Czwartek | 09 10 25

15:30
16:30
Gorlickie Centrum Kultury
Kalina Błażejowska, Bezduszni. Zapomniana zagłada chorych
Wielkie zniknięcie
Kalina Błażejowska
„Bezduszni. Zapomniana zagłada chorych”, Wydawnictwo Czarne, 2024
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Wojciech Bonowicz

„To chyba najbardziej stabuizowana grupa ofiar II wojny” — usłyszała autorka od archiwistki, z którą rozmawiała na początku pracy nad książką. I rzeczywiście: o polskich ofiarach nazistowskiego programu „eutanazji” wiadomo niewiele. A to, co udało się ustalić, nie dotarło do powszechnej świadomości. Bo kto poza specjalistami wie, że było ich co najmniej dwadzieścia tysięcy? Albo że po raz pierwszy komory gazowej Niemcy użyli do zgładzenia pacjentów szpitala psychiatrycznego w Owińskach?

Bezduszni to zapadająca w pamięć opowieść o tym, co wyparte, przemilczane, zapomniane. Na przykładzie trzech miejsc — dziecięcej kliniki psychiatrycznej w Lublińcu, szpitala psychiatrycznego w Gostyninie i domu opieki w Śremie — Kalina Błażejowska opisuje wszystkie kategorie ofiar. Niepełnosprawne dzieci, chorych psychicznie dorosłych i niesamodzielnych najstarszych — tych, których niemieccy lekarze uznali za „bezduszne istoty”, wiodące „życie niewarte życia”.

Autorka odkrywa przy tym nieznane dokumenty, ustala wstrząsające szczegóły, znajduje naocznych świadków i bliskich zabitych — wszystko, by przywrócić pamięć o zagładzie, która została pominięta w powojennych rachunkach krzywd.

„Myślałem, że to wszystko już wiemy, odżałowaliśmy ofiary, pogodziliśmy się, że oprawców nie spotkała kara. A to tak ciągle boli. Bezduszni to mądry dowód na to, że choć zawsze jesteśmy spóźnieni, trzeba opowiadać.” [Włodzimierz Nowak]

„Zagłada chorych psychicznie nie jest tematem lektury, który poprawia nastrój. Nie ma tu niczego, co lubi fejs czy insta — pocieszenia, śmiechu, nawet nie ma się o co pokłócić, bo przecież wiemy, że to przerażające. A jednocześnie — wydaje mi się — niewiele wiemy. Znamy hasło encyklopedyczne, a nie historie konkretnych osób. Do nich dotarła Kalina Błażejowska, autorka bardzo dobrze napisanego, wymagającego mnóstwa wkładu, reportażu.” [Wojciech Szot, zdaniemszota.pl]

Bezduszni niepostrzeżenie przekształcają się w reportaż śledczy, w którym Błażejowska stara się ustalić losy zbrodniarzy, dotrzeć do ich żyjących krewnych oraz do rodzin ofiar. A nawet spotkać się z tymi, którym udało się przeżyć pobyt w szpitalu w Lublińcu. Wszystko to robi pod miażdżącą presją czasu, który zaciera i zniekształca pamięć. I sprawia, że coraz mniej osób odbiera telefony, a listy coraz częściej wracają do nadawcy.” [Jacek Adamiec, kultura.poznan.pl]

KALINA BŁAŻEJOWSKA — Reporterka i publicystka. Absolwentka filmoznawstwa i dziennikarstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Laureatka licznych nagród dziennikarskich, w tym Nagrody „Newsweeka” im. Teresy Torańskiej. W 2024 roku w Wydawnictwie Czarne ukazała się jej książka reporterska Bezduszni. Zapomniana zagłada chorych, za którą otrzymała Nagrodę Historyczną „Polityki”, Międzynarodową Nagrodę im. Witolda Pileckiego, Nagrodę Ołówek Kazimierza Moczarskiego, Nagrodę KLIO oraz nominacje do Nagrody im. Kazimierza Moczarskiego i nagrody Złota Róża 2024. Jesienią 2025 roku nakładem Wydawnictwa Literackiego ukaże się poszerzone wydanie jej pierwszej książki Uparte serce. Biografia Poświatowskiej, wyróżnionej m.in. nominacją do Nagrody Literackiej Gryfia.

