Festiwal im. Zygmunta Haupta, program

Środa | 08 10 25

15:30
16:30
Gorlickie Centrum Kultury
Zofia Zaleska, Zaniechanie
Amor vacui
Zofia Zaleska
„Zaniechanie”, Wydawnictwo Karakter, 2025
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Andrzej Pawełczyk

Co łączy wszystkich, tak przecież różnych bohaterów tej książki? Skąd bierze się ich odmowa działania albo świadome i ostentacyjne lenistwo, marnotrawienie czasu i talentu, praktykowanie milczenia i porażki? W kulturze zachodniej to aktywność jest wartościowana pozytywnie, niemoc zaś utożsamiana z chorobą. Do tego, kto odmawia działania, podchodzi się z podejrzliwością. Jednak w świecie wojen i dramatycznych nierówności, który jest jednocześnie światem nadmiaru i zwątpienia, kategoria zaniechania staje się inspirująca, może być też szansą na ocalenie wolności i godności.

Autorka tworzy subiektywny katalog zaniechań. Na kartach książki pojawiają się między innymi: Arthur Rimbaud, J.D. Salinger, Franc Fiszer, bohaterki prozy Eleny Ferrante, Roland Barthes i anonimowe kobiety do wszystkiego, Ralph Ellison, dzieci dotknięte syndromem rezygnacji, alternatywni artyści Kultury Zrzuty. Przyglądanie się ich motywacjom jest okazją do namysłu nad stanem współczesnej kultury i strategiami twórców w czasach, które żądają od nas spazmatycznej aktywności.

„Mam wrażenie, że postacie, które opisuję w książce, często zawodzą oczekiwania innych, ale nie zawodzą własnych, podążają za potrzebą silniejszą niż te, które narzuca im społeczeństwo.” [Zofia Zaleska, dwutygodnik.com]

„Zamiast przeprowadzać miażdżącą krytykę wszelkich form nieróbstwa, Zaleska pokazuje liczne potencjały “niedziałania” i nie traci przy tym z oczu dramatycznych przypadków egzystencjalnych załamań i totalnych apatii. […] Zaleska sugeruje, że świadome lenistwo — ta biała plamka w późnokapitalistycznym dyskursie — pozwala nieco porzucić samych siebie, testować inne podmiotowości albo na chwilę stać się nikim. Znaleźć lukę: “Tylko człowiek ma możliwość niebycia”.” [Szymon Kowalski, noweksiazki.com.pl]

ZOFIA ZALESKA — Kulturoznawczyni, autorka książki Przejęzyczenie. Rozmowy o przekładzie (Wydawnictwo Czarne, 2015), absolwentka Instytutu Kultury Polskiej UW i Szkoły Nauk Społecznych przy Instytucie Filozofii i Socjologii PAN. Pracowała w „Gazecie Wyborczej”, publikowała m.in. w „Zeszytach Literackich” i „Tygodniku Powszechnym”, współpracuje z „Dwutygodnikem”. Stypendystka Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W 2025 roku opublikowała esej Zaniechanie.

karakter.pl

Zofia Zaleska, Zaniechanie
15:30
16:30
Gorlickie Centrum Kultury
Amor vacui
Zofia Zaleska
„Zaniechanie”, Wydawnictwo Karakter, 2025
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Andrzej Pawełczyk

Co łączy wszystkich, tak przecież różnych bohaterów tej książki? Skąd bierze się ich odmowa działania albo świadome i ostentacyjne lenistwo, marnotrawienie czasu i talentu, praktykowanie milczenia i porażki? W kulturze zachodniej to aktywność jest wartościowana pozytywnie, niemoc zaś utożsamiana z chorobą. Do tego, kto odmawia działania, podchodzi się z podejrzliwością. Jednak w świecie wojen i dramatycznych nierówności, który jest jednocześnie światem nadmiaru i zwątpienia, kategoria zaniechania staje się inspirująca, może być też szansą na ocalenie wolności i godności.

Autorka tworzy subiektywny katalog zaniechań. Na kartach książki pojawiają się między innymi: Arthur Rimbaud, J.D. Salinger, Franc Fiszer, bohaterki prozy Eleny Ferrante, Roland Barthes i anonimowe kobiety do wszystkiego, Ralph Ellison, dzieci dotknięte syndromem rezygnacji, alternatywni artyści Kultury Zrzuty. Przyglądanie się ich motywacjom jest okazją do namysłu nad stanem współczesnej kultury i strategiami twórców w czasach, które żądają od nas spazmatycznej aktywności.

„Mam wrażenie, że postacie, które opisuję w książce, często zawodzą oczekiwania innych, ale nie zawodzą własnych, podążają za potrzebą silniejszą niż te, które narzuca im społeczeństwo.” [Zofia Zaleska, dwutygodnik.com]

„Zamiast przeprowadzać miażdżącą krytykę wszelkich form nieróbstwa, Zaleska pokazuje liczne potencjały “niedziałania” i nie traci przy tym z oczu dramatycznych przypadków egzystencjalnych załamań i totalnych apatii. […] Zaleska sugeruje, że świadome lenistwo — ta biała plamka w późnokapitalistycznym dyskursie — pozwala nieco porzucić samych siebie, testować inne podmiotowości albo na chwilę stać się nikim. Znaleźć lukę: “Tylko człowiek ma możliwość niebycia”.” [Szymon Kowalski, noweksiazki.com.pl]

ZOFIA ZALESKA — Kulturoznawczyni, autorka książki Przejęzyczenie. Rozmowy o przekładzie (Wydawnictwo Czarne, 2015), absolwentka Instytutu Kultury Polskiej UW i Szkoły Nauk Społecznych przy Instytucie Filozofii i Socjologii PAN. Pracowała w „Gazecie Wyborczej”, publikowała m.in. w „Zeszytach Literackich” i „Tygodniku Powszechnym”, współpracuje z „Dwutygodnikem”. Stypendystka Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W 2025 roku opublikowała esej Zaniechanie.

karakter.pl

więcej
17:00
18:00
Gorlickie Centrum Kultury
Anna Świrszczyńska, Poezje zebrane
Anna Świrszczyńska. Jestem sama, jestem we wszystkim
Małgorzata I. Niemczyńska, Adam Pluszka
„Poezje zebrane”, Wydawnictwo Marginesy, 2023
SPOTKANIE TEMATYCZNE
moderacja: Darek Foks

Wiersze wybitnej poetki, która zrewolucjonizowała polską poezję. Tom zawiera wszystkie wiersze Anny Świrszczyńskiej z wydanych tomów poetyckich z lat 1938–1985, a także utwory rozproszone: libretta, słowa piosenek, dramaty poetyckie i spisane z rękopisu niewydane dotąd wiersze.

Anna Świrszczyńska debiutowała w 1936 roku. W czasie wojny pracowała jako robotnica, kelnerka, pielęgniarka i salowa w szpitalu, roznosicielka pieczywa. Po wojnie stale współpracowała z Polskim Radiem, pisała scenariusze do filmów animowanych, sztuki poetyckie i wiersze dla dzieci. Choć wcześnie została pisarką, dopiero po sześćdziesiątce znalazła język, którym potrafiła nazwać cielesność i doświadczenie miłości oraz macierzyństwa — wyzute z romantyzmu. Tom Jestem baba wstrząsnął publicznością: jako pierwsza zaczęła o losie kobiety i jej uczuciach mówić głosem kobiety. Żyła pełnią życia i o pełni życia pisała: w erotykach, utworach o cierpieniu i o radości. Kolejny zbiór wierszy, Budowałam barykadę, stanowił jednoosobową rewolucję. Trzydzieści lat zabrało Świrszczyńskiej szukanie środków, by wyrazić przeżycia z czasów powstania warszawskiego. Już w czasie okupacji czuła, że język jej przedwojennej poezji nie wystarcza na opisanie rzeczywistości. Była nowatorką, która dokonała przełomu w poezji polskiej. Czesław Miłosz uznał Annę Świrszczyńską za wielką odnowicielkę poetyckiej polszczyzny.

ANNA ŚWIRSZCZYŃSKA (1909–1984) — Poetka, dramatopisarka i autorka utworów dla dzieci i młodzieży. Urodziła się i studiowała w Warszawie. Dzieciństwo spędziła w wielkiej biedzie, dzieląc los ojca, malarza monumentalnych kompozycji historycznych, Jana Świerczyńskiego — jej nazwisko jest wynikiem metrykalnej pomyłki, której nigdy nie sprostowała. W roku 1934 za wiersz Południe otrzymała jedną z dwu pierwszych nagród na konkursie poetyckim „Wiadomości Literackich”. Po wojnie przeniosła się do Krakowa. Za swoją twórczość otrzymała wiele nagród, m.in.: nagrodę Prezesa Rady Ministrów (1973) i Nagrodę Miasta Krakowa (1976). Odznaczona Krzyżem Kawalerskim (1957) i Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski (1975) oraz Medalem Komisji Edukacji Narodowej (1975).

 


 

MAŁGORZATA I. NIEMCZYŃSKA — Pisarka i reporterka, absolwentka komparatystyki literackiej na UJ. Autorka książki non-fiction Mrożek. Striptiz neurotyka (2013) i powieści Borys albo Jeden dzień lata. Laureatka m.in. Nagrody im. Barbary N. Łopieńskiej, trzykrotna finalistka Grand Press. Od trzech lat pracuje nad pierwszą możliwie pełną biografią poetki Anny Świrszczyńskiej.

ADAM PLUSZKA — Poeta, prozaik, tłumacz, redaktor. Autor kilku tomów wierszy, powieści oraz książki Wte i wewte. Z tłumaczami o przekładach (2016). Nominowany m.in. do Paszportu „Polityki”, Nagrody Literackiej Gdynia oraz Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius. Tłumaczył m.in. Stefana Themersona, Johnny’ego Casha, Sue Townsend, Lorrie Moore, Amandę Montell, Elliota Page’a, Ernesta Hemingwaya, Oceana Vuonga, a także wiersze Sylvii Plath, Doris Lessing, Williama Cowpera, Jonathana Swifta, Emily Brontë, Alfreda Tennysona i Rudyarda Kiplinga. Zredagował kilkadziesiąt książek, w tym Jaume Cabré, Josepha Conrada, Jamesa Joyce’a, Georges’a Pereca, Urszuli Zajączkowskiej, Inger Christensen, F. Scotta Fitzgeralda. Kierownik redakcji w Wydawnictwie Marginesy.

marginesy.com.pl

Anna Świrszczyńska, Poezje zebrane
17:00
18:00
Gorlickie Centrum Kultury
Anna Świrszczyńska. Jestem sama, jestem we wszystkim
Małgorzata I. Niemczyńska, Adam Pluszka
„Poezje zebrane”, Wydawnictwo Marginesy, 2023
SPOTKANIE TEMATYCZNE
moderacja: Darek Foks

Wiersze wybitnej poetki, która zrewolucjonizowała polską poezję. Tom zawiera wszystkie wiersze Anny Świrszczyńskiej z wydanych tomów poetyckich z lat 1938–1985, a także utwory rozproszone: libretta, słowa piosenek, dramaty poetyckie i spisane z rękopisu niewydane dotąd wiersze.

Anna Świrszczyńska debiutowała w 1936 roku. W czasie wojny pracowała jako robotnica, kelnerka, pielęgniarka i salowa w szpitalu, roznosicielka pieczywa. Po wojnie stale współpracowała z Polskim Radiem, pisała scenariusze do filmów animowanych, sztuki poetyckie i wiersze dla dzieci. Choć wcześnie została pisarką, dopiero po sześćdziesiątce znalazła język, którym potrafiła nazwać cielesność i doświadczenie miłości oraz macierzyństwa — wyzute z romantyzmu. Tom Jestem baba wstrząsnął publicznością: jako pierwsza zaczęła o losie kobiety i jej uczuciach mówić głosem kobiety. Żyła pełnią życia i o pełni życia pisała: w erotykach, utworach o cierpieniu i o radości. Kolejny zbiór wierszy, Budowałam barykadę, stanowił jednoosobową rewolucję. Trzydzieści lat zabrało Świrszczyńskiej szukanie środków, by wyrazić przeżycia z czasów powstania warszawskiego. Już w czasie okupacji czuła, że język jej przedwojennej poezji nie wystarcza na opisanie rzeczywistości. Była nowatorką, która dokonała przełomu w poezji polskiej. Czesław Miłosz uznał Annę Świrszczyńską za wielką odnowicielkę poetyckiej polszczyzny.

ANNA ŚWIRSZCZYŃSKA (1909–1984) — Poetka, dramatopisarka i autorka utworów dla dzieci i młodzieży. Urodziła się i studiowała w Warszawie. Dzieciństwo spędziła w wielkiej biedzie, dzieląc los ojca, malarza monumentalnych kompozycji historycznych, Jana Świerczyńskiego — jej nazwisko jest wynikiem metrykalnej pomyłki, której nigdy nie sprostowała. W roku 1934 za wiersz Południe otrzymała jedną z dwu pierwszych nagród na konkursie poetyckim „Wiadomości Literackich”. Po wojnie przeniosła się do Krakowa. Za swoją twórczość otrzymała wiele nagród, m.in.: nagrodę Prezesa Rady Ministrów (1973) i Nagrodę Miasta Krakowa (1976). Odznaczona Krzyżem Kawalerskim (1957) i Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski (1975) oraz Medalem Komisji Edukacji Narodowej (1975).

 


 

MAŁGORZATA I. NIEMCZYŃSKA — Pisarka i reporterka, absolwentka komparatystyki literackiej na UJ. Autorka książki non-fiction Mrożek. Striptiz neurotyka (2013) i powieści Borys albo Jeden dzień lata. Laureatka m.in. Nagrody im. Barbary N. Łopieńskiej, trzykrotna finalistka Grand Press. Od trzech lat pracuje nad pierwszą możliwie pełną biografią poetki Anny Świrszczyńskiej.

ADAM PLUSZKA — Poeta, prozaik, tłumacz, redaktor. Autor kilku tomów wierszy, powieści oraz książki Wte i wewte. Z tłumaczami o przekładach (2016). Nominowany m.in. do Paszportu „Polityki”, Nagrody Literackiej Gdynia oraz Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius. Tłumaczył m.in. Stefana Themersona, Johnny’ego Casha, Sue Townsend, Lorrie Moore, Amandę Montell, Elliota Page’a, Ernesta Hemingwaya, Oceana Vuonga, a także wiersze Sylvii Plath, Doris Lessing, Williama Cowpera, Jonathana Swifta, Emily Brontë, Alfreda Tennysona i Rudyarda Kiplinga. Zredagował kilkadziesiąt książek, w tym Jaume Cabré, Josepha Conrada, Jamesa Joyce’a, Georges’a Pereca, Urszuli Zajączkowskiej, Inger Christensen, F. Scotta Fitzgeralda. Kierownik redakcji w Wydawnictwie Marginesy.

marginesy.com.pl

więcej
18:30
19:30
Gorlickie Centrum Kultury
Agnieszka Jelonek, West Farragut Avenue
Nie zapomnieć, nie stracić
Agnieszka Jelonek
„West Farragut Avenue", Wydawnictwo Cyranka, 2024
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Darek Foks

Lata dziewięćdziesiąte. Para dzieciaków wyjeżdża do Stanów, żeby zarobić trochę pieniędzy. Może to będzie prawdziwy amerykański sen? Najpierw jest szczęście, miłość, wielka podróż, muzyka. Dwoje ludzi, którzy odnaleźli się przez przypadek i prawdziwe zakochanie, już na zawsze. Ameryka sprzyja miłości, nawet jeśli trudno o kasę, a skóra na dłoniach pęka od pracy. A jednak między bohaterami coś się wydarza. Pojawia się rysa. Narratorka wraca do Polski, a Drobny zostaje za oceanem. To rozstanie ma być tylko na chwilę, ale pewnego listopadowego dnia przychodzi wiadomość, po której czas zmienia się na bezpowrotnie zimowy. I jakoś będzie trzeba z tym żyć. Tylko czy to jest w ogóle możliwe? Po dwudziestu dwóch latach bohaterka wraca na West Farragut, by odnaleźć ślady Drobnego, które przecież mogą być wszędzie

„Narratorka odkrywa przed nami swoją historię, jesteśmy świadkami jej wielkiej miłości, jej straty i żałoby, którą w taki, a nie inny sposób po wielu latach postanowiła odbyć. Maluje najpiękniejszy portret ukochanej osoby, jaki tylko można sobie wyobrazić. Bezkrytyczny, nieoceniający, pełen uwielbienia. Chce, byśmy tak Drobnego zapamiętali.” [Maria Fredro-Smoleńska, vogue.pl]

„Całość jest wzięta w metaliteracki nawias, bo po 20 latach, gdzieś w covidowym roku 2022, narratorka jedzie znów do Ameryki, by odzyskać strzępy wspomnień. Nurtuje ją, co tak naprawdę się wydarzyło 16 listopada 2000 r. przy tytułowej ulicy. Jednocześnie zastanawia się, czy wolno jej o tym napisać i w jaki sposób? To jej życie z duchem Drobnego trwa już ponad 20 lat i chyba o tym najbardziej jest ta książka — o próbie zapomnienia i jednoczesnym pragnieniu, by nie zapominać, bo przecież to jej młodość, do cholery!” [Marcin Kube, rp.pl]

AGNIESZKA JELONEK — Autorka opowiadań, scenarzystka i dziennikarka. Publikowała reportaże i wywiady, często dotyczące twórczości kobiet. Zajmuje się pisaniem seriali telewizyjnych. W 2015 roku za zbiór opowiadań Babidło otrzymała pierwszą nagrodę Konkursu Literackiego im. Henryka Berezy. Za książkę Koniec świata, umyj okna otrzymała Nagrodę Literacką Miasta Radomia oraz nominacje do Nagrody Literackiej Gdynia i Odkryć Empiku. Jej kolejne dwie powieści Trzeba być cicho oraz West Farragut Avenue otrzymały nominacje do Nagrody Literackiej Gdynia. W 2024 napisała dramat Norman Freeman, który znalazł się w finale Nagrody Dramaturgicznej im. Tadeusza Różewicza oraz Nagrody Dramaturgicznej Miasta Bydgoszczy, Aurora. Posiada czarny pas w walce z nerwicą lękową. Lubi spędzać czas z synem i letnie dni po godzinie osiemnastej.

