można traktować jako leksykon pojęć związanych z oddziaływaniem wojny na nasza świadomość. To próba poradzenia sobie z nową sytuacją powstałą po lutym 2022, ponieważ dla jej opisu humanistyka musi znaleźć nowy język.” [Eugeniusz Sobol, „Odra”]
TOMASZ SZERSZEŃ — Eseista, antropolog kultury, fotograf. Autor książek Być gościem w katastrofie (2024, finał Nagrody im. Marcina Króla 2025); Wszystkie wojny świata (2021, nominacja do Nagrody Literackiej Gdynia; Nagroda Literacka Znaczenia i Nagroda Główna Academia 2022); Architektura przetrwania (2017); Podróżnicy bez mapy i paszportu (2015). Redaktor antologii Oświecenie, czyli tu i teraz (2021). Od 2024 roku redaktor naczelny kwartalnika „Konteksty”, adiunkt w Instytucie Sztuki PAN. Autor wielu projektów fotograficznych pokazywanych na wystawach w Polsce i zagranicą, współautor projektów teatralnych, kurator wystaw.

Wojna wchodzi przez oczy. To spostrzeżenie Goi znalazło wyraz w jego słynnych Okropnościach wojny. Dziś możemy dopowiedzieć: obrazy niosą cierpienie, ale też na to cierpienie znieczulają.
Od 24 lutego 2022 roku, gdy rozpoczęła się inwazja Rosji na Ukrainę, zostaliśmy zalani niespotykanym do tej pory ogromem obrazów przedstawiających widoki cudzego cierpienia. Co jednak w rzeczywistości widzimy? Co nam umyka? Czy nasze patrzenie ocala, czy jest raczej formą pornografii — perwersyjnego zaglądania w miejsce, w które nie powinniśmy spoglądać? Kim jesteśmy: świadkami zbrodni? Widzami medialnego spektaklu? Przypadkowymi gapiami?
Być gościem w katastrofie to antropologiczny esej o patrzeniu na obrazy wojny w Ukrainie. To próba opowiedzenia o tej wojnie poprzez jej wizualność, poprzez sztukę. Co to bowiem znaczy dziś: patrzeć, zaczynać, uchodzić, cierpieć, przeżywać, nienawidzić, dokumentować, przekraczać, dekolonizować, pisać? To również opowieść o charkowskim Domu „Słowo”, w której — niczym w soczewce — odbijają się losy ukraińskiej kultury ostatnich stu lat. I na sam koniec: to książka o próbie odnalezienia się w tej wojennej historii, o mediowaniu między obiektywnym, badawczym dystansem a afektywnym zaangażowaniem.
„Tomasz Szerszeń napisał książkę rewelacyjną, dał zarys nowej antropologii wojny, a może lepiej powiedzieć — wynalazł nowy język, w którym wybrzmiewają, odsłaniane właśnie, dyskursy poszerzające horyzont tego, co było polem “niemożliwości”.” [prof. Roch Sulima]
„[Tomasz Szerszeń] Pojedynkuje się z teoriami, które usiłują oddzielić patrzenie od wrażliwości, podejmuje grę z regułami stosowności. W rezultacie tworzy esej z antropologii widzenia, a więc tekst o związku między patrzeniem i udzielaniem człowieczeństwa. Opowiada o wojnie poprzez jej obrazy, ustawicznie pytając, czy możliwe jest patrzenie uczestniczące — zaangażowane, przeciwprzemocowe, dekolonizujące.” [Przemysław Czapliński, wyborcza.pl]
„Książka jest niezwykle ciekawym zbiorem esejów, który w pewnym sensie można traktować jako leksykon pojęć związanych z oddziaływaniem wojny na nasza świadomość. To próba poradzenia sobie z nową sytuacją powstałą po lutym 2022, ponieważ dla jej opisu humanistyka musi znaleźć nowy język.” [Eugeniusz Sobol, „Odra”]
TOMASZ SZERSZEŃ — Eseista, antropolog kultury, fotograf. Autor książek Być gościem w katastrofie (2024, finał Nagrody im. Marcina Króla 2025); Wszystkie wojny świata (2021, nominacja do Nagrody Literackiej Gdynia; Nagroda Literacka Znaczenia i Nagroda Główna Academia 2022); Architektura przetrwania (2017); Podróżnicy bez mapy i paszportu (2015). Redaktor antologii Oświecenie, czyli tu i teraz (2021). Od 2024 roku redaktor naczelny kwartalnika „Konteksty”, adiunkt w Instytucie Sztuki PAN. Autor wielu projektów fotograficznych pokazywanych na wystawach w Polsce i zagranicą, współautor projektów teatralnych, kurator wystaw.
porót do strony
PROGRAM