czarne.com.pl

Kalina Błażejowska, Bezduszni. Zapomniana zagłada chorych
15:30
16:30
Gorlickie Centrum Kultury
Wielkie zniknięcie
Kalina Błażejowska
„Bezduszni. Zapomniana zagłada chorych”, Wydawnictwo Czarne, 2024
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Wojciech Bonowicz

„To chyba najbardziej stabuizowana grupa ofiar II wojny” — usłyszała autorka od archiwistki, z którą rozmawiała na początku pracy nad książką. I rzeczywiście: o polskich ofiarach nazistowskiego programu „eutanazji” wiadomo niewiele. A to, co udało się ustalić, nie dotarło do powszechnej świadomości. Bo kto poza specjalistami wie, że było ich co najmniej dwadzieścia tysięcy? Albo że po raz pierwszy komory gazowej Niemcy użyli do zgładzenia pacjentów szpitala psychiatrycznego w Owińskach?

Bezduszni to zapadająca w pamięć opowieść o tym, co wyparte, przemilczane, zapomniane. Na przykładzie trzech miejsc — dziecięcej kliniki psychiatrycznej w Lublińcu, szpitala psychiatrycznego w Gostyninie i domu opieki w Śremie — Kalina Błażejowska opisuje wszystkie kategorie ofiar. Niepełnosprawne dzieci, chorych psychicznie dorosłych i niesamodzielnych najstarszych — tych, których niemieccy lekarze uznali za „bezduszne istoty”, wiodące „życie niewarte życia”.

Autorka odkrywa przy tym nieznane dokumenty, ustala wstrząsające szczegóły, znajduje naocznych świadków i bliskich zabitych — wszystko, by przywrócić pamięć o zagładzie, która została pominięta w powojennych rachunkach krzywd.

„Myślałem, że to wszystko już wiemy, odżałowaliśmy ofiary, pogodziliśmy się, że oprawców nie spotkała kara. A to tak ciągle boli. Bezduszni to mądry dowód na to, że choć zawsze jesteśmy spóźnieni, trzeba opowiadać.” [Włodzimierz Nowak]

„Zagłada chorych psychicznie nie jest tematem lektury, który poprawia nastrój. Nie ma tu niczego, co lubi fejs czy insta — pocieszenia, śmiechu, nawet nie ma się o co pokłócić, bo przecież wiemy, że to przerażające. A jednocześnie — wydaje mi się — niewiele wiemy. Znamy hasło encyklopedyczne, a nie historie konkretnych osób. Do nich dotarła Kalina Błażejowska, autorka bardzo dobrze napisanego, wymagającego mnóstwa wkładu, reportażu.” [Wojciech Szot, zdaniemszota.pl]

Bezduszni niepostrzeżenie przekształcają się w reportaż śledczy, w którym Błażejowska stara się ustalić losy zbrodniarzy, dotrzeć do ich żyjących krewnych oraz do rodzin ofiar. A nawet spotkać się z tymi, którym udało się przeżyć pobyt w szpitalu w Lublińcu. Wszystko to robi pod miażdżącą presją czasu, który zaciera i zniekształca pamięć. I sprawia, że coraz mniej osób odbiera telefony, a listy coraz częściej wracają do nadawcy.” [Jacek Adamiec, kultura.poznan.pl]