wydawnictwocyranka.pl

Agnieszka Jelonek, West Farragut Avenue
18:30
19:30
Gorlickie Centrum Kultury
Nie zapomnieć, nie stracić
Agnieszka Jelonek
„West Farragut Avenue", Wydawnictwo Cyranka, 2024
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Darek Foks

Lata dziewięćdziesiąte. Para dzieciaków wyjeżdża do Stanów, żeby zarobić trochę pieniędzy. Może to będzie prawdziwy amerykański sen? Najpierw jest szczęście, miłość, wielka podróż, muzyka. Dwoje ludzi, którzy odnaleźli się przez przypadek i prawdziwe zakochanie, już na zawsze. Ameryka sprzyja miłości, nawet jeśli trudno o kasę, a skóra na dłoniach pęka od pracy. A jednak między bohaterami coś się wydarza. Pojawia się rysa. Narratorka wraca do Polski, a Drobny zostaje za oceanem. To rozstanie ma być tylko na chwilę, ale pewnego listopadowego dnia przychodzi wiadomość, po której czas zmienia się na bezpowrotnie zimowy. I jakoś będzie trzeba z tym żyć. Tylko czy to jest w ogóle możliwe? Po dwudziestu dwóch latach bohaterka wraca na West Farragut, by odnaleźć ślady Drobnego, które przecież mogą być wszędzie

„Narratorka odkrywa przed nami swoją historię, jesteśmy świadkami jej wielkiej miłości, jej straty i żałoby, którą w taki, a nie inny sposób po wielu latach postanowiła odbyć. Maluje najpiękniejszy portret ukochanej osoby, jaki tylko można sobie wyobrazić. Bezkrytyczny, nieoceniający, pełen uwielbienia. Chce, byśmy tak Drobnego zapamiętali.” [Maria Fredro-Smoleńska, vogue.pl]

„Całość jest wzięta w metaliteracki nawias, bo po 20 latach, gdzieś w covidowym roku 2022, narratorka jedzie znów do Ameryki, by odzyskać strzępy wspomnień. Nurtuje ją, co tak naprawdę się wydarzyło 16 listopada 2000 r. przy tytułowej ulicy. Jednocześnie zastanawia się, czy wolno jej o tym napisać i w jaki sposób? To jej życie z duchem Drobnego trwa już ponad 20 lat i chyba o tym najbardziej jest ta książka — o próbie zapomnienia i jednoczesnym pragnieniu, by nie zapominać, bo przecież to jej młodość, do cholery!” [Marcin Kube, rp.pl]

AGNIESZKA JELONEK — Autorka opowiadań, scenarzystka i dziennikarka. Publikowała reportaże i wywiady, często dotyczące twórczości kobiet. Zajmuje się pisaniem seriali telewizyjnych. W 2015 roku za zbiór opowiadań Babidło otrzymała pierwszą nagrodę Konkursu Literackiego im. Henryka Berezy. Za książkę Koniec świata, umyj okna otrzymała Nagrodę Literacką Miasta Radomia oraz nominacje do Nagrody Literackiej Gdynia i Odkryć Empiku. Jej kolejne dwie powieści Trzeba być cicho oraz West Farragut Avenue otrzymały nominacje do Nagrody Literackiej Gdynia. W 2024 napisała dramat Norman Freeman, który znalazł się w finale Nagrody Dramaturgicznej im. Tadeusza Różewicza oraz Nagrody Dramaturgicznej Miasta Bydgoszczy, Aurora. Posiada czarny pas w walce z nerwicą lękową. Lubi spędzać czas z synem i letnie dni po godzinie osiemnastej.

wydawnictwocyranka.pl

więcej
20:00
21:00
Gorlickie Centrum Kultury
Maciej Pisuk, Staniemy się tacy jak on. Głosy z przeklętej ulicy
Nieodwracalne
Maciej Pisuk
„Staniemy się tacy jak on. Głosy z przeklętej ulicy”, Wydawnictwo Cyranka, 2024
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Darek Foks

Ulica Brzeska przez lata była uznawana za najniebezpieczniejsze miejsce w stolicy. Nie zapuszczaj się w tamtejsze zaułki, mówiono. To mroczny fragment miasta, pełen nożowników, narkomanów, alkoholików i bandytów. Wokół Brzeskiej narosły stereotypy, a ludziom, którzy tam mieszkali odebrano głos. Nikt nie chciał mieć z nimi nic wspólnego — z piętnem przestępców, jakie nosili, a przede wszystkim z ubóstwem, którego nie dało się ukryć. Tymczasem potężne problemy, które występowały na warszawskiej Pradze, mówią coś nie tylko o tym konkretnym, zaniedbanym miejscu, lecz także o nas, jako o społeczeństwie.

Maciej Pisuk mieszkał tam przez wiele lat. W 2003 roku zaczął prowadzić rodzaj fotodziennika. Dokumentował życie społeczne na podwórku swej kamienicy, robił portrety sąsiadów i znajomych, z którymi z czasem połączyła go silna więź, a w końcu poprosił, by opowiedzieli mu o swoim życiu. Bohaterowie tych wstrząsających historii zawsze byli świadomi, w jakim celu autor z nimi rozmawia; mówili otwarcie o trudnych i bolesnych doświadczeniach. Ta książka powstała, by oddać im głos. Nie ocenia i nie doradza. Traktuje o wykluczeniu. O katach i ofiarach, ale przede wszystkim o ofiarach. I o naszej wspólnej winie, bo zbyt łatwo o nich zapominamy, odwracając wzrok. Warto posłuchać mieszkańców Brzeskiej.

„Nieduża w rozmiarze książka Pisuka jest przepełniona ogromnym ładunkiem ludzkich losów, krzywdy i cierpienia. Jej chłodny, rzeczowy obiektywizm sprawia, że w uruchomionej empatii nie ma sentymentalizmu ani przesady. Jej bohaterowie otrzymali wolną , pozbawioną osądu przestrzeń, żeby opowiedzieć swoją historię. To ich głos i ich los, który przeplótł się z głosem i losem autora — przez pewien czas jednego z nich.” [Agnieszka Holland]

„Jednocześnie nie chciałbym przesadnie zachęcać do lektury nikogo, kto, przeczytawszy jakiś fragment lub recenzję, uzna, że może to nie na jego/jej wrażliwość. Tnie się tutaj przez skórę i mięśnie do białej kości. Chcę więc uprzedzić, że jest to pozycja dla osób, które mają świadomość najtrudniejszych rejonów życia społecznego i potrafią ją w owocny sposób przetwarzać.” [Jakub Szafrański, krytykapolityczna.pl]

„W Staniemy się tacy jak on największe wrażenie robi właśnie słuch, imponująca umiejętność zsyntetyzowania setek godzin rozmów nagranych na przestrzeni jedenastu lat w spójne, nie zawsze oczywiste historie. Siła książki leży nie tylko w treści opowieści, ale też w odrębnym, charakterystycznym dla każdego rozmówcy stylu. Wytarta fraza o oddawaniu wykluczonym głosu rzadko jest tak uzasadniona jak tu: bohaterowie Pisuka nie mówią Pisukiem.” [Emilia Dłużewska, wyborcza.pl]

MACIEJ PISUK — Scenarzysta, konsultant scenariuszowy i fotograf. Członek Polskiej Akademii Filmowej i Europejskiej Akademii Filmowej. Absolwent studium scenariuszowego przy PWSFTviT w Łodzi. Publikował m.in. w „brulionie” oraz antologii Macie swoich poetów. Autor i współautor dwunastu scenariuszy do niezrealizowanych filmów fabularnych i dwóch scenariuszy do filmów zrealizowanych (Jesteś Bogiem, Zielona Granica). Scenariusz filmu Bez ciebie mnie nie będzie (o Jacku i Grażynie Kuroniach) został skierowany do produkcji, zdjęcia przewidziano na 2025 rok. Przez wiele lat mieszkał na warszawskiej Pradze. Od 2008 do 2022 pracował nad projektem fotograficzno-reporterskim poświęconym mieszkańcom ulicy Brzeskiej. Książka Staniemy się tacy jak on. Głosy z przeklętej ulicy znalazła się w finale Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego, Nagrody Literackiej Gdynia oraz była nominowana do Odkryć Empiku.

wydawnictwocyranka.pl

Maciej Pisuk, Staniemy się tacy jak on. Głosy z przeklętej ulicy
20:00
21:00
Gorlickie Centrum Kultury
Nieodwracalne
Maciej Pisuk
„Staniemy się tacy jak on. Głosy z przeklętej ulicy”, Wydawnictwo Cyranka, 2024
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Darek Foks

Ulica Brzeska przez lata była uznawana za najniebezpieczniejsze miejsce w stolicy. Nie zapuszczaj się w tamtejsze zaułki, mówiono. To mroczny fragment miasta, pełen nożowników, narkomanów, alkoholików i bandytów. Wokół Brzeskiej narosły stereotypy, a ludziom, którzy tam mieszkali odebrano głos. Nikt nie chciał mieć z nimi nic wspólnego — z piętnem przestępców, jakie nosili, a przede wszystkim z ubóstwem, którego nie dało się ukryć. Tymczasem potężne problemy, które występowały na warszawskiej Pradze, mówią coś nie tylko o tym konkretnym, zaniedbanym miejscu, lecz także o nas, jako o społeczeństwie.

Maciej Pisuk mieszkał tam przez wiele lat. W 2003 roku zaczął prowadzić rodzaj fotodziennika. Dokumentował życie społeczne na podwórku swej kamienicy, robił portrety sąsiadów i znajomych, z którymi z czasem połączyła go silna więź, a w końcu poprosił, by opowiedzieli mu o swoim życiu. Bohaterowie tych wstrząsających historii zawsze byli świadomi, w jakim celu autor z nimi rozmawia; mówili otwarcie o trudnych i bolesnych doświadczeniach. Ta książka powstała, by oddać im głos. Nie ocenia i nie doradza. Traktuje o wykluczeniu. O katach i ofiarach, ale przede wszystkim o ofiarach. I o naszej wspólnej winie, bo zbyt łatwo o nich zapominamy, odwracając wzrok. Warto posłuchać mieszkańców Brzeskiej.

„Nieduża w rozmiarze książka Pisuka jest przepełniona ogromnym ładunkiem ludzkich losów, krzywdy i cierpienia. Jej chłodny, rzeczowy obiektywizm sprawia, że w uruchomionej empatii nie ma sentymentalizmu ani przesady. Jej bohaterowie otrzymali wolną , pozbawioną osądu przestrzeń, żeby opowiedzieć swoją historię. To ich głos i ich los, który przeplótł się z głosem i losem autora — przez pewien czas jednego z nich.” [Agnieszka Holland]

„Jednocześnie nie chciałbym przesadnie zachęcać do lektury nikogo, kto, przeczytawszy jakiś fragment lub recenzję, uzna, że może to nie na jego/jej wrażliwość. Tnie się tutaj przez skórę i mięśnie do białej kości. Chcę więc uprzedzić, że jest to pozycja dla osób, które mają świadomość najtrudniejszych rejonów życia społecznego i potrafią ją w owocny sposób przetwarzać.” [Jakub Szafrański, krytykapolityczna.pl]

„W Staniemy się tacy jak on największe wrażenie robi właśnie słuch, imponująca umiejętność zsyntetyzowania setek godzin rozmów nagranych na przestrzeni jedenastu lat w spójne, nie zawsze oczywiste historie. Siła książki leży nie tylko w treści opowieści, ale też w odrębnym, charakterystycznym dla każdego rozmówcy stylu. Wytarta fraza o oddawaniu wykluczonym głosu rzadko jest tak uzasadniona jak tu: bohaterowie Pisuka nie mówią Pisukiem.” [Emilia Dłużewska, wyborcza.pl]

MACIEJ PISUK — Scenarzysta, konsultant scenariuszowy i fotograf. Członek Polskiej Akademii Filmowej i Europejskiej Akademii Filmowej. Absolwent studium scenariuszowego przy PWSFTviT w Łodzi. Publikował m.in. w „brulionie” oraz antologii Macie swoich poetów. Autor i współautor dwunastu scenariuszy do niezrealizowanych filmów fabularnych i dwóch scenariuszy do filmów zrealizowanych (Jesteś Bogiem, Zielona Granica). Scenariusz filmu Bez ciebie mnie nie będzie (o Jacku i Grażynie Kuroniach) został skierowany do produkcji, zdjęcia przewidziano na 2025 rok. Przez wiele lat mieszkał na warszawskiej Pradze. Od 2008 do 2022 pracował nad projektem fotograficzno-reporterskim poświęconym mieszkańcom ulicy Brzeskiej. Książka Staniemy się tacy jak on. Głosy z przeklętej ulicy znalazła się w finale Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego, Nagrody Literackiej Gdynia oraz była nominowana do Odkryć Empiku.

wydawnictwocyranka.pl

więcej

Czwartek | 09 10 25

15:30
16:30
Gorlickie Centrum Kultury
Kalina Błażejowska, Bezduszni. Zapomniana zagłada chorych
Wielkie zniknięcie
Kalina Błażejowska
„Bezduszni. Zapomniana zagłada chorych”, Wydawnictwo Czarne, 2024
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Wojciech Bonowicz

„To chyba najbardziej stabuizowana grupa ofiar II wojny” — usłyszała autorka od archiwistki, z którą rozmawiała na początku pracy nad książką. I rzeczywiście: o polskich ofiarach nazistowskiego programu „eutanazji” wiadomo niewiele. A to, co udało się ustalić, nie dotarło do powszechnej świadomości. Bo kto poza specjalistami wie, że było ich co najmniej dwadzieścia tysięcy? Albo że po raz pierwszy komory gazowej Niemcy użyli do zgładzenia pacjentów szpitala psychiatrycznego w Owińskach?

Bezduszni to zapadająca w pamięć opowieść o tym, co wyparte, przemilczane, zapomniane. Na przykładzie trzech miejsc — dziecięcej kliniki psychiatrycznej w Lublińcu, szpitala psychiatrycznego w Gostyninie i domu opieki w Śremie — Kalina Błażejowska opisuje wszystkie kategorie ofiar. Niepełnosprawne dzieci, chorych psychicznie dorosłych i niesamodzielnych najstarszych — tych, których niemieccy lekarze uznali za „bezduszne istoty”, wiodące „życie niewarte życia”.

Autorka odkrywa przy tym nieznane dokumenty, ustala wstrząsające szczegóły, znajduje naocznych świadków i bliskich zabitych — wszystko, by przywrócić pamięć o zagładzie, która została pominięta w powojennych rachunkach krzywd.

„Myślałem, że to wszystko już wiemy, odżałowaliśmy ofiary, pogodziliśmy się, że oprawców nie spotkała kara. A to tak ciągle boli. Bezduszni to mądry dowód na to, że choć zawsze jesteśmy spóźnieni, trzeba opowiadać.” [Włodzimierz Nowak]

„Zagłada chorych psychicznie nie jest tematem lektury, który poprawia nastrój. Nie ma tu niczego, co lubi fejs czy insta — pocieszenia, śmiechu, nawet nie ma się o co pokłócić, bo przecież wiemy, że to przerażające. A jednocześnie — wydaje mi się — niewiele wiemy. Znamy hasło encyklopedyczne, a nie historie konkretnych osób. Do nich dotarła Kalina Błażejowska, autorka bardzo dobrze napisanego, wymagającego mnóstwa wkładu, reportażu.” [Wojciech Szot, zdaniemszota.pl]

Bezduszni niepostrzeżenie przekształcają się w reportaż śledczy, w którym Błażejowska stara się ustalić losy zbrodniarzy, dotrzeć do ich żyjących krewnych oraz do rodzin ofiar. A nawet spotkać się z tymi, którym udało się przeżyć pobyt w szpitalu w Lublińcu. Wszystko to robi pod miażdżącą presją czasu, który zaciera i zniekształca pamięć. I sprawia, że coraz mniej osób odbiera telefony, a listy coraz częściej wracają do nadawcy.” [Jacek Adamiec, kultura.poznan.pl]

KALINA BŁAŻEJOWSKA — Reporterka i publicystka. Absolwentka filmoznawstwa i dziennikarstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Laureatka licznych nagród dziennikarskich, w tym Nagrody „Newsweeka” im. Teresy Torańskiej. W 2024 roku w Wydawnictwie Czarne ukazała się jej książka reporterska Bezduszni. Zapomniana zagłada chorych, za którą otrzymała Nagrodę Historyczną „Polityki”, Międzynarodową Nagrodę im. Witolda Pileckiego, Nagrodę Ołówek Kazimierza Moczarskiego, Nagrodę KLIO oraz nominacje do Nagrody im. Kazimierza Moczarskiego i nagrody Złota Róża 2024. Jesienią 2025 roku nakładem Wydawnictwa Literackiego ukaże się poszerzone wydanie jej pierwszej książki Uparte serce. Biografia Poświatowskiej, wyróżnionej m.in. nominacją do Nagrody Literackiej Gryfia.

czarne.com.pl

Kalina Błażejowska, Bezduszni. Zapomniana zagłada chorych
15:30
16:30
Gorlickie Centrum Kultury
Wielkie zniknięcie
Kalina Błażejowska
„Bezduszni. Zapomniana zagłada chorych”, Wydawnictwo Czarne, 2024
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Wojciech Bonowicz

„To chyba najbardziej stabuizowana grupa ofiar II wojny” — usłyszała autorka od archiwistki, z którą rozmawiała na początku pracy nad książką. I rzeczywiście: o polskich ofiarach nazistowskiego programu „eutanazji” wiadomo niewiele. A to, co udało się ustalić, nie dotarło do powszechnej świadomości. Bo kto poza specjalistami wie, że było ich co najmniej dwadzieścia tysięcy? Albo że po raz pierwszy komory gazowej Niemcy użyli do zgładzenia pacjentów szpitala psychiatrycznego w Owińskach?

Bezduszni to zapadająca w pamięć opowieść o tym, co wyparte, przemilczane, zapomniane. Na przykładzie trzech miejsc — dziecięcej kliniki psychiatrycznej w Lublińcu, szpitala psychiatrycznego w Gostyninie i domu opieki w Śremie — Kalina Błażejowska opisuje wszystkie kategorie ofiar. Niepełnosprawne dzieci, chorych psychicznie dorosłych i niesamodzielnych najstarszych — tych, których niemieccy lekarze uznali za „bezduszne istoty”, wiodące „życie niewarte życia”.