KALINA BŁAŻEJOWSKA — Reporterka i publicystka. Absolwentka filmoznawstwa i dziennikarstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Laureatka licznych nagród dziennikarskich, w tym Nagrody „Newsweeka” im. Teresy Torańskiej. W 2024 roku w Wydawnictwie Czarne ukazała się jej książka reporterska Bezduszni. Zapomniana zagłada chorych, za którą otrzymała Nagrodę Historyczną „Polityki”, Międzynarodową Nagrodę im. Witolda Pileckiego, Nagrodę Ołówek Kazimierza Moczarskiego, Nagrodę KLIO oraz nominacje do Nagrody im. Kazimierza Moczarskiego i nagrody Złota Róża 2024. Jesienią 2025 roku nakładem Wydawnictwa Literackiego ukaże się poszerzone wydanie jej pierwszej książki Uparte serce. Biografia Poświatowskiej, wyróżnionej m.in. nominacją do Nagrody Literackiej Gryfia.

czarne.com.pl

więcej
17:00
18:00
Gorlickie Centrum Kultury
Dominik Bielicki, Wielki ping-pong
Dzieciństwa
Dominik Bielicki
„Wielki ping-pong”, Wydawnictwo j, 2023
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Zofia Król

„Panuje tu niezwykła, podnosząca rangę przedmiotów aura, a widokówki ze zwyczajności przetykane są scenkami ludzkiej miłości. Bielicki odzyskuje czas miniony i sobie z nim pogrywa, i wychodzą mu najsubtelniejsze umarłe klasy ever.” [Mateusz Górniak]

„Obecna Polska dla tych z nas, którzy urodzili się w poprzedniej, zawsze będzie do pewnego stopnia Polską drugą, nową – wyuczoną, choć niezupełnie zrozumiałą, współbudowaną, ale na ogół intuicyjnie, bez planu, swojską, ale też po trosze obcą i z tego powodu nietraktowaną z taką samą powagą. Poeta patrzy na to, co się wydarzyło, od dołu, skupia się na tym, co prywatne, dzięki czemu udaje mu się lepiej uchwycić ambiwalentny charakter zmian i naszego do owych zmian stosunku.” [Wojciech Bonowicz, miesiecznik.znak.com.pl]

Wielki ping-pong Dominika Bielickiego jest książką, która jednocześnie wydaje się doskonale znajoma i doskonale obca. Jest znajoma, ponieważ wszyscy mieliśmy dzieciństwo, a niektórzy z nas mieli dzieciństwo w czasach PRL-u. Jest obca, ponieważ (prawie) wszyscy mówimy o dzieciństwie inaczej — z rozrzewnieniem, nostalgicznie, może nawet z rozpaczą, jak mówi się o czymś utraconym, poeta tymczasem filtruje je przez świadomość, że życie toczy się za “drzwiami do wielkiego ping-ponga”, bez naszego wpływu na reguły i upływ czasu. I dlatego język jego wierszy niesiony jest raczej przez obrazy, a nie przez emocje, raczej sprawozdaje, niż waloryzuje, zdaje się raczej chłodny i obojętny niż angażujący… Pod tym “raczej” w wierszach kryje się wszystko, co czyni je wartymi czytania.” [Piotr Śliwiński, literatura.wroclaw.pl]

DOMINIK BIELICKI — Autor książek z wierszami: Gruba tańczy (2008), Pawilony (2017) oraz Wielki ping-pong (2023). Laureat Nagrody Literackiej Gdynia 2018 oraz Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius 2024. Z wykształcenia matematyk. Mieszka w Warszawie.

wydawnictwoj.pl

Dominik Bielicki, Wielki ping-pong
17:00
18:00
Gorlickie Centrum Kultury
Dzieciństwa
Dominik Bielicki
„Wielki ping-pong”, Wydawnictwo j, 2023
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Zofia Król

„Panuje tu niezwykła, podnosząca rangę przedmiotów aura, a widokówki ze zwyczajności przetykane są scenkami ludzkiej miłości. Bielicki odzyskuje czas miniony i sobie z nim pogrywa, i wychodzą mu najsubtelniejsze umarłe klasy ever.” [Mateusz Górniak]

„Obecna Polska dla tych z nas, którzy urodzili się w poprzedniej, zawsze będzie do pewnego stopnia Polską drugą, nową – wyuczoną, choć niezupełnie zrozumiałą, współbudowaną, ale na ogół intuicyjnie, bez planu, swojską, ale też po trosze obcą i z tego powodu nietraktowaną z taką samą powagą. Poeta patrzy na to, co się wydarzyło, od dołu, skupia się na tym, co prywatne, dzięki czemu udaje mu się lepiej uchwycić ambiwalentny charakter zmian i naszego do owych zmian stosunku.” [Wojciech Bonowicz, miesiecznik.znak.com.pl]

Wielki ping-pong Dominika Bielickiego jest książką, która jednocześnie wydaje się doskonale znajoma i doskonale obca. Jest znajoma, ponieważ wszyscy mieliśmy dzieciństwo, a niektórzy z nas mieli dzieciństwo w czasach PRL-u. Jest obca, ponieważ (prawie) wszyscy mówimy o dzieciństwie inaczej — z rozrzewnieniem, nostalgicznie, może nawet z rozpaczą, jak mówi się o czymś utraconym, poeta tymczasem filtruje je przez świadomość, że życie toczy się za “drzwiami do wielkiego ping-ponga”, bez naszego wpływu na reguły i upływ czasu. I dlatego język jego wierszy niesiony jest raczej przez obrazy, a nie przez emocje, raczej sprawozdaje, niż waloryzuje, zdaje się raczej chłodny i obojętny niż angażujący… Pod tym “raczej” w wierszach kryje się wszystko, co czyni je wartymi czytania.” [Piotr Śliwiński, literatura.wroclaw.pl]

DOMINIK BIELICKI — Autor książek z wierszami: Gruba tańczy (2008), Pawilony (2017) oraz Wielki ping-pong (2023). Laureat Nagrody Literackiej Gdynia 2018 oraz Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius 2024. Z wykształcenia matematyk. Mieszka w Warszawie.

wydawnictwoj.pl

więcej
18:30
19:30
Gorlickie Centrum Kultury
Marek Bieńczyk, Rondo Wiatraczna
Miejsce ostateczne
Marek Bieńczyk
„Rondo Wiatraczna”, Wydawnictwo Karakter, 2025
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Darek Foks

Wieloznaczna proza, której narrator, podatny na objawienia, krąży ulicami warszawskiego Grochowa, drogami własnych natchnień i wyobraźni. Trudno powiedzieć, co tu jest czystą fantazją, co mistyfikacją, a co śladem pamięci; jak poważny jest każdy żart i jak żartobliwa jest powaga. Łatwo za to wpaść w nieoznaczony prześwit, zanurzyć się w mnogość dźwięków i barw, dać się porwać logolewitacji, wybrykom słowa, i spotkać mniej lub bardziej widmowe postaci zaludniające ten mikroświat.

Bieńczyk tworzy wspaniałą, schulzowsko-bułhakowską mitologię swojej dzielnicy — niedokończonej, niepełnej, a przez to właśnie tym bardziej domagającej się opowieści: „Tego potrzebuje wyobraźnia, kiedy już pojmiemy, że miejsce, w którym przyszło nam żyć, okazuje się ostateczne, przez co niejako dla pocieszenia lub równowagi nabiera głębi i zdaje się odsłaniać korytarze wiodące wstecz, do pierwszych pokoleń pterodaktyli czy do bakterii rozpoczynających ciężkie zadanie przerobu”.