Autorka odkrywa przy tym nieznane dokumenty, ustala wstrząsające szczegóły, znajduje naocznych świadków i bliskich zabitych — wszystko, by przywrócić pamięć o zagładzie, która została pominięta w powojennych rachunkach krzywd.

„Myślałem, że to wszystko już wiemy, odżałowaliśmy ofiary, pogodziliśmy się, że oprawców nie spotkała kara. A to tak ciągle boli. Bezduszni to mądry dowód na to, że choć zawsze jesteśmy spóźnieni, trzeba opowiadać.” [Włodzimierz Nowak]

„Zagłada chorych psychicznie nie jest tematem lektury, który poprawia nastrój. Nie ma tu niczego, co lubi fejs czy insta — pocieszenia, śmiechu, nawet nie ma się o co pokłócić, bo przecież wiemy, że to przerażające. A jednocześnie — wydaje mi się — niewiele wiemy. Znamy hasło encyklopedyczne, a nie historie konkretnych osób. Do nich dotarła Kalina Błażejowska, autorka bardzo dobrze napisanego, wymagającego mnóstwa wkładu, reportażu.” [Wojciech Szot, zdaniemszota.pl]

Bezduszni niepostrzeżenie przekształcają się w reportaż śledczy, w którym Błażejowska stara się ustalić losy zbrodniarzy, dotrzeć do ich żyjących krewnych oraz do rodzin ofiar. A nawet spotkać się z tymi, którym udało się przeżyć pobyt w szpitalu w Lublińcu. Wszystko to robi pod miażdżącą presją czasu, który zaciera i zniekształca pamięć. I sprawia, że coraz mniej osób odbiera telefony, a listy coraz częściej wracają do nadawcy.” [Jacek Adamiec, kultura.poznan.pl]

KALINA BŁAŻEJOWSKA — Reporterka i publicystka. Absolwentka filmoznawstwa i dziennikarstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Laureatka licznych nagród dziennikarskich, w tym Nagrody „Newsweeka” im. Teresy Torańskiej. W 2024 roku w Wydawnictwie Czarne ukazała się jej książka reporterska Bezduszni. Zapomniana zagłada chorych, za którą otrzymała Nagrodę Historyczną „Polityki”, Międzynarodową Nagrodę im. Witolda Pileckiego, Nagrodę Ołówek Kazimierza Moczarskiego, Nagrodę KLIO oraz nominacje do Nagrody im. Kazimierza Moczarskiego i nagrody Złota Róża 2024. Jesienią 2025 roku nakładem Wydawnictwa Literackiego ukaże się poszerzone wydanie jej pierwszej książki Uparte serce. Biografia Poświatowskiej, wyróżnionej m.in. nominacją do Nagrody Literackiej Gryfia.

czarne.com.pl

więcej
17:00
18:00
Gorlickie Centrum Kultury
Dominik Bielicki, Wielki ping-pong
Dzieciństwa
Dominik Bielicki
„Wielki ping-pong”, Wydawnictwo j, 2023
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Zofia Król

„Panuje tu niezwykła, podnosząca rangę przedmiotów aura, a widokówki ze zwyczajności przetykane są scenkami ludzkiej miłości. Bielicki odzyskuje czas miniony i sobie z nim pogrywa, i wychodzą mu najsubtelniejsze umarłe klasy ever.” [Mateusz Górniak]

„Obecna Polska dla tych z nas, którzy urodzili się w poprzedniej, zawsze będzie do pewnego stopnia Polską drugą, nową – wyuczoną, choć niezupełnie zrozumiałą, współbudowaną, ale na ogół intuicyjnie, bez planu, swojską, ale też po trosze obcą i z tego powodu nietraktowaną z taką samą powagą. Poeta patrzy na to, co się wydarzyło, od dołu, skupia się na tym, co prywatne, dzięki czemu udaje mu się lepiej uchwycić ambiwalentny charakter zmian i naszego do owych zmian stosunku.” [Wojciech Bonowicz, miesiecznik.znak.com.pl]

Wielki ping-pong Dominika Bielickiego jest książką, która jednocześnie wydaje się doskonale znajoma i doskonale obca. Jest znajoma, ponieważ wszyscy mieliśmy dzieciństwo, a niektórzy z nas mieli dzieciństwo w czasach PRL-u. Jest obca, ponieważ (prawie) wszyscy mówimy o dzieciństwie inaczej — z rozrzewnieniem, nostalgicznie, może nawet z rozpaczą, jak mówi się o czymś utraconym, poeta tymczasem filtruje je przez świadomość, że życie toczy się za “drzwiami do wielkiego ping-ponga”, bez naszego wpływu na reguły i upływ czasu. I dlatego język jego wierszy niesiony jest raczej przez obrazy, a nie przez emocje, raczej sprawozdaje, niż waloryzuje, zdaje się raczej chłodny i obojętny niż angażujący… Pod tym “raczej” w wierszach kryje się wszystko, co czyni je wartymi czytania.” [Piotr Śliwiński, literatura.wroclaw.pl]

DOMINIK BIELICKI — Autor książek z wierszami: Gruba tańczy (2008), Pawilony (2017) oraz Wielki ping-pong (2023). Laureat Nagrody Literackiej Gdynia 2018 oraz Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius 2024. Z wykształcenia matematyk. Mieszka w Warszawie.

wydawnictwoj.pl

Dominik Bielicki, Wielki ping-pong
17:00
18:00
Gorlickie Centrum Kultury
Dzieciństwa
Dominik Bielicki
„Wielki ping-pong”, Wydawnictwo j, 2023
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Zofia Król

„Panuje tu niezwykła, podnosząca rangę przedmiotów aura, a widokówki ze zwyczajności przetykane są scenkami ludzkiej miłości. Bielicki odzyskuje czas miniony i sobie z nim pogrywa, i wychodzą mu najsubtelniejsze umarłe klasy ever.” [Mateusz Górniak]

„Obecna Polska dla tych z nas, którzy urodzili się w poprzedniej, zawsze będzie do pewnego stopnia Polską drugą, nową – wyuczoną, choć niezupełnie zrozumiałą, współbudowaną, ale na ogół intuicyjnie, bez planu, swojską, ale też po trosze obcą i z tego powodu nietraktowaną z taką samą powagą. Poeta patrzy na to, co się wydarzyło, od dołu, skupia się na tym, co prywatne, dzięki czemu udaje mu się lepiej uchwycić ambiwalentny charakter zmian i naszego do owych zmian stosunku.” [Wojciech Bonowicz, miesiecznik.znak.com.pl]

Wielki ping-pong Dominika Bielickiego jest książką, która jednocześnie wydaje się doskonale znajoma i doskonale obca. Jest znajoma, ponieważ wszyscy mieliśmy dzieciństwo, a niektórzy z nas mieli dzieciństwo w czasach PRL-u. Jest obca, ponieważ (prawie) wszyscy mówimy o dzieciństwie inaczej — z rozrzewnieniem, nostalgicznie, może nawet z rozpaczą, jak mówi się o czymś utraconym, poeta tymczasem filtruje je przez świadomość, że życie toczy się za “drzwiami do wielkiego ping-ponga”, bez naszego wpływu na reguły i upływ czasu. I dlatego język jego wierszy niesiony jest raczej przez obrazy, a nie przez emocje, raczej sprawozdaje, niż waloryzuje, zdaje się raczej chłodny i obojętny niż angażujący… Pod tym “raczej” w wierszach kryje się wszystko, co czyni je wartymi czytania.” [Piotr Śliwiński, literatura.wroclaw.pl]

DOMINIK BIELICKI — Autor książek z wierszami: Gruba tańczy (2008), Pawilony (2017) oraz Wielki ping-pong (2023). Laureat Nagrody Literackiej Gdynia 2018 oraz Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius 2024. Z wykształcenia matematyk. Mieszka w Warszawie.

wydawnictwoj.pl

więcej
18:30
19:30
Gorlickie Centrum Kultury
Marek Bieńczyk, Rondo Wiatraczna
Miejsce ostateczne
Marek Bieńczyk
„Rondo Wiatraczna”, Wydawnictwo Karakter, 2025
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Darek Foks

Wieloznaczna proza, której narrator, podatny na objawienia, krąży ulicami warszawskiego Grochowa, drogami własnych natchnień i wyobraźni. Trudno powiedzieć, co tu jest czystą fantazją, co mistyfikacją, a co śladem pamięci; jak poważny jest każdy żart i jak żartobliwa jest powaga. Łatwo za to wpaść w nieoznaczony prześwit, zanurzyć się w mnogość dźwięków i barw, dać się porwać logolewitacji, wybrykom słowa, i spotkać mniej lub bardziej widmowe postaci zaludniające ten mikroświat.

Bieńczyk tworzy wspaniałą, schulzowsko-bułhakowską mitologię swojej dzielnicy — niedokończonej, niepełnej, a przez to właśnie tym bardziej domagającej się opowieści: „Tego potrzebuje wyobraźnia, kiedy już pojmiemy, że miejsce, w którym przyszło nam żyć, okazuje się ostateczne, przez co niejako dla pocieszenia lub równowagi nabiera głębi i zdaje się odsłaniać korytarze wiodące wstecz, do pierwszych pokoleń pterodaktyli czy do bakterii rozpoczynających ciężkie zadanie przerobu”.

„Białoszewski, Stasiuk, Rejmer, Sołtys, Wicha, a teraz Bieńczyk. Ma Grochów szczęście do swoich opowiadaczy. […] Uprawiając autofikcję, Bieńczyk przechodzi sam siebie. Wydawało się, że sztukę eseju opanował do perfekcji, tytuł króla gatunku od dawna należał do niego. […] Tymczasem Bieńczyk poszerzył granice swojego królestwa, wymodelował kształt tej literackiej formy. Stał się erudytą jeszcze bardziej dyskretnym, prozaikiem na wskroś współczesnym, choć niepodążającym za chwilową modą.” [Agnieszka Warnke, culture.pl]

„Nie znaczy to, że melancholia nie upomina się o swoją daninę. Narrator spłaca ją elegancko, w duchu Brunona Schulza […], pisząc, iż sens dzielnicy zasadza się na istnieniu niewidzialnych rzeczywistości równoległych, pasm czasu, płaszczyzn przestrzeni. Owe boczne nurty rzeczywistości nie powstrzymują przemijania, ale też nie paraliżują. Już raczej pozwalają swobodniej manewrować sobą — istotą biologiczną i społeczną — przebierać w realności jak w jabłkach na placu Szembeka. Rzadkie momenty objawienia, w olśnieniu lub pod wpływem substancji, nazwie Bieńczyk prześwitem. Słowo ze światłem w środku. Konkretne, wskazujące przejście między blokami.” [Piotr Paziński, tygodnikpowszechny.pl]

„[…] czytając ów beztroski z pozoru pastisz, nabiera się coraz głębszego przekonania, że wszystko w nim jest, jak w wierszu Philipa Larkina, “intensywnie smutne”.” [Marcin Sendecki, wyborcza.pl]

MAREK BIEŃCZYK — Prozaik, eseista, tłumacz literatury francuskiej (Milan Kundera, Emile Cioran, Roland Barthes, Marcel Proust i inni). Opublikował kilkanaście książek, wśród nich powieści (Terminal, Tworki), książki łączące esej i prozę (m.in. Melancholia. O tych, co nigdy nie odnajdą straty, Przezroczystość, Kontener), zbiory esejów (m.in. Oczy Dűrera, Jabłko Olgi, stopy Dawida), książki dla dzieci-dorosłych (m.in. Książę w cukierni) oraz kroniki winiarskie. Za powieść Tworki otrzymał Paszport „Polityki” oraz Nagrodę Literacką im. Władysława Reymonta (2000), za zbiór esejów Książka Twarzy Nagrodę Literacką Nike oraz tort od Adama Sowy (2012), za książkę Przezroczystość Nagrodę im. Andrzeja Siemka (2008). Dwukrotnie uhonorowany za całokształt twórczości: w 2023 roku Nagrodą Literacką im. Juliana Tuwima oraz w roku 2025 Nagrodą Literacką m.st. Warszawy w kategorii Warszawski twórca.

karakter.pl

Marek Bieńczyk, Rondo Wiatraczna
18:30
19:30
Gorlickie Centrum Kultury
Miejsce ostateczne
Marek Bieńczyk
„Rondo Wiatraczna”, Wydawnictwo Karakter, 2025
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Darek Foks

Wieloznaczna proza, której narrator, podatny na objawienia, krąży ulicami warszawskiego Grochowa, drogami własnych natchnień i wyobraźni. Trudno powiedzieć, co tu jest czystą fantazją, co mistyfikacją, a co śladem pamięci; jak poważny jest każdy żart i jak żartobliwa jest powaga. Łatwo za to wpaść w nieoznaczony prześwit, zanurzyć się w mnogość dźwięków i barw, dać się porwać logolewitacji, wybrykom słowa, i spotkać mniej lub bardziej widmowe postaci zaludniające ten mikroświat.

Bieńczyk tworzy wspaniałą, schulzowsko-bułhakowską mitologię swojej dzielnicy — niedokończonej, niepełnej, a przez to właśnie tym bardziej domagającej się opowieści: „Tego potrzebuje wyobraźnia, kiedy już pojmiemy, że miejsce, w którym przyszło nam żyć, okazuje się ostateczne, przez co niejako dla pocieszenia lub równowagi nabiera głębi i zdaje się odsłaniać korytarze wiodące wstecz, do pierwszych pokoleń pterodaktyli czy do bakterii rozpoczynających ciężkie zadanie przerobu”.

„Białoszewski, Stasiuk, Rejmer, Sołtys, Wicha, a teraz Bieńczyk. Ma Grochów szczęście do swoich opowiadaczy. […] Uprawiając autofikcję, Bieńczyk przechodzi sam siebie. Wydawało się, że sztukę eseju opanował do perfekcji, tytuł króla gatunku od dawna należał do niego. […] Tymczasem Bieńczyk poszerzył granice swojego królestwa, wymodelował kształt tej literackiej formy. Stał się erudytą jeszcze bardziej dyskretnym, prozaikiem na wskroś współczesnym, choć niepodążającym za chwilową modą.” [Agnieszka Warnke, culture.pl]

„Nie znaczy to, że melancholia nie upomina się o swoją daninę. Narrator spłaca ją elegancko, w duchu Brunona Schulza […], pisząc, iż sens dzielnicy zasadza się na istnieniu niewidzialnych rzeczywistości równoległych, pasm czasu, płaszczyzn przestrzeni. Owe boczne nurty rzeczywistości nie powstrzymują przemijania, ale też nie paraliżują. Już raczej pozwalają swobodniej manewrować sobą — istotą biologiczną i społeczną — przebierać w realności jak w jabłkach na placu Szembeka. Rzadkie momenty objawienia, w olśnieniu lub pod wpływem substancji, nazwie Bieńczyk prześwitem. Słowo ze światłem w środku. Konkretne, wskazujące przejście między blokami.” [Piotr Paziński, tygodnikpowszechny.pl]

„[…] czytając ów beztroski z pozoru pastisz, nabiera się coraz głębszego przekonania, że wszystko w nim jest, jak w wierszu Philipa Larkina, “intensywnie smutne”.” [Marcin Sendecki, wyborcza.pl]

MAREK BIEŃCZYK — Prozaik, eseista, tłumacz literatury francuskiej (Milan Kundera, Emile Cioran, Roland Barthes, Marcel Proust i inni). Opublikował kilkanaście książek, wśród nich powieści (Terminal, Tworki), książki łączące esej i prozę (m.in. Melancholia. O tych, co nigdy nie odnajdą straty, Przezroczystość, Kontener), zbiory esejów (m.in. Oczy Dűrera, Jabłko Olgi, stopy Dawida), książki dla dzieci-dorosłych (m.in. Książę w cukierni) oraz kroniki winiarskie. Za powieść Tworki otrzymał Paszport „Polityki” oraz Nagrodę Literacką im. Władysława Reymonta (2000), za zbiór esejów Książka Twarzy Nagrodę Literacką Nike oraz tort od Adama Sowy (2012), za książkę Przezroczystość Nagrodę im. Andrzeja Siemka (2008). Dwukrotnie uhonorowany za całokształt twórczości: w 2023 roku Nagrodą Literacką im. Juliana Tuwima oraz w roku 2025 Nagrodą Literacką m.st. Warszawy w kategorii Warszawski twórca.

karakter.pl

więcej
20:00
21:00
Gorlickie Centrum Kultury
Magdalena Grzebałkowska, Dezorientacje. Biografia Marii Konopnickiej
Być gdzie indziej
Magdalena Grzebałkowska
„Dezorientacje. Biografia Marii Konopnickiej”, Wydawnictwo Znak, 2024
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Wojciech Bonowicz

Matka ośmiorga dzieci opuszcza męża i przenosi się do Warszawy, by pisać poezję. Autorka bajki O krasnoludkach i o sierotce Marysi chorą córkę zamyka w szpitalu psychiatrycznym. Pochylająca się nad losem dzieci społeczniczka oddaje obcym ludziom własnego wnuka. Postać migotliwa, niejednoznaczna, nieuchwytna. Wybitna reporterka Magdalena Grzebałkowska mierzy się z legendą Konopnickiej. Odkrywa rysy na jej wizerunku i sprawia, że znana z czarno-białych portretów ponura matrona przeistacza się w barwną, pełną życia kobietę. Decyzje, dylematy i rozterki Konopnickiej — buntowniczki, feministki, artystki, pokazują, że była postacią na wskroś współczesną, która wciąż może inspirować, zaskakiwać i szokować.