„Białoszewski, Stasiuk, Rejmer, Sołtys, Wicha, a teraz Bieńczyk. Ma Grochów szczęście do swoich opowiadaczy. […] Uprawiając autofikcję, Bieńczyk przechodzi sam siebie. Wydawało się, że sztukę eseju opanował do perfekcji, tytuł króla gatunku od dawna należał do niego. […] Tymczasem Bieńczyk poszerzył granice swojego królestwa, wymodelował kształt tej literackiej formy. Stał się erudytą jeszcze bardziej dyskretnym, prozaikiem na wskroś współczesnym, choć niepodążającym za chwilową modą.” [Agnieszka Warnke, culture.pl]

„Nie znaczy to, że melancholia nie upomina się o swoją daninę. Narrator spłaca ją elegancko, w duchu Brunona Schulza […], pisząc, iż sens dzielnicy zasadza się na istnieniu niewidzialnych rzeczywistości równoległych, pasm czasu, płaszczyzn przestrzeni. Owe boczne nurty rzeczywistości nie powstrzymują przemijania, ale też nie paraliżują. Już raczej pozwalają swobodniej manewrować sobą — istotą biologiczną i społeczną — przebierać w realności jak w jabłkach na placu Szembeka. Rzadkie momenty objawienia, w olśnieniu lub pod wpływem substancji, nazwie Bieńczyk prześwitem. Słowo ze światłem w środku. Konkretne, wskazujące przejście między blokami.” [Piotr Paziński, tygodnikpowszechny.pl]

„[…] czytając ów beztroski z pozoru pastisz, nabiera się coraz głębszego przekonania, że wszystko w nim jest, jak w wierszu Philipa Larkina, “intensywnie smutne”.” [Marcin Sendecki, wyborcza.pl]

MAREK BIEŃCZYK — Prozaik, eseista, tłumacz literatury francuskiej (Milan Kundera, Emile Cioran, Roland Barthes, Marcel Proust i inni). Opublikował kilkanaście książek, wśród nich powieści (Terminal, Tworki), książki łączące esej i prozę (m.in. Melancholia. O tych, co nigdy nie odnajdą straty, Przezroczystość, Kontener), zbiory esejów (m.in. Oczy Dűrera, Jabłko Olgi, stopy Dawida), książki dla dzieci-dorosłych (m.in. Książę w cukierni) oraz kroniki winiarskie. Za powieść Tworki otrzymał Paszport „Polityki” oraz Nagrodę Literacką im. Władysława Reymonta (2000), za zbiór esejów Książka Twarzy Nagrodę Literacką Nike oraz tort od Adama Sowy (2012), za książkę Przezroczystość Nagrodę im. Andrzeja Siemka (2008). Dwukrotnie uhonorowany za całokształt twórczości: w 2023 roku Nagrodą Literacką im. Juliana Tuwima oraz w roku 2025 Nagrodą Literacką m.st. Warszawy w kategorii Warszawski twórca.

karakter.pl

Marek Bieńczyk, Rondo Wiatraczna
18:30
19:30
Gorlickie Centrum Kultury
Miejsce ostateczne
Marek Bieńczyk
„Rondo Wiatraczna”, Wydawnictwo Karakter, 2025
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Darek Foks

Wieloznaczna proza, której narrator, podatny na objawienia, krąży ulicami warszawskiego Grochowa, drogami własnych natchnień i wyobraźni. Trudno powiedzieć, co tu jest czystą fantazją, co mistyfikacją, a co śladem pamięci; jak poważny jest każdy żart i jak żartobliwa jest powaga. Łatwo za to wpaść w nieoznaczony prześwit, zanurzyć się w mnogość dźwięków i barw, dać się porwać logolewitacji, wybrykom słowa, i spotkać mniej lub bardziej widmowe postaci zaludniające ten mikroświat.

Bieńczyk tworzy wspaniałą, schulzowsko-bułhakowską mitologię swojej dzielnicy — niedokończonej, niepełnej, a przez to właśnie tym bardziej domagającej się opowieści: „Tego potrzebuje wyobraźnia, kiedy już pojmiemy, że miejsce, w którym przyszło nam żyć, okazuje się ostateczne, przez co niejako dla pocieszenia lub równowagi nabiera głębi i zdaje się odsłaniać korytarze wiodące wstecz, do pierwszych pokoleń pterodaktyli czy do bakterii rozpoczynających ciężkie zadanie przerobu”.