„Grzebałkowska znowu to zrobiła. Zamieszała w na pozór już znanej historii. Powołała do życia zupełnie nową, nieznaną nam Marię Konopnicką. Ludzką, skomplikowaną i — wciąż — wybitną.” [Wojciech Szot, zdaniemszota.pl]

„Grzebałkowska nie owija w bawełnę, pisze wprost o związku poetki z malarką, cytuje wypowiedzi matki, która boleje nad tym, że śmierć nie zabrała jednej z jej córek. Rezygnuje z tonu oskarżycielskiego na rzecz próby zrozumienia — nie usprawiedliwienia — postępowania swojej bohaterki. Konopnicka nie jest więc ani posągowa, ani też przesadnie neurotyczna. Nie daje się zaszufladkować, trudno przewidzieć jej kolejny ruch. W Dezorientacjach staje się bardziej sobą — kobietą, matką, kochanką, działaczką, przyjaciółką — niż poetką, którą pamiętamy z lekcji języka polskiego. A im bardziej widzimy w niej człowieka, tym chętniej i głębiej wczytujemy się w jej dzieła.” [Agnieszka Warnke, culture.pl]

„Autorka ściąga Konopnicką z pomnika — tę Konopnicką od Roty, od lektur szkolnych, patronkę szkół i ulic — by prześledzić jej życie od początku do końca i przedstawić nam “nową” Marię, która najpierw pragnie być idealną żoną, potem rozczarowana małżeństwem po 15 latach odchodzi od męża, zabiera szóstkę dzieci i przenosi się do Warszawy, by czytać, pisać wiersze, publikować, zostać redaktorką naczelną pierwszego pisma dla kobiet “Świt”, pisać nowele-reportaże o tych najbardziej uciskanych i pozbawionych jakiejkolwiek ochrony, związać się z kobietą, podróżować i brać z życia, jak najwięcej się da.” [Maria Fredro-Smoleńska, vogue.pl]

MAGDALENA GRZEBAŁKOWSKA — Reporterka, autorka bestsellerowych biografii i reportaży historycznych. Absolwentka studiów historycznych na Uniwersytecie Gdańskim. Od 1998 roku pracuje w „Gazecie Wyborczej”. Laureatka Nagrody Grand Press 2009 za dziennikarstwo specjalistyczne. W 2011 roku ukazała się jej pierwsza książka, Ksiądz paradoks. Biografia Jana Twardowskiego. Za książkę Beksińscy. Portret podwójny otrzymała nominację do Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego 2014 oraz do Nagrody Literackiej Gryfia 2015. Książka przyniosła jej również Śląskiego Wawrzyna Literackiego 2014. Kolejna, 1945. Wojna i pokój, zdobyła Nagrodę Newsweeka im. Teresy Torańskiej oraz Nagrodę Wybór Czytelników Nagrody Nike 2016. Kolejne publikacje autorki to Komeda. Osobiste życie jazzu oraz Wojenka. O dzieciach, które dorosły bez ostrzeżenia. Jej najnowsza książka, Dezorientacje. Biografia Marii Konopnickiej, uzyskała nominację do Nagrody Literackiej Nike 2025.

wydawnictwoznak.pl

Magdalena Grzebałkowska, Dezorientacje. Biografia Marii Konopnickiej
20:00
21:00
Gorlickie Centrum Kultury
Być gdzie indziej
Magdalena Grzebałkowska
„Dezorientacje. Biografia Marii Konopnickiej”, Wydawnictwo Znak, 2024
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Wojciech Bonowicz

Matka ośmiorga dzieci opuszcza męża i przenosi się do Warszawy, by pisać poezję. Autorka bajki O krasnoludkach i o sierotce Marysi chorą córkę zamyka w szpitalu psychiatrycznym. Pochylająca się nad losem dzieci społeczniczka oddaje obcym ludziom własnego wnuka. Postać migotliwa, niejednoznaczna, nieuchwytna. Wybitna reporterka Magdalena Grzebałkowska mierzy się z legendą Konopnickiej. Odkrywa rysy na jej wizerunku i sprawia, że znana z czarno-białych portretów ponura matrona przeistacza się w barwną, pełną życia kobietę. Decyzje, dylematy i rozterki Konopnickiej — buntowniczki, feministki, artystki, pokazują, że była postacią na wskroś współczesną, która wciąż może inspirować, zaskakiwać i szokować.

„Grzebałkowska znowu to zrobiła. Zamieszała w na pozór już znanej historii. Powołała do życia zupełnie nową, nieznaną nam Marię Konopnicką. Ludzką, skomplikowaną i — wciąż — wybitną.” [Wojciech Szot, zdaniemszota.pl]

„Grzebałkowska nie owija w bawełnę, pisze wprost o związku poetki z malarką, cytuje wypowiedzi matki, która boleje nad tym, że śmierć nie zabrała jednej z jej córek. Rezygnuje z tonu oskarżycielskiego na rzecz próby zrozumienia — nie usprawiedliwienia — postępowania swojej bohaterki. Konopnicka nie jest więc ani posągowa, ani też przesadnie neurotyczna. Nie daje się zaszufladkować, trudno przewidzieć jej kolejny ruch. W Dezorientacjach staje się bardziej sobą — kobietą, matką, kochanką, działaczką, przyjaciółką — niż poetką, którą pamiętamy z lekcji języka polskiego. A im bardziej widzimy w niej człowieka, tym chętniej i głębiej wczytujemy się w jej dzieła.” [Agnieszka Warnke, culture.pl]

„Autorka ściąga Konopnicką z pomnika — tę Konopnicką od Roty, od lektur szkolnych, patronkę szkół i ulic — by prześledzić jej życie od początku do końca i przedstawić nam “nową” Marię, która najpierw pragnie być idealną żoną, potem rozczarowana małżeństwem po 15 latach odchodzi od męża, zabiera szóstkę dzieci i przenosi się do Warszawy, by czytać, pisać wiersze, publikować, zostać redaktorką naczelną pierwszego pisma dla kobiet “Świt”, pisać nowele-reportaże o tych najbardziej uciskanych i pozbawionych jakiejkolwiek ochrony, związać się z kobietą, podróżować i brać z życia, jak najwięcej się da.” [Maria Fredro-Smoleńska, vogue.pl]

MAGDALENA GRZEBAŁKOWSKA — Reporterka, autorka bestsellerowych biografii i reportaży historycznych. Absolwentka studiów historycznych na Uniwersytecie Gdańskim. Od 1998 roku pracuje w „Gazecie Wyborczej”. Laureatka Nagrody Grand Press 2009 za dziennikarstwo specjalistyczne. W 2011 roku ukazała się jej pierwsza książka, Ksiądz paradoks. Biografia Jana Twardowskiego. Za książkę Beksińscy. Portret podwójny otrzymała nominację do Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego 2014 oraz do Nagrody Literackiej Gryfia 2015. Książka przyniosła jej również Śląskiego Wawrzyna Literackiego 2014. Kolejna, 1945. Wojna i pokój, zdobyła Nagrodę Newsweeka im. Teresy Torańskiej oraz Nagrodę Wybór Czytelników Nagrody Nike 2016. Kolejne publikacje autorki to Komeda. Osobiste życie jazzu oraz Wojenka. O dzieciach, które dorosły bez ostrzeżenia. Jej najnowsza książka, Dezorientacje. Biografia Marii Konopnickiej, uzyskała nominację do Nagrody Literackiej Nike 2025.

wydawnictwoznak.pl

więcej

Piątek | 10 10 25

17:00
18:00
Gorlickie Centrum Kultury
Bartosz Sadulski, Szesnaście na Bourbon
Prawda i zmyślenie
Bartosz Sadulski
„Szesnaście na Bourbon”, Wydawnictwo Literackie, 2024
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Darek Foks

Porywająca nowa książka Bartosza Sadulskiego, laureata Nagrody im. Kościelskich. Pełna humoru, tajemnic i skandali historia w duchu powieści płaszcza i szpady.

W 1673 roku ze szpitala Salpêtrière w Paryżu zostaje uprowadzonych 16 kobiet. Z polecenia króla Ludwika XIV mają dopłynąć okrętem Dunkerquoise na wyspę Bourbon, by wyjść za mąż za francuskich kolonistów. Zagadkowe tożsamości i często kontrowersyjne losy Francuzek sprawiają, że tak daleka podróż okazuje się dla nich szansą, a nie zagrożeniem. Pod dowództwem despotycznego kapitana na statku płyną między innymi zdziwaczały misjonarz Jean, podejrzana heretyczka Beli, diaboliczny kot Lucjan czy nastoletnia Françoise Châtelain (która ponoć umarła w 1661 roku). Podróżni w drodze do celu zatrzymają się w portach Teneryfy, Wysp Zielonego Przylądka i Madagaskaru. Czy jednak wszystkim uda się przetrwać tę daleką i niebezpieczną wyprawę?

Szesnaście na Bourbon to szkatułkowa historia oparta na prawdziwych wydarzeniach, przedstawiona tak barwnie, że ciężko rozróżnić, co jest prawdą, a co fikcją.

„Wybitny ten burbon, wasza wysokość. Kiedy Ludwik XIV siada na nocniku, kiedy Jan Kazimierz głaszcze maskę pośmiertną swojej żony, Marii Gonzagi, słychać tu przede wszystkim szelest papieru. Powieść Sadulskiego nie nawiązuje do wielkiej tradycji prozy historycznej, ale do wybitnych tekstów dziurawiących tę tradycję. Bliżej mu do Johna Bartha, Johna Fowlesa, czy Thomasa Pynchona niż do Wiktora Hugo. Sadulski nie udaje, że w XXI wieku można napisać autentyczną powieść historyczną, że można w jakikolwiek sposób napisać o historii prawdę. Pomimo tego traktuje przeszłość super serio, nie ma tu żadnej „gry”, żadnej zabawy, gdy na horyzoncie pojawia się palenia czarownic, handel żywym towarem (w służbie ideologii wielkiego państwa), kolonializm i międzyrasowe masakry”. [Paulina Małochleb, ksiazkinaostro.pl]

Szesnaście na Bourbon to książka wielowarstwowa, dająca się czytać jako sowizdrzalska przygodówka, ale też traktat o tym, jak budujemy narrację historyczną, do jakich sposobów przywykliśmy, a które wydają nam się obrazoburcze. To też książka o tym, na jak wiele możemy sobie pozwolić w pisaniu o przeszłości. Autor poczyna sobie odważnie i chwała mu za to.” [Wojciech Szot, zdaniemszota.pl]

„Powieść Szesnaście na Bourbon nie zmierza wartko do brzegu. Przeciwnie, rozkosznie trwoni czas swoich czytelniczek i bohaterek, co rusz zbaczając z obranego kursu.” [Monika Ochędowska, dwutygodnik.com]

BARTOSZ SADULSKI — Pisarz i redaktor, autor powieści Szesnaście na Bourbon i Rzeszot (Nagroda im. Kościelskich, nominacje do Nagrody Literackiej Nike i Nagrody Conrada) oraz trzech tomów wierszy. Redaktor naczelny magazynu „Herito”. Eseje publikował w „Tygodniku Powszechnym”, „Znaku” i „Dwutygodniku”. Stypendysta programu „Młoda Polska” Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Miasta Kraków w kategorii literatura. Mieszka w Nowej Hucie.

wydawnictwoliterackie.pl

Bartosz Sadulski, Szesnaście na Bourbon
17:00
18:00
Gorlickie Centrum Kultury
Prawda i zmyślenie
Bartosz Sadulski
„Szesnaście na Bourbon”, Wydawnictwo Literackie, 2024
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Darek Foks

Porywająca nowa książka Bartosza Sadulskiego, laureata Nagrody im. Kościelskich. Pełna humoru, tajemnic i skandali historia w duchu powieści płaszcza i szpady.

W 1673 roku ze szpitala Salpêtrière w Paryżu zostaje uprowadzonych 16 kobiet. Z polecenia króla Ludwika XIV mają dopłynąć okrętem Dunkerquoise na wyspę Bourbon, by wyjść za mąż za francuskich kolonistów. Zagadkowe tożsamości i często kontrowersyjne losy Francuzek sprawiają, że tak daleka podróż okazuje się dla nich szansą, a nie zagrożeniem. Pod dowództwem despotycznego kapitana na statku płyną między innymi zdziwaczały misjonarz Jean, podejrzana heretyczka Beli, diaboliczny kot Lucjan czy nastoletnia Françoise Châtelain (która ponoć umarła w 1661 roku). Podróżni w drodze do celu zatrzymają się w portach Teneryfy, Wysp Zielonego Przylądka i Madagaskaru. Czy jednak wszystkim uda się przetrwać tę daleką i niebezpieczną wyprawę?

Szesnaście na Bourbon to szkatułkowa historia oparta na prawdziwych wydarzeniach, przedstawiona tak barwnie, że ciężko rozróżnić, co jest prawdą, a co fikcją.

„Wybitny ten burbon, wasza wysokość. Kiedy Ludwik XIV siada na nocniku, kiedy Jan Kazimierz głaszcze maskę pośmiertną swojej żony, Marii Gonzagi, słychać tu przede wszystkim szelest papieru. Powieść Sadulskiego nie nawiązuje do wielkiej tradycji prozy historycznej, ale do wybitnych tekstów dziurawiących tę tradycję. Bliżej mu do Johna Bartha, Johna Fowlesa, czy Thomasa Pynchona niż do Wiktora Hugo. Sadulski nie udaje, że w XXI wieku można napisać autentyczną powieść historyczną, że można w jakikolwiek sposób napisać o historii prawdę. Pomimo tego traktuje przeszłość super serio, nie ma tu żadnej „gry”, żadnej zabawy, gdy na horyzoncie pojawia się palenia czarownic, handel żywym towarem (w służbie ideologii wielkiego państwa), kolonializm i międzyrasowe masakry”. [Paulina Małochleb, ksiazkinaostro.pl]

Szesnaście na Bourbon to książka wielowarstwowa, dająca się czytać jako sowizdrzalska przygodówka, ale też traktat o tym, jak budujemy narrację historyczną, do jakich sposobów przywykliśmy, a które wydają nam się obrazoburcze. To też książka o tym, na jak wiele możemy sobie pozwolić w pisaniu o przeszłości. Autor poczyna sobie odważnie i chwała mu za to.” [Wojciech Szot, zdaniemszota.pl]

„Powieść Szesnaście na Bourbon nie zmierza wartko do brzegu. Przeciwnie, rozkosznie trwoni czas swoich czytelniczek i bohaterek, co rusz zbaczając z obranego kursu.” [Monika Ochędowska, dwutygodnik.com]

BARTOSZ SADULSKI — Pisarz i redaktor, autor powieści Szesnaście na Bourbon i Rzeszot (Nagroda im. Kościelskich, nominacje do Nagrody Literackiej Nike i Nagrody Conrada) oraz trzech tomów wierszy. Redaktor naczelny magazynu „Herito”. Eseje publikował w „Tygodniku Powszechnym”, „Znaku” i „Dwutygodniku”. Stypendysta programu „Młoda Polska” Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Miasta Kraków w kategorii literatura. Mieszka w Nowej Hucie.

wydawnictwoliterackie.pl

więcej
18:30
19:30
Gorlickie Centrum Kultury
Izabela Tadra, Hotel ZNP
Bez happy endu
Izabela Tadra
„Hotel ZNP”, Wydawnictwo Filtry, 2024
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Darek Foks

Hotel ZNP to prawdopodobnie najbrzydszy hotel w Warszawie. Ma jednak pewne zalety: z jego okien rozpościera się widok na Wisłę, a w szufladach nocnych stolików zamiast Biblii można znaleźć kryształowe popielniczki. Ponadto położony jest w połowie drogi między domami głównej bohaterki i mężczyzny, który ją interesuje. To dlatego para wybiera ten przybytek na miejsce schadzki. Belcia, niczym Szeherezada, za wszelką cenę chce przykuć uwagę obiektu pragnień niekończącą się opowieścią o swoim dawnym i obecnym życiu, wierząc, że póki ta będzie trwała, wciąż istnieje szansa na szczęśliwe zakończenie. Czy jednak snucie historii to właściwy oręż w walce o udane życie?

Belcia przegląda się w lustrze swoich słów i tego, jakie robią wrażenie na innych. W jej głowie roi się od wypowiedzi ważnych dla niej postaci — zwłaszcza matki, ale także męża Wilhelma i wszystkich innych mężczyzn, z którymi Belcia była związana. W kakofonii półprawd i komunałów bohaterka rozpaczliwie próbuje usłyszeć samą siebie — czasami popadając w przesadę i emfazę, czasami broniąc się ironią i brawurą.

Hotel ZNP to w gruncie rzeczy bernhardowska z ducha, bezwzględna rozprawa z mieszczańskim społeczeństwem i jego podstawową komórką: tradycyjnie pojmowaną rodziną. Świat ukazywany przez Tadrę to emocjonalna pustynia, na której nie mają prawa przetrwać żadne prawdziwe uczucia i więzi. Każde kolejne pokolenie przejmuje wybrakowanie w spadku po poprzednim i przekazuje następnemu. Powieść dowcipna, a zarazem okrutna i bolesna.

„Nowy głos bez ceremonii domagający się miejsca na dzisiejszej scenie literackiej.” [Piotr Siemion]

„Belcia oświadcza: „Ta historia ciągnie się i ma trwać, bez błyskotliwej puenty ni morału”. I podobnie można powiedzieć o powieści Tadry, w której liczy się przede wszystkim brawurowy sposób opowiadania i zaskakująca konstrukcja. Znakomicie napisany Hotel ZNP przypomina o tym, jak istotne w literaturze jest opowiadanie pozornie znanych historii w nieco inny niż dotychczas, intrygujący sposób.” [Karolina Rychter, culture.pl]

„Bohaterka Hotelu ZNP, młoda i atrakcyjna Belcia, podobnie zderza się z kolejnymi mężczyznami swojego życia, a autorka odwraca tradycyjną perspektywę powieści feministycznych i pokazuje postać wyprodukowaną przez praktyki patriarchatu jako słabą. Belcia nie dozna żadnego katharsis, nie dla niej women empowerment. Takie konsekwentne trzymanie się nieszczęśliwej bohaterki, zamknięcie jej drogi do jakiejkolwiek zmiany i wzmocnienia jest niewątpliwie głównym założeniem Hotelu ZNP i jego największą zaletą.” [Paulina Małochleb, dwutygodnik.com]

IZABELA TADRA — Pochodzi z Jednorożca. Od dwudziestu lat mieszka w Warszawie i z tym miastem jest najbardziej zżyta. Studentka Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Teatralnej i Telewizyjnej w Łodzi. W przeszłości dziennikarka prasowa. Publikowała m.in. w „Fantasy”, „Super Expressie”, „Pulsie Biznesu” i „Bluszczu”. Od kilkunastu lat pracuje w branży PR, gdzie zajmuje się głównie komunikacją korporacyjną. Szanuje i zgłębia różne dziedziny sztuki. Robi animacje poklatkowe, grafiki rastrowe, pisze wiersze i scenariusze filmowe. Literaturę piękną ściśle utożsamia z fikcją i w fikcji pokłada nadzieję. Publikuje powściągliwie. W 2024 roku nakładem Wydawnictwa Filtry ukazał się jej powieściowy debiut, Hotel ZNP. Matka córki.

wydawnictwofiltry.pl

Izabela Tadra, Hotel ZNP
18:30
19:30
Gorlickie Centrum Kultury
Bez happy endu
Izabela Tadra
„Hotel ZNP”, Wydawnictwo Filtry, 2024
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Darek Foks

Hotel ZNP to prawdopodobnie najbrzydszy hotel w Warszawie. Ma jednak pewne zalety: z jego okien rozpościera się widok na Wisłę, a w szufladach nocnych stolików zamiast Biblii można znaleźć kryształowe popielniczki. Ponadto położony jest w połowie drogi między domami głównej bohaterki i mężczyzny, który ją interesuje. To dlatego para wybiera ten przybytek na miejsce schadzki. Belcia, niczym Szeherezada, za wszelką cenę chce przykuć uwagę obiektu pragnień niekończącą się opowieścią o swoim dawnym i obecnym życiu, wierząc, że póki ta będzie trwała, wciąż istnieje szansa na szczęśliwe zakończenie. Czy jednak snucie historii to właściwy oręż w walce o udane życie?

Belcia przegląda się w lustrze swoich słów i tego, jakie robią wrażenie na innych. W jej głowie roi się od wypowiedzi ważnych dla niej postaci — zwłaszcza matki, ale także męża Wilhelma i wszystkich innych mężczyzn, z którymi Belcia była związana. W kakofonii półprawd i komunałów bohaterka rozpaczliwie próbuje usłyszeć samą siebie — czasami popadając w przesadę i emfazę, czasami broniąc się ironią i brawurą.

Hotel ZNP to w gruncie rzeczy bernhardowska z ducha, bezwzględna rozprawa z mieszczańskim społeczeństwem i jego podstawową komórką: tradycyjnie pojmowaną rodziną. Świat ukazywany przez Tadrę to emocjonalna pustynia, na której nie mają prawa przetrwać żadne prawdziwe uczucia i więzi. Każde kolejne pokolenie przejmuje wybrakowanie w spadku po poprzednim i przekazuje następnemu. Powieść dowcipna, a zarazem okrutna i bolesna.

„Nowy głos bez ceremonii domagający się miejsca na dzisiejszej scenie literackiej.” [Piotr Siemion]

„Belcia oświadcza: „Ta historia ciągnie się i ma trwać, bez błyskotliwej puenty ni morału”. I podobnie można powiedzieć o powieści Tadry, w której liczy się przede wszystkim brawurowy sposób opowiadania i zaskakująca konstrukcja. Znakomicie napisany Hotel ZNP przypomina o tym, jak istotne w literaturze jest opowiadanie pozornie znanych historii w nieco inny niż dotychczas, intrygujący sposób.” [Karolina Rychter, culture.pl]

„Bohaterka Hotelu ZNP, młoda i atrakcyjna Belcia, podobnie zderza się z kolejnymi mężczyznami swojego życia, a autorka odwraca tradycyjną perspektywę powieści feministycznych i pokazuje postać wyprodukowaną przez praktyki patriarchatu jako słabą. Belcia nie dozna żadnego katharsis, nie dla niej women empowerment. Takie konsekwentne trzymanie się nieszczęśliwej bohaterki, zamknięcie jej drogi do jakiejkolwiek zmiany i wzmocnienia jest niewątpliwie głównym założeniem Hotelu ZNP i jego największą zaletą.” [Paulina Małochleb, dwutygodnik.com]

IZABELA TADRA — Pochodzi z Jednorożca. Od dwudziestu lat mieszka w Warszawie i z tym miastem jest najbardziej zżyta. Studentka Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Teatralnej i Telewizyjnej w Łodzi. W przeszłości dziennikarka prasowa. Publikowała m.in. w „Fantasy”, „Super Expressie”, „Pulsie Biznesu” i „Bluszczu”. Od kilkunastu lat pracuje w branży PR, gdzie zajmuje się głównie komunikacją korporacyjną. Szanuje i zgłębia różne dziedziny sztuki. Robi animacje poklatkowe, grafiki rastrowe, pisze wiersze i scenariusze filmowe. Literaturę piękną ściśle utożsamia z fikcją i w fikcji pokłada nadzieję. Publikuje powściągliwie. W 2024 roku nakładem Wydawnictwa Filtry ukazał się jej powieściowy debiut, Hotel ZNP. Matka córki.

wydawnictwofiltry.pl

więcej
20:00
21:00
Gorlickie Centrum Kultury
Paweł Sołtys, Sierpień
Medytacje
Paweł Sołtys
„Sierpień”, Wydawnictwo Czarne, 2024
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Zofia Król

Sierpień w Warszawie jest upalny. Na podwórkach stoi skwar i przechodzą burze. Melancholijny narrator krąży po zakamarkach, przedmieściach i bramach. Zawieszony w czasie, rozkleja siatkę ulic, snując własne wspomnienia i wspomnienia miasta. Pod jego spojrzeniem, podniesionym z książek, ożywają wnętrza kościołów, zajezdnie tramwajowe i martwe witryny sklepów. Odzywają się ludzie — ci wielcy, o których pisze się monografie, i ci zwyczajni, zrośnięci z miastem tak ściśle, że sami stali się jego historią, ale żeby o nich przeczytać, trzeba znać język chodników i ulic.

Proza Pawła Sołtysa prowadzi nas w miejsca, które myśleliśmy, że znamy, i przypomina o rzeczach, o których nie wiedzieliśmy, żeśmy je zapomnieli.

„Wiedziałem, że sierpień jest najlepszym miesiącem do życia w Warszawie. Jednak nie wiedziałem, że jest też najlepszym do pisania; Paweł Sołtys mnie przekonał. To świetna proza. Opowiedzieć w jednym zdaniu? Paweł Sołtys ładuje całe miasto w swój włóczykijski plecak i wędruje z nim przez różne czasy i przestrzenie. Na koniec rzuci to jedno słowo: dalej. Tak, pisz dalej, będę czekał.” [Marek Bieńczyk]

„Jedyna w swoim rodzaju włóczęga po Warszawie, mieście, w którym trudno dostrzec przeszłość. Ale Sołtysowi się to udaje. Wędruje i prowadzi nas przez miejsca i poprzez czasy, i przez książki, pięknie pisze o ludziach, spotkanych i tych nieobecnych.” [Justyna Sobolewska, polityka.pl]

„To są właściwie gotowe obrazy. Ten tekst jest prozą podszytą poezją. To jest znakomicie, kunsztownie napisane.” [Bogusław Deptuła, Nowy Tygodnik Kulturalny]

PAWEŁ SOŁTYS — Nagrał kilkanaście płyt, zagrał tysiąc z okładem koncertów, wydał trzy książki. Wielbiciel Haupta, Turnera i zwierząt. Za prozatorski debiut Mikrotyki otrzymał Nagrodę Literacką im. Marka Nowakowskiego, Nagrodę Literacką Gdynia, znalazł się w finale Nagrody Literackiej Nike oraz był nominowany m.in. do Paszportu „Polityki”. Za drugą książkę Nieradość otrzymał nominacje do Nagrody im. Cypriana Kamila Norwida oraz do Nagrody Literackiej im. Juliana Tuwima przyznawanej za całokształt twórczości. W 2024 roku ukazała się jego trzecia książka prozatorska Sierpień, za którą otrzymał nominację do Nagrody Literackiej m.st. Warszawy oraz Nagrody Literackiej Nike.

czarne.com.pl

Paweł Sołtys, Sierpień
20:00
21:00
Gorlickie Centrum Kultury
Medytacje
Paweł Sołtys
„Sierpień”, Wydawnictwo Czarne, 2024
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Zofia Król

Sierpień w Warszawie jest upalny. Na podwórkach stoi skwar i przechodzą burze. Melancholijny narrator krąży po zakamarkach, przedmieściach i bramach. Zawieszony w czasie, rozkleja siatkę ulic, snując własne wspomnienia i wspomnienia miasta. Pod jego spojrzeniem, podniesionym z książek, ożywają wnętrza kościołów, zajezdnie tramwajowe i martwe witryny sklepów. Odzywają się ludzie — ci wielcy, o których pisze się monografie, i ci zwyczajni, zrośnięci z miastem tak ściśle, że sami stali się jego historią, ale żeby o nich przeczytać, trzeba znać język chodników i ulic.

Proza Pawła Sołtysa prowadzi nas w miejsca, które myśleliśmy, że znamy, i przypomina o rzeczach, o których nie wiedzieliśmy, żeśmy je zapomnieli.

„Wiedziałem, że sierpień jest najlepszym miesiącem do życia w Warszawie. Jednak nie wiedziałem, że jest też najlepszym do pisania; Paweł Sołtys mnie przekonał. To świetna proza. Opowiedzieć w jednym zdaniu? Paweł Sołtys ładuje całe miasto w swój włóczykijski plecak i wędruje z nim przez różne czasy i przestrzenie. Na koniec rzuci to jedno słowo: dalej. Tak, pisz dalej, będę czekał.” [Marek Bieńczyk]

„Jedyna w swoim rodzaju włóczęga po Warszawie, mieście, w którym trudno dostrzec przeszłość. Ale Sołtysowi się to udaje. Wędruje i prowadzi nas przez miejsca i poprzez czasy, i przez książki, pięknie pisze o ludziach, spotkanych i tych nieobecnych.” [Justyna Sobolewska, polityka.pl]

„To są właściwie gotowe obrazy. Ten tekst jest prozą podszytą poezją. To jest znakomicie, kunsztownie napisane.” [Bogusław Deptuła, Nowy Tygodnik Kulturalny]

PAWEŁ SOŁTYS — Nagrał kilkanaście płyt, zagrał tysiąc z okładem koncertów, wydał trzy książki. Wielbiciel Haupta, Turnera i zwierząt. Za prozatorski debiut Mikrotyki otrzymał Nagrodę Literacką im. Marka Nowakowskiego, Nagrodę Literacką Gdynia, znalazł się w finale Nagrody Literackiej Nike oraz był nominowany m.in. do Paszportu „Polityki”. Za drugą książkę Nieradość otrzymał nominacje do Nagrody im. Cypriana Kamila Norwida oraz do Nagrody Literackiej im. Juliana Tuwima przyznawanej za całokształt twórczości. W 2024 roku ukazała się jego trzecia książka prozatorska Sierpień, za którą otrzymał nominację do Nagrody Literackiej m.st. Warszawy oraz Nagrody Literackiej Nike.

czarne.com.pl

więcej
21:30
22:30
Gorlickie Centrum Kultury
Dorośli, Niewiem
Dorośli
„Niewiem”, Luna Music, 2025
KONCERT

Dorośli to akustyczny, piosenkowy projekt z polskimi tekstami, wpisujący się w nurt desert blues, alternatywa, new folk, muzyka drogi. To energia na koncertach i świetny kontakt z publicznością. Muzyka, która daje wytchnienie i poczucie bliskości. Dorośli to także blisko zaprzyjaźniona społeczność muzyków, którzy dzielą wspólne spojrzenie na świat. Ten lepszy, blisko natury, z przyjaznymi miastami i ludźmi, którzy się wspierają. Swoimi piosenkami próbują wam coś powiedzieć. Coś ważnego.

DOROŚLI — Zespół wydał dwie płyty: Dorośli (2021) i Nieważne (2023). Jesienią 2025 ukaże się trzecia płyta zespołu, Niewiem. Grupa intensywnie koncertuje na terenie całej Polski. Ich muzyka na Spotify ma prawie 800 tysięcy odtworzeń. Muzycy prowadzą także Niezależny Ośrodek Kultury Śnietnisko w Beskidzie Niskim — miejsce spotkań, prób, koncertów, a także wszelkich nagrań zespołu. Wraz z nepalskimi muzykami tworzą Happy Village Orchestra.

Skład: Igor Spolski — gitara, wokal, instrumenty klawiszowe; Iza Lamik — bas, wiolonczela, wokal; Jan Nowakowski — perkusja; Jasiu Winiarski — gitara

www.facebook.com/dorosliband

Dorośli, Niewiem
21:30
22:30
Gorlickie Centrum Kultury
Dorośli
„Niewiem”, Luna Music, 2025
KONCERT

Dorośli to akustyczny, piosenkowy projekt z polskimi tekstami, wpisujący się w nurt desert blues, alternatywa, new folk, muzyka drogi. To energia na koncertach i świetny kontakt z publicznością. Muzyka, która daje wytchnienie i poczucie bliskości. Dorośli to także blisko zaprzyjaźniona społeczność muzyków, którzy dzielą wspólne spojrzenie na świat. Ten lepszy, blisko natury, z przyjaznymi miastami i ludźmi, którzy się wspierają. Swoimi piosenkami próbują wam coś powiedzieć. Coś ważnego.

DOROŚLI — Zespół wydał dwie płyty: Dorośli (2021) i Nieważne (2023). Jesienią 2025 ukaże się trzecia płyta zespołu, Niewiem. Grupa intensywnie koncertuje na terenie całej Polski. Ich muzyka na Spotify ma prawie 800 tysięcy odtworzeń. Muzycy prowadzą także Niezależny Ośrodek Kultury Śnietnisko w Beskidzie Niskim — miejsce spotkań, prób, koncertów, a także wszelkich nagrań zespołu. Wraz z nepalskimi muzykami tworzą Happy Village Orchestra.

Skład: Igor Spolski — gitara, wokal, instrumenty klawiszowe; Iza Lamik — bas, wiolonczela, wokal; Jan Nowakowski — perkusja; Jasiu Winiarski — gitara

www.facebook.com/dorosliband

więcej

Sobota | 11 10 25

12:30
13:30
Gorlickie Centrum Kultury
© Jul Łyskawa, prawdziwa historia Jeffreya Watersa i jego ojców
Miasteczko Copperfield
Jul Łyskawa
„Prawdziwa historia Jeffreya Watersa i jego ojców”, Wydawnictwo Czarne, 2024
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Darek Foks

Literacki pocisk, językowa bomba, powieść totalna. Welcome to Copperfield! Wjeżdżacie do miasta wirtuozów stolarki, mistrzyń ciasta z wiśniami i zachwycających daglezji. W pozornie sennym miasteczku stojącym hartem ducha i siłą drwalskich mięśni powstaje Jeffrey Waters. Z prowincjonalnych lasów trafia na pierwsze strony gazet i do kartotek FBI. Jego istnienie i nagła popularność budzą gorące emocje w amerykańskim społeczeństwie, a do matecznika Watersa zjeżdżają dziennikarze z całego kraju, ciekawscy fani i uduchowieni wyznawcy drzew. Szukają jego korzeni, za wszelką cenę starając się dociec, kim tak naprawdę jest on i jego stwórca oraz co to znaczy dla przyszłości świata. Ale to przecież Ameryka, sny się tu spełniają, a niewiarygodne historie stają się rzeczywistością.

Szalony i odważny debiut Jula Łyskawy jest groteskową sagą o przedziwnych mieszkańcach pewnej mieściny — rodzinach drwali i stolarzy, ukrywającym się przed światem rzeźbiarzu czy tajemniczym irlandzkim księdzu, któremu Matka Boska objawiła się pod postacią foki. To polifoniczna, pełna literackiej werwy powieść i przewrotna próba znalezienia odpowiedzi na pytanie, czy świadome istnienie jest darem, czy brzemieniem?

„Satyry tu mnóstwo — na amerykańskie media i debatę publiczną, kulturę i popkulturę. Do tego wątki nieledwie eksperymentalne, zaskakujące przypisy, liczne odwołania i parafrazy — czułem się, jakbym czytał Niewyczerpany żart Davida Fostera Wallace’a. Mówiąc najkrócej: zamurowało mnie!” [Dariusz Nowacki]

„Powieść wymyka się klasyfikacjom, nie kłania się trendom polskiej prozy, raczej już prozie światowej. Łyskawa pojawił się jak meteor i napisał historię tak ekscentryczną jak Niewyczerpany żart D.F. Wallace’a, ale która jednocześnie cały czas trzyma w napięciu. To po prostu niewyczerpana powieść.” [Justyna Sobolewska, polityka.pl]

„Debiut, który zaskakuje epickim rozmachem. To powieść o sztuce, miłości, rodzinie, pełna zawirowań, zwrotów akcji i zaskakujących postaci (jak postać księdza, któremu Matka Boska objawia się pod postacią foki). Satyryczna na amerykańskie społeczeństwo, operująca humorem, momentami — bardzo wzruszająca.” [Aleksandra Pakieła, vogue.pl]

JUL ŁYSKAWA — Z wykształcenia kulturoznawca, z zawodu redaktor i tłumacz wydawnictw dziecięcych. Zadebiutował w 2024 roku powieścią Prawdziwa historia Jeffreya Watersa i jego ojców, za którą otrzymał Paszport „Polityki”, Nagrodę Literacką m.st. Warszawy w kategorii Proza i nagrodę Odkrycia Empiku oraz nominacje do Nagrody Literackiej Nike i Nagrody im. Witolda Gombrowicza.

czarne.com.pl

© Jul Łyskawa, prawdziwa historia Jeffreya Watersa i jego ojców
12:30
13:30
Gorlickie Centrum Kultury
Miasteczko Copperfield
Jul Łyskawa
„Prawdziwa historia Jeffreya Watersa i jego ojców”, Wydawnictwo Czarne, 2024
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Darek Foks

Literacki pocisk, językowa bomba, powieść totalna. Welcome to Copperfield! Wjeżdżacie do miasta wirtuozów stolarki, mistrzyń ciasta z wiśniami i zachwycających daglezji. W pozornie sennym miasteczku stojącym hartem ducha i siłą drwalskich mięśni powstaje Jeffrey Waters. Z prowincjonalnych lasów trafia na pierwsze strony gazet i do kartotek FBI. Jego istnienie i nagła popularność budzą gorące emocje w amerykańskim społeczeństwie, a do matecznika Watersa zjeżdżają dziennikarze z całego kraju, ciekawscy fani i uduchowieni wyznawcy drzew. Szukają jego korzeni, za wszelką cenę starając się dociec, kim tak naprawdę jest on i jego stwórca oraz co to znaczy dla przyszłości świata. Ale to przecież Ameryka, sny się tu spełniają, a niewiarygodne historie stają się rzeczywistością.