„Białoszewski, Stasiuk, Rejmer, Sołtys, Wicha, a teraz Bieńczyk. Ma Grochów szczęście do swoich opowiadaczy. […] Uprawiając autofikcję, Bieńczyk przechodzi sam siebie. Wydawało się, że sztukę eseju opanował do perfekcji, tytuł króla gatunku od dawna należał do niego. […] Tymczasem Bieńczyk poszerzył granice swojego królestwa, wymodelował kształt tej literackiej formy. Stał się erudytą jeszcze bardziej dyskretnym, prozaikiem na wskroś współczesnym, choć niepodążającym za chwilową modą.” [Agnieszka Warnke, culture.pl]

„Nie znaczy to, że melancholia nie upomina się o swoją daninę. Narrator spłaca ją elegancko, w duchu Brunona Schulza […], pisząc, iż sens dzielnicy zasadza się na istnieniu niewidzialnych rzeczywistości równoległych, pasm czasu, płaszczyzn przestrzeni. Owe boczne nurty rzeczywistości nie powstrzymują przemijania, ale też nie paraliżują. Już raczej pozwalają swobodniej manewrować sobą — istotą biologiczną i społeczną — przebierać w realności jak w jabłkach na placu Szembeka. Rzadkie momenty objawienia, w olśnieniu lub pod wpływem substancji, nazwie Bieńczyk prześwitem. Słowo ze światłem w środku. Konkretne, wskazujące przejście między blokami.” [Piotr Paziński, tygodnikpowszechny.pl]

„[…] czytając ów beztroski z pozoru pastisz, nabiera się coraz głębszego przekonania, że wszystko w nim jest, jak w wierszu Philipa Larkina, “intensywnie smutne”.” [Marcin Sendecki, wyborcza.pl]

MAREK BIEŃCZYK — Prozaik, eseista, tłumacz literatury francuskiej (Milan Kundera, Emile Cioran, Roland Barthes, Marcel Proust i inni). Opublikował kilkanaście książek, wśród nich powieści (Terminal, Tworki), książki łączące esej i prozę (m.in. Melancholia. O tych, co nigdy nie odnajdą straty, Przezroczystość, Kontener), zbiory esejów (m.in. Oczy Dűrera, Jabłko Olgi, stopy Dawida), książki dla dzieci-dorosłych (m.in. Książę w cukierni) oraz kroniki winiarskie. Za powieść Tworki otrzymał Paszport „Polityki” oraz Nagrodę Literacką im. Władysława Reymonta (2000), za zbiór esejów Książka Twarzy Nagrodę Literacką Nike oraz tort od Adama Sowy (2012), za książkę Przezroczystość Nagrodę im. Andrzeja Siemka (2008). Dwukrotnie uhonorowany za całokształt twórczości: w 2023 roku Nagrodą Literacką im. Juliana Tuwima oraz w roku 2025 Nagrodą Literacką m.st. Warszawy w kategorii Warszawski twórca.

karakter.pl

więcej
20:00
21:00
Gorlickie Centrum Kultury
Magdalena Grzebałkowska, Dezorientacje. Biografia Marii Konopnickiej
Być gdzie indziej
Magdalena Grzebałkowska
„Dezorientacje. Biografia Marii Konopnickiej”, Wydawnictwo Znak, 2024
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Wojciech Bonowicz

Matka ośmiorga dzieci opuszcza męża i przenosi się do Warszawy, by pisać poezję. Autorka bajki O krasnoludkach i o sierotce Marysi chorą córkę zamyka w szpitalu psychiatrycznym. Pochylająca się nad losem dzieci społeczniczka oddaje obcym ludziom własnego wnuka. Postać migotliwa, niejednoznaczna, nieuchwytna. Wybitna reporterka Magdalena Grzebałkowska mierzy się z legendą Konopnickiej. Odkrywa rysy na jej wizerunku i sprawia, że znana z czarno-białych portretów ponura matrona przeistacza się w barwną, pełną życia kobietę. Decyzje, dylematy i rozterki Konopnickiej — buntowniczki, feministki, artystki, pokazują, że była postacią na wskroś współczesną, która wciąż może inspirować, zaskakiwać i szokować.

„Grzebałkowska znowu to zrobiła. Zamieszała w na pozór już znanej historii. Powołała do życia zupełnie nową, nieznaną nam Marię Konopnicką. Ludzką, skomplikowaną i — wciąż — wybitną.” [Wojciech Szot, zdaniemszota.pl]

„Grzebałkowska nie owija w bawełnę, pisze wprost o związku poetki z malarką, cytuje wypowiedzi matki, która boleje nad tym, że śmierć nie zabrała jednej z jej córek. Rezygnuje z tonu oskarżycielskiego na rzecz próby zrozumienia — nie usprawiedliwienia — postępowania swojej bohaterki. Konopnicka nie jest więc ani posągowa, ani też przesadnie neurotyczna. Nie daje się zaszufladkować, trudno przewidzieć jej kolejny ruch. W Dezorientacjach staje się bardziej sobą — kobietą, matką, kochanką, działaczką, przyjaciółką — niż poetką, którą pamiętamy z lekcji języka polskiego. A im bardziej widzimy w niej człowieka, tym chętniej i głębiej wczytujemy się w jej dzieła.” [Agnieszka Warnke, culture.pl]

„Autorka ściąga Konopnicką z pomnika — tę Konopnicką od Roty, od lektur szkolnych, patronkę szkół i ulic — by prześledzić jej życie od początku do końca i przedstawić nam “nową” Marię, która najpierw pragnie być idealną żoną, potem rozczarowana małżeństwem po 15 latach odchodzi od męża, zabiera szóstkę dzieci i przenosi się do Warszawy, by czytać, pisać wiersze, publikować, zostać redaktorką naczelną pierwszego pisma dla kobiet “Świt”, pisać nowele-reportaże o tych najbardziej uciskanych i pozbawionych jakiejkolwiek ochrony, związać się z kobietą, podróżować i brać z życia, jak najwięcej się da.” [Maria Fredro-Smoleńska, vogue.pl]

MAGDALENA GRZEBAŁKOWSKA — Reporterka, autorka bestsellerowych biografii i reportaży historycznych. Absolwentka studiów historycznych na Uniwersytecie Gdańskim. Od 1998 roku pracuje w „Gazecie Wyborczej”. Laureatka Nagrody Grand Press 2009 za dziennikarstwo specjalistyczne. W 2011 roku ukazała się jej pierwsza książka, Ksiądz paradoks. Biografia Jana Twardowskiego. Za książkę Beksińscy. Portret podwójny otrzymała nominację do Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego 2014 oraz do Nagrody Literackiej Gryfia 2015. Książka przyniosła jej również Śląskiego Wawrzyna Literackiego 2014. Kolejna, 1945. Wojna i pokój, zdobyła Nagrodę Newsweeka im. Teresy Torańskiej oraz Nagrodę Wybór Czytelników Nagrody Nike 2016. Kolejne publikacje autorki to Komeda. Osobiste życie jazzu oraz Wojenka. O dzieciach, które dorosły bez ostrzeżenia. Jej najnowsza książka, Dezorientacje. Biografia Marii Konopnickiej, uzyskała nominację do Nagrody Literackiej Nike 2025.

wydawnictwoznak.pl

Magdalena Grzebałkowska, Dezorientacje. Biografia Marii Konopnickiej
20:00
21:00
Gorlickie Centrum Kultury
Być gdzie indziej
Magdalena Grzebałkowska
„Dezorientacje. Biografia Marii Konopnickiej”, Wydawnictwo Znak, 2024
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Wojciech Bonowicz