Szalony i odważny debiut Jula Łyskawy jest groteskową sagą o przedziwnych mieszkańcach pewnej mieściny — rodzinach drwali i stolarzy, ukrywającym się przed światem rzeźbiarzu czy tajemniczym irlandzkim księdzu, któremu Matka Boska objawiła się pod postacią foki. To polifoniczna, pełna literackiej werwy powieść i przewrotna próba znalezienia odpowiedzi na pytanie, czy świadome istnienie jest darem, czy brzemieniem?

„Satyry tu mnóstwo — na amerykańskie media i debatę publiczną, kulturę i popkulturę. Do tego wątki nieledwie eksperymentalne, zaskakujące przypisy, liczne odwołania i parafrazy — czułem się, jakbym czytał Niewyczerpany żart Davida Fostera Wallace’a. Mówiąc najkrócej: zamurowało mnie!” [Dariusz Nowacki]

„Powieść wymyka się klasyfikacjom, nie kłania się trendom polskiej prozy, raczej już prozie światowej. Łyskawa pojawił się jak meteor i napisał historię tak ekscentryczną jak Niewyczerpany żart D.F. Wallace’a, ale która jednocześnie cały czas trzyma w napięciu. To po prostu niewyczerpana powieść.” [Justyna Sobolewska, polityka.pl]

„Debiut, który zaskakuje epickim rozmachem. To powieść o sztuce, miłości, rodzinie, pełna zawirowań, zwrotów akcji i zaskakujących postaci (jak postać księdza, któremu Matka Boska objawia się pod postacią foki). Satyryczna na amerykańskie społeczeństwo, operująca humorem, momentami — bardzo wzruszająca.” [Aleksandra Pakieła, vogue.pl]

JUL ŁYSKAWA — Z wykształcenia kulturoznawca, z zawodu redaktor i tłumacz wydawnictw dziecięcych. Zadebiutował w 2024 roku powieścią Prawdziwa historia Jeffreya Watersa i jego ojców, za którą otrzymał Paszport „Polityki”, Nagrodę Literacką m.st. Warszawy w kategorii Proza i nagrodę Odkrycia Empiku oraz nominacje do Nagrody Literackiej Nike i Nagrody im. Witolda Gombrowicza.

czarne.com.pl

więcej
14:00
15:00
Gorlickie Centrum Kultury
© Jakub Pszoniak, Karnister
Interwencje
Jakub Pszoniak
„Karnister”, „Chyba na pewno” (wyd. 2), Biuro Literackie, 2024
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Wojciech Bonowicz

W swojej trzeciej książce poetyckiej Karnister Jakub Pszoniak wkracza w rejony wojenne, tam, gdzie „ciemność się zaplata na gardle”. Wiersze zdają się tu zrzekać swojego autorstwa — wyzute z ziemi, domu, ciała i imienia splatają się w wielogłosowy lament. Poeta, jak rozregulowany nadajnik, przechwytuje cudze prośby, groźby, ukazy i rozkazy płynące z blogów, kamer, dronów, kadrów, komunikatorów. Język wyłamuje się tu sam z siebie — tak jak oprawcy wyłamują ręce za słowa niewypowiedziane na przesłuchaniach. Przede wszystkim jednak Pszoniak rejestruje zdławiony zbiorowy krzyk wypełniający tereny walczącej Ukrainy. Użyty przez niego regularny rytm, zgrywający się z wierszami poetów sprzed stulecia, przypomina, że karnister już został napełniony i „wylewa się co najgorsze”, a do naszego międzywojnia — „oto jest opowieść jak ciągle od nowa” — ktoś właśnie przykłada lont i front.

W roku 2024 ukazało się ponadto nowe zmienione i uzupełnione wydanie debiutanckiej książki Jakuba Pszoniaka Chyba na pewno, wyróżnionej Wrocławską Nagrodą Poetycką Silesius. Uderzające realizmem wiersze-raporty z krainy brudu, społecznej nierówności i trującego smogu. Wierne zapisy brzydoty, która w tej turpistycznej poetyce okazuje się najbliższa „krwiobiegu pod naskórkiem miasta”. Poezja pisana ze szkód górniczych i śląskich ajnfartów, z lingwistyczną podejrzliwością, dzięki której nasze ugruntowane sądy o rzeczywistości stają się chybotliwe i niepewne. „Wyczerpujące pytania” na nasze czasy.

„W nowej poetyckiej książce Jakub Pszoniak najwyraźniej jak to możliwe akcentuje rzeczywisty czas trwania swoich poetyckich akcji. Jest interwencyjny, bieżący, zapośredniczony w emocjach momentalnych. Zrobił książkę z powrotu historii w jej wcieleniu wojennym. Postanowił się postawić, oddać wszelkie zasoby języka poetyckiego i autorskiej inwencji na potrzeby tych gruzów, które od prawie trzech lat oglądamy na ekranach telewizorów. Zdobył się na zbudowanie sceny, z której gadają do nas zwaśnione strony konfliktu. Odwaga tego gestu wydaje mi się niepodważalna.” [Krzysztof Siwczyk, biuroliterackie.pl]

„W tym sensie Chyba na pewno — jako tom o pewnym impasie — byłby doskonałą lekturą tak dla naszej politycznej prawicy, jak i lewicy. Jednym pokazałby konsekwencje tożsamościowej polityki pamięci, która próbuje zmienić grudy węgla w bursztyny, drugim być może by przypomniał, że ceną każdej modernizacji jest problem z „resztką”, która się owej modernizacji opiera. Ta resztka to ludzie i ich pamięć o sobie samych, o dziejach (rodzin polskich), o ich etosie i kopalniach, które na ich oczach zmieniają się w muzea.” [Jakub Skurtys, magazynwizje.pl]

JAKUB PSZONIAK — Poeta i grafik, autor książek poetyckich Chyba na pewno (Biuro Literackie, 2019), za którą otrzymał Wrocławską Nagrodę Poetycką Silesius, Lorem ipsum (Biuro Literackie, 2022) oraz Karnister (Biuro Literackie, 2024). Tłumacz tomów Głosy Kateriny Michalicyny (Pogranicze, 2022), Oddychaj Oleny Stepanenko (Pogranicze, 2023) oraz Tryb Switłany Powalajewej (Pogranicze, 2024). Autor wyboru wierszy Mirona Białoszewskiego Z dnia robię noc (Biuro Literackie, 2022).

biuroliterackie.pl

© Jakub Pszoniak, Karnister
14:00
15:00
Gorlickie Centrum Kultury
Interwencje
Jakub Pszoniak
„Karnister”, „Chyba na pewno” (wyd. 2), Biuro Literackie, 2024
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Wojciech Bonowicz

W swojej trzeciej książce poetyckiej Karnister Jakub Pszoniak wkracza w rejony wojenne, tam, gdzie „ciemność się zaplata na gardle”. Wiersze zdają się tu zrzekać swojego autorstwa — wyzute z ziemi, domu, ciała i imienia splatają się w wielogłosowy lament. Poeta, jak rozregulowany nadajnik, przechwytuje cudze prośby, groźby, ukazy i rozkazy płynące z blogów, kamer, dronów, kadrów, komunikatorów. Język wyłamuje się tu sam z siebie — tak jak oprawcy wyłamują ręce za słowa niewypowiedziane na przesłuchaniach. Przede wszystkim jednak Pszoniak rejestruje zdławiony zbiorowy krzyk wypełniający tereny walczącej Ukrainy. Użyty przez niego regularny rytm, zgrywający się z wierszami poetów sprzed stulecia, przypomina, że karnister już został napełniony i „wylewa się co najgorsze”, a do naszego międzywojnia — „oto jest opowieść jak ciągle od nowa” — ktoś właśnie przykłada lont i front.

W roku 2024 ukazało się ponadto nowe zmienione i uzupełnione wydanie debiutanckiej książki Jakuba Pszoniaka Chyba na pewno, wyróżnionej Wrocławską Nagrodą Poetycką Silesius. Uderzające realizmem wiersze-raporty z krainy brudu, społecznej nierówności i trującego smogu. Wierne zapisy brzydoty, która w tej turpistycznej poetyce okazuje się najbliższa „krwiobiegu pod naskórkiem miasta”. Poezja pisana ze szkód górniczych i śląskich ajnfartów, z lingwistyczną podejrzliwością, dzięki której nasze ugruntowane sądy o rzeczywistości stają się chybotliwe i niepewne. „Wyczerpujące pytania” na nasze czasy.

„W nowej poetyckiej książce Jakub Pszoniak najwyraźniej jak to możliwe akcentuje rzeczywisty czas trwania swoich poetyckich akcji. Jest interwencyjny, bieżący, zapośredniczony w emocjach momentalnych. Zrobił książkę z powrotu historii w jej wcieleniu wojennym. Postanowił się postawić, oddać wszelkie zasoby języka poetyckiego i autorskiej inwencji na potrzeby tych gruzów, które od prawie trzech lat oglądamy na ekranach telewizorów. Zdobył się na zbudowanie sceny, z której gadają do nas zwaśnione strony konfliktu. Odwaga tego gestu wydaje mi się niepodważalna.” [Krzysztof Siwczyk, biuroliterackie.pl]

„W tym sensie Chyba na pewno — jako tom o pewnym impasie — byłby doskonałą lekturą tak dla naszej politycznej prawicy, jak i lewicy. Jednym pokazałby konsekwencje tożsamościowej polityki pamięci, która próbuje zmienić grudy węgla w bursztyny, drugim być może by przypomniał, że ceną każdej modernizacji jest problem z „resztką”, która się owej modernizacji opiera. Ta resztka to ludzie i ich pamięć o sobie samych, o dziejach (rodzin polskich), o ich etosie i kopalniach, które na ich oczach zmieniają się w muzea.” [Jakub Skurtys, magazynwizje.pl]

JAKUB PSZONIAK — Poeta i grafik, autor książek poetyckich Chyba na pewno (Biuro Literackie, 2019), za którą otrzymał Wrocławską Nagrodę Poetycką Silesius, Lorem ipsum (Biuro Literackie, 2022) oraz Karnister (Biuro Literackie, 2024). Tłumacz tomów Głosy Kateriny Michalicyny (Pogranicze, 2022), Oddychaj Oleny Stepanenko (Pogranicze, 2023) oraz Tryb Switłany Powalajewej (Pogranicze, 2024). Autor wyboru wierszy Mirona Białoszewskiego Z dnia robię noc (Biuro Literackie, 2022).

biuroliterackie.pl

więcej
15:30
16:30
Gorlickie Centrum Kultury
Wojciech Śmieja, Po męstwie
Męsko-męskie
Wojciech Śmieja
„Po męstwie”, Wydawnictwo Czarne, 2024
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Marek Wilczyński

„Polacy, stańcie się znowu mężami, jak byliście nimi za czasów świetności waszej, ale nie jedynie na polu bitwy!” — pisał filozof Bronisław Ferdynand Trentowski. Marszałek Piłsudski? Inżynier Karwowski? Lech Wałęsa? A może Adaś Miauczyński? Jaki był wzorcowy polski mężczyzna ubiegłego wieku? I czy w ogóle istniał?

Wojciech Śmieja prowadzi nas przez kolejne dekady XX wieku, krok po kroku nakreślając historię polskiej męskości, jej archetypów i atrybutów: od honorowych ułanów przez awansujących robotników aż po transformacyjnych biznesmenów. Zapuszcza się również na peryferia, pisząc o tych, którzy nie mieścili się w dominującej narracji. Łącząc narzędzia antropologiczne z rozległą wiedzą literacką i kulturową, błyskotliwie obala mity i rozbraja stereotypy narosłe wokół polskich ikon męskości ubiegłego stulecia. Jednocześnie zachęca nas do refleksji nad tym, jak na nowo opowiedzieć historię Polski przez pryzmat przemian modeli bycia mężczyzną.

„Trzymacie państwo w rękach książkę pionierską i przełomową. Poważne studia kulturoznawcze nad polską płcią męską to wciąż bardziej projekt przyszłości niż rozwinięty kierunek badawczy, co czyni z Po męstwie publikację absolutnie wyjątkową. Nie tylko dlatego, że Śmieja wchodzi w tematykę “nietkniętą ludzką ręką”, ale przede wszystkim dlatego, że próbuje z ustaleniami dotrzeć do szerokiego odbiorcy.” [Jakub Janiszewski]

„Wojciech Śmieja pokazuje dzieje nowoczesnej męskości, wyczerpywanie się męstwa i możliwe ciągi dalsze w świecie, w którym negocjacje “nowego kontraktu płci” są konieczne.” [prof. Inga Iwasiów]

„Dobitnie wyjaśniał to francuski antropolog i filozof Pierre Bourdieu. Przekonywał, że męski porządek — a to na nim zbudowano kulturę naszej części świata — obywa się bez uzasadnienia, gdyż traktowany jest jako naturalny, sam-przez-się-zrozumiały, dany przez naturę albo Boga (oraz królujący męskoosobowy rodzaj gramatyczny). […] W konsekwencji męskie emocje, męskie ciała, męskie doświadczenia, potrzeby, przekonania i perspektywy wydawały się na tyle uniwersalne, że aż przezroczyste. Jak powietrze, o którego istnieniu przypominamy sobie, gdy zmienia kolor albo gdy zaczyna go brakować.” [Waldemar Kuligowski, noweksiazki.com.pl]

WOJCIECH ŚMIEJA — Profesor Uniwersytetu Śląskiego, literaturoznawca i polonista, zajmuje się głównie literaturą i kulturą polską XX i XXI wieku. Jego zainteresowania badawcze obejmują reprezentacje i ekspresje płci i seksualności (badania z zakresu studiów gender i queer, krytycznych studiów nad mężczyznami i męskościami). Autor książki Po męstwie, która otrzymała nominację do Nagrody im. Marcina Króla. Opublikował również cztery monografie autorskie, tom reportaży, kilkadziesiąt artykułów, szkiców, esejów w czasopismach naukowych i pracach zbiorowych. Uczestniczył w wielu krajowych i międzynarodowych konferencjach naukowych. Odbył wyjazdy i staże naukowe w uczelniach Niemiec (Greifswald), Francji (Lille), Włoch (Neapol), a także USA (Nowy Jork), gdzie jako visiting scholar studiował w Center for the Study of Men and Masculinities pod opieką profesora Michaela Kimmela.

czarne.com.pl

Wojciech Śmieja, Po męstwie
15:30
16:30
Gorlickie Centrum Kultury
Męsko-męskie
Wojciech Śmieja
„Po męstwie”, Wydawnictwo Czarne, 2024
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Marek Wilczyński

„Polacy, stańcie się znowu mężami, jak byliście nimi za czasów świetności waszej, ale nie jedynie na polu bitwy!” — pisał filozof Bronisław Ferdynand Trentowski. Marszałek Piłsudski? Inżynier Karwowski? Lech Wałęsa? A może Adaś Miauczyński? Jaki był wzorcowy polski mężczyzna ubiegłego wieku? I czy w ogóle istniał?

Wojciech Śmieja prowadzi nas przez kolejne dekady XX wieku, krok po kroku nakreślając historię polskiej męskości, jej archetypów i atrybutów: od honorowych ułanów przez awansujących robotników aż po transformacyjnych biznesmenów. Zapuszcza się również na peryferia, pisząc o tych, którzy nie mieścili się w dominującej narracji. Łącząc narzędzia antropologiczne z rozległą wiedzą literacką i kulturową, błyskotliwie obala mity i rozbraja stereotypy narosłe wokół polskich ikon męskości ubiegłego stulecia. Jednocześnie zachęca nas do refleksji nad tym, jak na nowo opowiedzieć historię Polski przez pryzmat przemian modeli bycia mężczyzną.

„Trzymacie państwo w rękach książkę pionierską i przełomową. Poważne studia kulturoznawcze nad polską płcią męską to wciąż bardziej projekt przyszłości niż rozwinięty kierunek badawczy, co czyni z Po męstwie publikację absolutnie wyjątkową. Nie tylko dlatego, że Śmieja wchodzi w tematykę “nietkniętą ludzką ręką”, ale przede wszystkim dlatego, że próbuje z ustaleniami dotrzeć do szerokiego odbiorcy.” [Jakub Janiszewski]

„Wojciech Śmieja pokazuje dzieje nowoczesnej męskości, wyczerpywanie się męstwa i możliwe ciągi dalsze w świecie, w którym negocjacje “nowego kontraktu płci” są konieczne.” [prof. Inga Iwasiów]

„Dobitnie wyjaśniał to francuski antropolog i filozof Pierre Bourdieu. Przekonywał, że męski porządek — a to na nim zbudowano kulturę naszej części świata — obywa się bez uzasadnienia, gdyż traktowany jest jako naturalny, sam-przez-się-zrozumiały, dany przez naturę albo Boga (oraz królujący męskoosobowy rodzaj gramatyczny). […] W konsekwencji męskie emocje, męskie ciała, męskie doświadczenia, potrzeby, przekonania i perspektywy wydawały się na tyle uniwersalne, że aż przezroczyste. Jak powietrze, o którego istnieniu przypominamy sobie, gdy zmienia kolor albo gdy zaczyna go brakować.” [Waldemar Kuligowski, noweksiazki.com.pl]

WOJCIECH ŚMIEJA — Profesor Uniwersytetu Śląskiego, literaturoznawca i polonista, zajmuje się głównie literaturą i kulturą polską XX i XXI wieku. Jego zainteresowania badawcze obejmują reprezentacje i ekspresje płci i seksualności (badania z zakresu studiów gender i queer, krytycznych studiów nad mężczyznami i męskościami). Autor książki Po męstwie, która otrzymała nominację do Nagrody im. Marcina Króla. Opublikował również cztery monografie autorskie, tom reportaży, kilkadziesiąt artykułów, szkiców, esejów w czasopismach naukowych i pracach zbiorowych. Uczestniczył w wielu krajowych i międzynarodowych konferencjach naukowych. Odbył wyjazdy i staże naukowe w uczelniach Niemiec (Greifswald), Francji (Lille), Włoch (Neapol), a także USA (Nowy Jork), gdzie jako visiting scholar studiował w Center for the Study of Men and Masculinities pod opieką profesora Michaela Kimmela.

czarne.com.pl

więcej
17:00
18:00
Gorlickie Centrum Kultury
Paul Celan, Natręctwo światła. Lichtzwang, tłum. Martin Suchanek
Paul Celan. Poeta z Czerniowców
Piotr Paziński, Wojciech Bonowicz
„Natręctwo światła. Lichtzwang”, tłum. Martin Suchanek, Biblioteka Śląska, 2022
SPOTKANIE TEMATYCZNE
moderacja: Paweł Panas

Nakładem Biblioteki Śląskiej, w serii Bibliotheca Translata, ukazało się pierwsze pełne polskie tłumaczenie Paula Celana Lichtzwang, czyli Natręctwo światła. Z języka niemieckiego naśladował Martin Suchanek.

„Niewymowny lęk i nieustraszoność ludzkich słów w tym tomie poezji. Rapuje i tańczy ze śmiercią poeta z ukraińskich Czerniowców. Jak trzynastowieczny franciszkanin Tomasz z Celano – wszystek wydobył Paul Celan gniew i czas w swoich sylabach i sekwencjach. Requiem dla tamtego wieku i naszego.” [Zbigniew Kadłubek]

„Celanowska obsesyjność i konsekwentna nieustępliwość doczekały się tłumacza, który z wyczuciem owe natręctwa oddał, uważnie stąpał po znakach poety, wsłuchiwał i wpatrywał się w rozszczepione, skamieniałe, bezświetlne kliny wyrazów, w luki języka, w rozwidlenia, w przestępne słowa. Tom kończy się słowami: “przyjąłem ja ciebie,/ zamiast wszelkiego/ spokoju”. Warto go przyjąć i czytać — zamiast wszelkiego spokoju.” [Joanna Roszak]

PAUL CELAN (1920-1970) — Urodził się w Czerniowcach (Cernăuţi) na Bukowinie w niemieckojęzycznej rodzinie żydowskiej. Uczęszczał do niemiecko-hebrajskiej szkoły podstawowej i do rumuńskiego gimnazjum. W 1938 roku rozpoczął studia medyczne w Tours, ale powrócił w roku 1939 do Czerniowców, aby rozpocząć studia romanistyczne. Zajęcie regionu przez wojska rumuńsko-niemieckie spowodowało przesiedlenie Żydów do gett. Rodziców Celana wysiedlono w 1942 roku. Ojciec zmarł na tyfus w obozie w Naddniestrzu, matka została zastrzelona. Od 1942 do 1943 roku Celana przetrzymywano w rumuńskich obozach pracy, gdzie pracował przymusowo przy budowie dróg. Po ponownym zajęciu Bukowiny przez Sowietów poeta wrócił w 1944 do Czerniowców i podjął studia. W latach 1945-1947 mieszkał w Bukareszcie, gdzie pracował jako lektor i tłumacz. Potem uciekł z totalitarnej ojczyzny przez Węgry i Wiedeń do Paryża, gdzie osiedlił się w 1948 roku. Jeszcze w tym samym roku ukazał się jego pierwszy ważny tom wierszy: Der Sand aus den Urnen (Piasek z urn). W Paryżu, w 1951 roku poznał swoją przyszłą żonę, Gisèle de Lestrange, którą poślubił rok później. Także w 1952 roku ukazał się zbiór Mohn und Gedächtnis (Mak i pamięć) wraz ze znanym wierszem Todesfuge (Fuga śmierci). W 1955 roku otrzymał francuskie obywatelstwo i urodził mu się syn Eric (jego pierwsze dziecko zmarło wkrótce po porodzie). W kwietniu 1967 roku Celan i jego żona zdecydowali się na separację. Paul Celan zmarł w nocy z 19 na 20 kwietnia 1970 roku, prawdopodobnie w wyniku samobójstwa.

 


 

PIOTR PAZIŃSKI — Pisarz, tłumacz i redaktor. Opublikował książki: Labirynt i drzewo (2005), Dublin z Ulissesem (2008), Pensjonat (2009), Ptasie ulice (2013), Rzeczywistość poprzecierana (2015), Atrapy stworzenia (2020), Przebierańcy w nicości (2023), Obstalunki (2025), ułożył antologię Opowieści niesamowite z języka polskiego (2021), przekładał prozę Sz. J. Agnona. Bywa wykładowcą, zecerem i fotografem.

WOJCIECH BONOWICZ — Poeta, publicysta. Stale współpracuje z „Tygodnikiem Powszechnym” i miesięcznikiem „Znak”. Opublikował kilka tomów poetyckich, m.in.: Pełne morze (Nagroda Literacka Gdynia), Polskie znaki (nominacja do Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius), Echa (nominacje do Nagrody Literackiej Nike i Nagrody Poetyckiej im. Wisławy Szymborskiej), Druga ręka (finał Nagrody Literackiej Nike). Autor biografii Tischner (nominacja do Nagrody Literackiej Nike). Opublikował także tom rozmów z Wojciechem Waglewskim, Wagiel. Jeszcze wszystko będzie możliwe, opracowania utworów Andrzeja Bursy — Dzieła (prawie) wszystkie i opowiadań Kornela Filipowicza — Romans prowincjonalny i inne historie oraz zbiór esejów Sto lat. Książka życzeń, zbiór felietonów Dziennik końca świata, a ostatnio Dziennik pocieszenia.

bs.katowice.pl

Paul Celan, Natręctwo światła. Lichtzwang, tłum. Martin Suchanek
17:00
18:00
Gorlickie Centrum Kultury
Paul Celan. Poeta z Czerniowców
Piotr Paziński, Wojciech Bonowicz
„Natręctwo światła. Lichtzwang”, tłum. Martin Suchanek, Biblioteka Śląska, 2022
SPOTKANIE TEMATYCZNE
moderacja: Paweł Panas

Nakładem Biblioteki Śląskiej, w serii Bibliotheca Translata, ukazało się pierwsze pełne polskie tłumaczenie Paula Celana Lichtzwang, czyli Natręctwo światła. Z języka niemieckiego naśladował Martin Suchanek.

„Niewymowny lęk i nieustraszoność ludzkich słów w tym tomie poezji. Rapuje i tańczy ze śmiercią poeta z ukraińskich Czerniowców. Jak trzynastowieczny franciszkanin Tomasz z Celano – wszystek wydobył Paul Celan gniew i czas w swoich sylabach i sekwencjach. Requiem dla tamtego wieku i naszego.” [Zbigniew Kadłubek]

„Celanowska obsesyjność i konsekwentna nieustępliwość doczekały się tłumacza, który z wyczuciem owe natręctwa oddał, uważnie stąpał po znakach poety, wsłuchiwał i wpatrywał się w rozszczepione, skamieniałe, bezświetlne kliny wyrazów, w luki języka, w rozwidlenia, w przestępne słowa. Tom kończy się słowami: “przyjąłem ja ciebie,/ zamiast wszelkiego/ spokoju”. Warto go przyjąć i czytać — zamiast wszelkiego spokoju.” [Joanna Roszak]

PAUL CELAN (1920-1970) — Urodził się w Czerniowcach (Cernăuţi) na Bukowinie w niemieckojęzycznej rodzinie żydowskiej. Uczęszczał do niemiecko-hebrajskiej szkoły podstawowej i do rumuńskiego gimnazjum. W 1938 roku rozpoczął studia medyczne w Tours, ale powrócił w roku 1939 do Czerniowców, aby rozpocząć studia romanistyczne. Zajęcie regionu przez wojska rumuńsko-niemieckie spowodowało przesiedlenie Żydów do gett. Rodziców Celana wysiedlono w 1942 roku. Ojciec zmarł na tyfus w obozie w Naddniestrzu, matka została zastrzelona. Od 1942 do 1943 roku Celana przetrzymywano w rumuńskich obozach pracy, gdzie pracował przymusowo przy budowie dróg. Po ponownym zajęciu Bukowiny przez Sowietów poeta wrócił w 1944 do Czerniowców i podjął studia. W latach 1945-1947 mieszkał w Bukareszcie, gdzie pracował jako lektor i tłumacz. Potem uciekł z totalitarnej ojczyzny przez Węgry i Wiedeń do Paryża, gdzie osiedlił się w 1948 roku. Jeszcze w tym samym roku ukazał się jego pierwszy ważny tom wierszy: Der Sand aus den Urnen (Piasek z urn). W Paryżu, w 1951 roku poznał swoją przyszłą żonę, Gisèle de Lestrange, którą poślubił rok później. Także w 1952 roku ukazał się zbiór Mohn und Gedächtnis (Mak i pamięć) wraz ze znanym wierszem Todesfuge (Fuga śmierci). W 1955 roku otrzymał francuskie obywatelstwo i urodził mu się syn Eric (jego pierwsze dziecko zmarło wkrótce po porodzie). W kwietniu 1967 roku Celan i jego żona zdecydowali się na separację. Paul Celan zmarł w nocy z 19 na 20 kwietnia 1970 roku, prawdopodobnie w wyniku samobójstwa.

 


 

PIOTR PAZIŃSKI — Pisarz, tłumacz i redaktor. Opublikował książki: Labirynt i drzewo (2005), Dublin z Ulissesem (2008), Pensjonat (2009), Ptasie ulice (2013), Rzeczywistość poprzecierana (2015), Atrapy stworzenia (2020), Przebierańcy w nicości (2023), Obstalunki (2025), ułożył antologię Opowieści niesamowite z języka polskiego (2021), przekładał prozę Sz. J. Agnona. Bywa wykładowcą, zecerem i fotografem.

WOJCIECH BONOWICZ — Poeta, publicysta. Stale współpracuje z „Tygodnikiem Powszechnym” i miesięcznikiem „Znak”. Opublikował kilka tomów poetyckich, m.in.: Pełne morze (Nagroda Literacka Gdynia), Polskie znaki (nominacja do Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius), Echa (nominacje do Nagrody Literackiej Nike i Nagrody Poetyckiej im. Wisławy Szymborskiej), Druga ręka (finał Nagrody Literackiej Nike). Autor biografii Tischner (nominacja do Nagrody Literackiej Nike). Opublikował także tom rozmów z Wojciechem Waglewskim, Wagiel. Jeszcze wszystko będzie możliwe, opracowania utworów Andrzeja Bursy — Dzieła (prawie) wszystkie i opowiadań Kornela Filipowicza — Romans prowincjonalny i inne historie oraz zbiór esejów Sto lat. Książka życzeń, zbiór felietonów Dziennik końca świata, a ostatnio Dziennik pocieszenia.

bs.katowice.pl

więcej
18:30
19:30
Gorlickie Centrum Kultury
Olga Solarz, Dzikie Pole. Wojenna opowieść
Tam, gdzie rosły irysy
Olga Solarz
„Dzikie Pole. Wojenna opowieść”, Wydawnictwo Libra, 2025
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Marek Wilczyński

Dzikie Pole to reportażowa opowieść o pierwszym roku pełnoskalowej wojny w Ukrainie, którą autorka — badaczka i wolontariuszka — przeżyła u boku żołnierzy 128. Samodzielnej Brygady Obrony Terytorialnej.

Zrzutka dla Brygady „Dzikie Pole”: WPŁAĆ NA ZRZUTKĘ

„Pełna cierpkiego humoru, a zarazem wzruszająca opowieść Olgi Solarz, antropolożki, obserwatorki uczestniczącej i wolontariuszki o pierwszym roku Wielkiej Wojny, spędzonym w Stepie, wśród żołnierzy nie z powołania, a z wewnętrznej konieczności broniących przed najeźdźcą swojej ziemi, zemelki. Opowieść jednocześnie niespieszna i wartka, pełna magii i tragizmu, poetycka i okrutna aż do bólu w swych szczegółach, jakby cała utkana z oksymoronów, jak tytułowe Dzikie Pole”. [prof. dr hab. Ola Hnatiuk]

„To paradoks, ale książka Olgi Solarz o wojnie w Ukrainie jest bardzo ciekawą lekturą nawet dla Ukraińców. Wydawałoby się, że to my żyjemy wewnątrz tej wojny i znamy ją lepiej, ale cudze oko zawsze dostrzeże więcej niuansów, odcieni i szczegółów. To książka o Wschodzie, o stepie, o wojnie, ale przede wszystkim o prawdziwych ludziach w 3D, o tym, jak wojenna codzienność przeplata się z bohaterstwem, a zmęczenie i strach przezwycięża czarny humor. Ważna i bogata w świadectwa książka, która przemawia do nas głosem pełnym empatii”. [Andrij Lubka]

„Dla mnie step jest jak palimpsest — z nałożonymi na niego scytyjskimi kurhanami i połowieckimi babami. A potem na tych kurhanach chowano kozaków. A jeszcze te rzeki stepowe — jak krwiobieg stepu, które ostatecznie wpadają do Dniepru. Fascynuje mnie to, że step jest bardzo różnorodny, falisty, że są tu liczne jary i parowy, strumienie i stawy. Więc ta wojna ma dla mnie jeszcze jeden wymiar. Przyglądałam się, jak moskale zdobywali step kawałek po kawałku, i martwiłam się o tę ziemię, o jej przyrodę. Pamiętam łąki pełne kwitnących irysów — teraz były pod kontrolą rosyjską i zrozumiałam, że te kwiaty mogą po prostu zniknąć na zawsze.” [Olga Solarz, naszwybir.pl]

OLGA SOLARZ — Doktor etnologii, ukrainistka, redaktorka i autorka książek oraz artykułów dotyczących pogranicza polsko-ukraińskiego. Prowadzi blog Magia ludowa Karpat. Działaczka społeczna na rzecz zachowania ukraińskiej kultury materialnej w Polsce oraz polskiej w Ukrainie. Brała udział w kilkunastu międzynarodowych projektach na rzecz pojednania polsko-ukraińskiego, również jako ich koordynatorka. Aktywna uczestniczka Pomarańczowej Rewolucji oraz Rewolucji Godności. W latach 2014–2015 organizowała pomoc wojskową dla batalionu „Ajdar” oraz przekazywała wsparcie humanitarne dla ludności cywilnej obwodu łuhańskiego. Założycielka i prezeska Fundacji Magia Karpat, w ramach której od 24 lutego 2022 roku organizuje pomoc dla walczącej Ukrainy. Stała wolontariuszka 128. Brygady „Dzikie Pole”. W 2025 roku opublikowała Dzikie pole. Wojenną opowieść — reportaż oparty na obserwacji uczestniczącej.

libra.pl

Olga Solarz, Dzikie Pole. Wojenna opowieść
18:30
19:30
Gorlickie Centrum Kultury
Tam, gdzie rosły irysy
Olga Solarz
„Dzikie Pole. Wojenna opowieść”, Wydawnictwo Libra, 2025
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Marek Wilczyński

Dzikie Pole to reportażowa opowieść o pierwszym roku pełnoskalowej wojny w Ukrainie, którą autorka — badaczka i wolontariuszka — przeżyła u boku żołnierzy 128. Samodzielnej Brygady Obrony Terytorialnej.

Zrzutka dla Brygady „Dzikie Pole”: WPŁAĆ NA ZRZUTKĘ

„Pełna cierpkiego humoru, a zarazem wzruszająca opowieść Olgi Solarz, antropolożki, obserwatorki uczestniczącej i wolontariuszki o pierwszym roku Wielkiej Wojny, spędzonym w Stepie, wśród żołnierzy nie z powołania, a z wewnętrznej konieczności broniących przed najeźdźcą swojej ziemi, zemelki. Opowieść jednocześnie niespieszna i wartka, pełna magii i tragizmu, poetycka i okrutna aż do bólu w swych szczegółach, jakby cała utkana z oksymoronów, jak tytułowe Dzikie Pole”. [prof. dr hab. Ola Hnatiuk]

„To paradoks, ale książka Olgi Solarz o wojnie w Ukrainie jest bardzo ciekawą lekturą nawet dla Ukraińców. Wydawałoby się, że to my żyjemy wewnątrz tej wojny i znamy ją lepiej, ale cudze oko zawsze dostrzeże więcej niuansów, odcieni i szczegółów. To książka o Wschodzie, o stepie, o wojnie, ale przede wszystkim o prawdziwych ludziach w 3D, o tym, jak wojenna codzienność przeplata się z bohaterstwem, a zmęczenie i strach przezwycięża czarny humor. Ważna i bogata w świadectwa książka, która przemawia do nas głosem pełnym empatii”. [Andrij Lubka]

„Dla mnie step jest jak palimpsest — z nałożonymi na niego scytyjskimi kurhanami i połowieckimi babami. A potem na tych kurhanach chowano kozaków. A jeszcze te rzeki stepowe — jak krwiobieg stepu, które ostatecznie wpadają do Dniepru. Fascynuje mnie to, że step jest bardzo różnorodny, falisty, że są tu liczne jary i parowy, strumienie i stawy. Więc ta wojna ma dla mnie jeszcze jeden wymiar. Przyglądałam się, jak moskale zdobywali step kawałek po kawałku, i martwiłam się o tę ziemię, o jej przyrodę. Pamiętam łąki pełne kwitnących irysów — teraz były pod kontrolą rosyjską i zrozumiałam, że te kwiaty mogą po prostu zniknąć na zawsze.” [Olga Solarz, naszwybir.pl]

OLGA SOLARZ — Doktor etnologii, ukrainistka, redaktorka i autorka książek oraz artykułów dotyczących pogranicza polsko-ukraińskiego. Prowadzi blog Magia ludowa Karpat. Działaczka społeczna na rzecz zachowania ukraińskiej kultury materialnej w Polsce oraz polskiej w Ukrainie. Brała udział w kilkunastu międzynarodowych projektach na rzecz pojednania polsko-ukraińskiego, również jako ich koordynatorka. Aktywna uczestniczka Pomarańczowej Rewolucji oraz Rewolucji Godności. W latach 2014–2015 organizowała pomoc wojskową dla batalionu „Ajdar” oraz przekazywała wsparcie humanitarne dla ludności cywilnej obwodu łuhańskiego. Założycielka i prezeska Fundacji Magia Karpat, w ramach której od 24 lutego 2022 roku organizuje pomoc dla walczącej Ukrainy. Stała wolontariuszka 128. Brygady „Dzikie Pole”. W 2025 roku opublikowała Dzikie pole. Wojenną opowieść — reportaż oparty na obserwacji uczestniczącej.

libra.pl

więcej
20:00
21:00
Gorlickie Centrum Kultury
Tomasz Szerszeń, Być gościem w katastrofie
Nie można na to patrzeć
Tomasz Szerszeń
„Być gościem w katastrofie”, Wydawnictwo Czarne, 2024
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Darek Foks

Wojna wchodzi przez oczy. To spostrzeżenie Goi znalazło wyraz w jego słynnych Okropnościach wojny. Dziś możemy dopowiedzieć: obrazy niosą cierpienie, ale też na to cierpienie znieczulają.