Matka ośmiorga dzieci opuszcza męża i przenosi się do Warszawy, by pisać poezję. Autorka bajki O krasnoludkach i o sierotce Marysi chorą córkę zamyka w szpitalu psychiatrycznym. Pochylająca się nad losem dzieci społeczniczka oddaje obcym ludziom własnego wnuka. Postać migotliwa, niejednoznaczna, nieuchwytna. Wybitna reporterka Magdalena Grzebałkowska mierzy się z legendą Konopnickiej. Odkrywa rysy na jej wizerunku i sprawia, że znana z czarno-białych portretów ponura matrona przeistacza się w barwną, pełną życia kobietę. Decyzje, dylematy i rozterki Konopnickiej — buntowniczki, feministki, artystki, pokazują, że była postacią na wskroś współczesną, która wciąż może inspirować, zaskakiwać i szokować.

„Grzebałkowska znowu to zrobiła. Zamieszała w na pozór już znanej historii. Powołała do życia zupełnie nową, nieznaną nam Marię Konopnicką. Ludzką, skomplikowaną i — wciąż — wybitną.” [Wojciech Szot, zdaniemszota.pl]

„Grzebałkowska nie owija w bawełnę, pisze wprost o związku poetki z malarką, cytuje wypowiedzi matki, która boleje nad tym, że śmierć nie zabrała jednej z jej córek. Rezygnuje z tonu oskarżycielskiego na rzecz próby zrozumienia — nie usprawiedliwienia — postępowania swojej bohaterki. Konopnicka nie jest więc ani posągowa, ani też przesadnie neurotyczna. Nie daje się zaszufladkować, trudno przewidzieć jej kolejny ruch. W Dezorientacjach staje się bardziej sobą — kobietą, matką, kochanką, działaczką, przyjaciółką — niż poetką, którą pamiętamy z lekcji języka polskiego. A im bardziej widzimy w niej człowieka, tym chętniej i głębiej wczytujemy się w jej dzieła.” [Agnieszka Warnke, culture.pl]

„Autorka ściąga Konopnicką z pomnika — tę Konopnicką od Roty, od lektur szkolnych, patronkę szkół i ulic — by prześledzić jej życie od początku do końca i przedstawić nam “nową” Marię, która najpierw pragnie być idealną żoną, potem rozczarowana małżeństwem po 15 latach odchodzi od męża, zabiera szóstkę dzieci i przenosi się do Warszawy, by czytać, pisać wiersze, publikować, zostać redaktorką naczelną pierwszego pisma dla kobiet “Świt”, pisać nowele-reportaże o tych najbardziej uciskanych i pozbawionych jakiejkolwiek ochrony, związać się z kobietą, podróżować i brać z życia, jak najwięcej się da.” [Maria Fredro-Smoleńska, vogue.pl]

MAGDALENA GRZEBAŁKOWSKA — Reporterka, autorka bestsellerowych biografii i reportaży historycznych. Absolwentka studiów historycznych na Uniwersytecie Gdańskim. Od 1998 roku pracuje w „Gazecie Wyborczej”. Laureatka Nagrody Grand Press 2009 za dziennikarstwo specjalistyczne. W 2011 roku ukazała się jej pierwsza książka, Ksiądz paradoks. Biografia Jana Twardowskiego. Za książkę Beksińscy. Portret podwójny otrzymała nominację do Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego 2014 oraz do Nagrody Literackiej Gryfia 2015. Książka przyniosła jej również Śląskiego Wawrzyna Literackiego 2014. Kolejna, 1945. Wojna i pokój, zdobyła Nagrodę Newsweeka im. Teresy Torańskiej oraz Nagrodę Wybór Czytelników Nagrody Nike 2016. Kolejne publikacje autorki to Komeda. Osobiste życie jazzu oraz Wojenka. O dzieciach, które dorosły bez ostrzeżenia. Jej najnowsza książka, Dezorientacje. Biografia Marii Konopnickiej, uzyskała nominację do Nagrody Literackiej Nike 2025.

wydawnictwoznak.pl

więcej

porót do strony

PROGRAM