Od 24 lutego 2022 roku, gdy rozpoczęła się inwazja Rosji na Ukrainę, zostaliśmy zalani niespotykanym do tej pory ogromem obrazów przedstawiających widoki cudzego cierpienia. Co jednak w rzeczywistości widzimy? Co nam umyka? Czy nasze patrzenie ocala, czy jest raczej formą pornografii — perwersyjnego zaglądania w miejsce, w które nie powinniśmy spoglądać? Kim jesteśmy: świadkami zbrodni? Widzami medialnego spektaklu? Przypadkowymi gapiami?

Być gościem w katastrofie to antropologiczny esej o patrzeniu na obrazy wojny w Ukrainie. To próba opowiedzenia o tej wojnie poprzez jej wizualność, poprzez sztukę. Co to bowiem znaczy dziś: patrzeć, zaczynać, uchodzić, cierpieć, przeżywać, nienawidzić, dokumentować, przekraczać, dekolonizować, pisać? To również opowieść o charkowskim Domu „Słowo”, w której — niczym w soczewce — odbijają się losy ukraińskiej kultury ostatnich stu lat. I na sam koniec: to książka o próbie odnalezienia się w tej wojennej historii, o mediowaniu między obiektywnym, badawczym dystansem a afektywnym zaangażowaniem.

„Tomasz Szerszeń napisał książkę rewelacyjną, dał zarys nowej antropologii wojny, a może lepiej powiedzieć — wynalazł nowy język, w którym wybrzmiewają, odsłaniane właśnie, dyskursy poszerzające horyzont tego, co było polem “niemożliwości”.” [prof. Roch Sulima]

„[Tomasz Szerszeń] Pojedynkuje się z teoriami, które usiłują oddzielić patrzenie od wrażliwości, podejmuje grę z regułami stosowności. W rezultacie tworzy esej z antropologii widzenia, a więc tekst o związku między patrzeniem i udzielaniem człowieczeństwa. Opowiada o wojnie poprzez jej obrazy, ustawicznie pytając, czy możliwe jest patrzenie uczestniczące — zaangażowane, przeciwprzemocowe, dekolonizujące.” [Przemysław Czapliński, wyborcza.pl]

„Książka jest niezwykle ciekawym zbiorem esejów, który w pewnym sensie można traktować jako leksykon pojęć związanych z oddziaływaniem wojny na nasza świadomość. To próba poradzenia sobie z nową sytuacją powstałą po lutym 2022, ponieważ dla jej opisu humanistyka musi znaleźć nowy język.” [Eugeniusz Sobol, „Odra”]

TOMASZ SZERSZEŃ — Eseista, antropolog kultury, fotograf. Autor książek Być gościem w katastrofie (2024, finał Nagrody im. Marcina Króla 2025); Wszystkie wojny świata (2021, nominacja do Nagrody Literackiej Gdynia; Nagroda Literacka Znaczenia i Nagroda Główna Academia 2022); Architektura przetrwania (2017); Podróżnicy bez mapy i paszportu (2015). Redaktor antologii Oświecenie, czyli tu i teraz (2021). Od 2024 roku redaktor naczelny kwartalnika „Konteksty”, adiunkt w Instytucie Sztuki PAN. Autor wielu projektów fotograficznych pokazywanych na wystawach w Polsce i zagranicą, współautor projektów teatralnych, kurator wystaw.

czarne.com.pl

Tomasz Szerszeń, Być gościem w katastrofie
20:00
21:00
Gorlickie Centrum Kultury
Nie można na to patrzeć
Tomasz Szerszeń
„Być gościem w katastrofie”, Wydawnictwo Czarne, 2024
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Darek Foks

Wojna wchodzi przez oczy. To spostrzeżenie Goi znalazło wyraz w jego słynnych Okropnościach wojny. Dziś możemy dopowiedzieć: obrazy niosą cierpienie, ale też na to cierpienie znieczulają.

Od 24 lutego 2022 roku, gdy rozpoczęła się inwazja Rosji na Ukrainę, zostaliśmy zalani niespotykanym do tej pory ogromem obrazów przedstawiających widoki cudzego cierpienia. Co jednak w rzeczywistości widzimy? Co nam umyka? Czy nasze patrzenie ocala, czy jest raczej formą pornografii — perwersyjnego zaglądania w miejsce, w które nie powinniśmy spoglądać? Kim jesteśmy: świadkami zbrodni? Widzami medialnego spektaklu? Przypadkowymi gapiami?

Być gościem w katastrofie to antropologiczny esej o patrzeniu na obrazy wojny w Ukrainie. To próba opowiedzenia o tej wojnie poprzez jej wizualność, poprzez sztukę. Co to bowiem znaczy dziś: patrzeć, zaczynać, uchodzić, cierpieć, przeżywać, nienawidzić, dokumentować, przekraczać, dekolonizować, pisać? To również opowieść o charkowskim Domu „Słowo”, w której — niczym w soczewce — odbijają się losy ukraińskiej kultury ostatnich stu lat. I na sam koniec: to książka o próbie odnalezienia się w tej wojennej historii, o mediowaniu między obiektywnym, badawczym dystansem a afektywnym zaangażowaniem.

„Tomasz Szerszeń napisał książkę rewelacyjną, dał zarys nowej antropologii wojny, a może lepiej powiedzieć — wynalazł nowy język, w którym wybrzmiewają, odsłaniane właśnie, dyskursy poszerzające horyzont tego, co było polem “niemożliwości”.” [prof. Roch Sulima]

„[Tomasz Szerszeń] Pojedynkuje się z teoriami, które usiłują oddzielić patrzenie od wrażliwości, podejmuje grę z regułami stosowności. W rezultacie tworzy esej z antropologii widzenia, a więc tekst o związku między patrzeniem i udzielaniem człowieczeństwa. Opowiada o wojnie poprzez jej obrazy, ustawicznie pytając, czy możliwe jest patrzenie uczestniczące — zaangażowane, przeciwprzemocowe, dekolonizujące.” [Przemysław Czapliński, wyborcza.pl]

„Książka jest niezwykle ciekawym zbiorem esejów, który w pewnym sensie można traktować jako leksykon pojęć związanych z oddziaływaniem wojny na nasza świadomość. To próba poradzenia sobie z nową sytuacją powstałą po lutym 2022, ponieważ dla jej opisu humanistyka musi znaleźć nowy język.” [Eugeniusz Sobol, „Odra”]

TOMASZ SZERSZEŃ — Eseista, antropolog kultury, fotograf. Autor książek Być gościem w katastrofie (2024, finał Nagrody im. Marcina Króla 2025); Wszystkie wojny świata (2021, nominacja do Nagrody Literackiej Gdynia; Nagroda Literacka Znaczenia i Nagroda Główna Academia 2022); Architektura przetrwania (2017); Podróżnicy bez mapy i paszportu (2015). Redaktor antologii Oświecenie, czyli tu i teraz (2021). Od 2024 roku redaktor naczelny kwartalnika „Konteksty”, adiunkt w Instytucie Sztuki PAN. Autor wielu projektów fotograficznych pokazywanych na wystawach w Polsce i zagranicą, współautor projektów teatralnych, kurator wystaw.

czarne.com.pl

więcej

Niedziela | 12 10 25

12:30
13:30
Gorlickie Centrum Kultury
Kora Tea Kowalska, Patrz pod nogi. O zbieraniu rzeczy
Mieć wszystko
Kora Tea Kowalska
„Patrz pod nogi. O zbieraniu rzeczy”, Wydawnictwo Karakter, 2024
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Paweł Panas

Wszyscy coś zbieramy. Otaczają nas rzeczy, przybywa ich, rodzą się kolekcje. Ale to nie jest książka o inwestowaniu w dzieła sztuki. Jej autorkę pochłania świat celuloidu, bakelitu i rzeczy znalezionych w błocie. Stanowią tło rozważań nad sensem kolekcjonowania, nieustającym poczuciem straty i udręką tych, którzy zbierają.

Kora Tea Kowalska, archeolożka, kulturoznawczyni i kolekcjonerka, w pasjonującym eseju bada, co powoduje, że w muzealnych lub prywatnych gablotach niektóre przedmioty umieszczamy chętniej niż inne. Proponuje własne zasady kolekcjonerstwa, by zaraz z nich zakpić. Sięga do swoich doświadczeń i wędrówek po rubieżach i piwnicach rodzinnego Gdańska, a niepoliczalna materia, pogrążająca się w entropii, zachwyca ją abstrakcyjnym pięknem.

W rzeczach dostrzega powidok dawnego świata. Tropi historie ukryte w drobiazgach, a ich wzajemne powiązania pozwalają jej zrekonstruować ułamki codzienności zwykłych ludzi. I przypominają, że rzeczy nie zawsze są tym, czym się wydają, i że nie można mieć wszystkiego.

„Celuloidowe szczoteczki do zębów, popielniczkę reklamową firmy Juliusa Fromma, noszące ślady pożaru łyżki z przedwojennego hotelu, filiżanka bez ucha… Mówią o sobie, czasach, ale też losie miejsc, w których zostały odnalezione. Kowalska niczym medium próbuje odtworzyć ich losy, choć nie jest to potrzeba napisania realistycznej, chronologicznej, zamkniętej historii, a opowieści pełnej powidoków, niepewności. Ułomna archiwistyka, rozsypane kolekcjonerstwo, świadome że nic nie jest na zawsze. I tylko rzeczy po nas zostaną.” [Wojciech Szot, zdaniemszota.pl]

„Jest w tym pisaniu coś z kolekcjonerskiego obłędu, podsuwania czytelnikowi pod nos coraz to nowych znalezisk. Ale trudno temu obłędowi nie ulec. Po pierwsze dlatego, że to znaleziska fascynujące: w niepozornych drobiazgach, o istnieniu których często nie mieliście pojęcia, kryje się opowieść o społecznych zmianach, pragnieniach i aspiracjach, o globalnych wędrówkach idei i potrzeb, a niekiedy samych wzorów, jak w przypadku sprzedawanych za złotówkę plastikowych misiów, których przodków można szukać w Danii, Hongkongu i Japonii.” [Emilia Dłużewska, wyborcza.pl]

„Samoświadomość autorki, znakomity styl i pytania o etyczną stronę działania zbieraczy, kolekcjonerów i łowców wynoszą jej książkę wysoko ponad typową anegdotyczną narrację o bibelotach i rozgorączkowanych kustoszach-amatorach.” [Łukasz Najder, tygodnikpowszechny.pl]

KORA TEA KOWALSKA — Archeolożka i kulturoznawczyni, wykładowczyni akademicka. Zajmuje się teorią i praktyką kolekcjonerstwa, historią kultury materialnej, designu oraz dokumentacją zabytków powojennego modernizmu. Kolekcjonerka rzeczy wyrzuconych i nieoczywistych. Współpracuje z wieloma instytucjami kultury, współtworząc kolekcje, projekty kulturalne, wystawy i instalacje artystyczne. Ekspertka w programie telewizyjnym o antykach i kolekcjonerach (Łowcy Skarbów), autorka strony @odrzeczysklad. W 2024 roku w Wydawnictwie Karakter wydała książkę Patrz pod nogi. O zbieraniu rzeczy, która znalazła się w finale Nagrody Literackiej Gdynia.

karakter.pl

Kora Tea Kowalska, Patrz pod nogi. O zbieraniu rzeczy
12:30
13:30
Gorlickie Centrum Kultury
Mieć wszystko
Kora Tea Kowalska
„Patrz pod nogi. O zbieraniu rzeczy”, Wydawnictwo Karakter, 2024
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Paweł Panas

Wszyscy coś zbieramy. Otaczają nas rzeczy, przybywa ich, rodzą się kolekcje. Ale to nie jest książka o inwestowaniu w dzieła sztuki. Jej autorkę pochłania świat celuloidu, bakelitu i rzeczy znalezionych w błocie. Stanowią tło rozważań nad sensem kolekcjonowania, nieustającym poczuciem straty i udręką tych, którzy zbierają.

Kora Tea Kowalska, archeolożka, kulturoznawczyni i kolekcjonerka, w pasjonującym eseju bada, co powoduje, że w muzealnych lub prywatnych gablotach niektóre przedmioty umieszczamy chętniej niż inne. Proponuje własne zasady kolekcjonerstwa, by zaraz z nich zakpić. Sięga do swoich doświadczeń i wędrówek po rubieżach i piwnicach rodzinnego Gdańska, a niepoliczalna materia, pogrążająca się w entropii, zachwyca ją abstrakcyjnym pięknem.

W rzeczach dostrzega powidok dawnego świata. Tropi historie ukryte w drobiazgach, a ich wzajemne powiązania pozwalają jej zrekonstruować ułamki codzienności zwykłych ludzi. I przypominają, że rzeczy nie zawsze są tym, czym się wydają, i że nie można mieć wszystkiego.

„Celuloidowe szczoteczki do zębów, popielniczkę reklamową firmy Juliusa Fromma, noszące ślady pożaru łyżki z przedwojennego hotelu, filiżanka bez ucha… Mówią o sobie, czasach, ale też losie miejsc, w których zostały odnalezione. Kowalska niczym medium próbuje odtworzyć ich losy, choć nie jest to potrzeba napisania realistycznej, chronologicznej, zamkniętej historii, a opowieści pełnej powidoków, niepewności. Ułomna archiwistyka, rozsypane kolekcjonerstwo, świadome że nic nie jest na zawsze. I tylko rzeczy po nas zostaną.” [Wojciech Szot, zdaniemszota.pl]

„Jest w tym pisaniu coś z kolekcjonerskiego obłędu, podsuwania czytelnikowi pod nos coraz to nowych znalezisk. Ale trudno temu obłędowi nie ulec. Po pierwsze dlatego, że to znaleziska fascynujące: w niepozornych drobiazgach, o istnieniu których często nie mieliście pojęcia, kryje się opowieść o społecznych zmianach, pragnieniach i aspiracjach, o globalnych wędrówkach idei i potrzeb, a niekiedy samych wzorów, jak w przypadku sprzedawanych za złotówkę plastikowych misiów, których przodków można szukać w Danii, Hongkongu i Japonii.” [Emilia Dłużewska, wyborcza.pl]

„Samoświadomość autorki, znakomity styl i pytania o etyczną stronę działania zbieraczy, kolekcjonerów i łowców wynoszą jej książkę wysoko ponad typową anegdotyczną narrację o bibelotach i rozgorączkowanych kustoszach-amatorach.” [Łukasz Najder, tygodnikpowszechny.pl]

KORA TEA KOWALSKA — Archeolożka i kulturoznawczyni, wykładowczyni akademicka. Zajmuje się teorią i praktyką kolekcjonerstwa, historią kultury materialnej, designu oraz dokumentacją zabytków powojennego modernizmu. Kolekcjonerka rzeczy wyrzuconych i nieoczywistych. Współpracuje z wieloma instytucjami kultury, współtworząc kolekcje, projekty kulturalne, wystawy i instalacje artystyczne. Ekspertka w programie telewizyjnym o antykach i kolekcjonerach (Łowcy Skarbów), autorka strony @odrzeczysklad. W 2024 roku w Wydawnictwie Karakter wydała książkę Patrz pod nogi. O zbieraniu rzeczy, która znalazła się w finale Nagrody Literackiej Gdynia.

karakter.pl

więcej
14:00
15:00
Gorlickie Centrum Kultury
Zygmunt Haupt, Baskijski diabeł
Zygmunt Haupt. W 50-tą rocznicę śmierci
Andrzej Niewiadomski, Paweł Panas
„Baskijski diabeł”, Wydawnictwo Czarne, 2017
SPOTKANIE TEMATYCZNE
moderacja: Darek Foks

10 maja 1975 roku w Winchester w Stanach Zjednoczonych zmarł Zygmunt Haupt. Na wieść o śmierci pisarza Józef Czapski zanotował: „Pierścień z papieru jest książką NIEZWYKŁĄ […] Ta książka ma takie warstwy czucia, mądrości, że nagle przez samo istnienie wskazuje nam, jego czytelnikom, naszą płytkość. Jestem pewny, że nie przesadzam, kiedy stwierdzam, że to był wielki pisarz — i niezwykły człowiek”.

W pięćdziesiątą rocznicę śmierci Haupta chcemy raz jeszcze przyjrzeć się autorowi Pierścienia z papieru i jego dziełu z dzisiejszej perspektywy. Czy osąd Czapskiego wytrzymał próbę czasu? Czy twórczość pisarza znalazła należne sobie miejsce w kanonie? Jak dzisiaj można czytać tę prozę i czy mówi nam ona coś ważnego o naszej teraźniejszości? Czy Haupt nadal może być źródłem pisarskiej i czytelniczej inspiracji? A może o jego twórczości należy już dzisiaj myśleć jedynie jako o ważnym elemencie kulturowego dziedzictwa i zamkniętym rozdziale historii literatury? Haupt wciąż żywy czy pomnikowy? Te i inne pytania będą nam towarzyszyć w wyjątkowej, rocznicowej rozmowie poświęconej patronowi Festiwalu.

Sukces pierwszej edycji Festiwalu im Zygmunta Haupta (2015) znalazł swój efekt we wznowieniu Baskijskiego diabła w nowej redakcji prof. Aleksandra Madydy. Książka została wydana także jako e-book.

„Splot myśli i rzeczy w prozie Zygmunta Haupta tworzy tkaninę tak gęstą, że władze rozumu stają się bezsilne i w dodatku najzupełniej zbędne. […] Pyszna pogańskość tego pisarstwa polega na tym, że przepadają w nim rozróżnienia. Wyobrażone i wyrażone splata się w materii języka, który, śmiem twierdzić, nie ma sobie równego w polskiej literaturze XX wieku.” [Andrzej Stasiuk]

„Styl Haupta jest natychmiast rozpoznawalny: rządzi nim wędrówka skojarzeń, kontrapunkt nastrojów i perspektyw widzenia świata. Pisarz opowiada o własnym dzieciństwie widzianym z perspektywy dorosłości — i zdarzeniach wieku dojrzałego, w których umie zachować bezpośredniość i świeżość postrzegania dziecka; kreśli portrety przyjaciół i członków rodziny, ale też ludzi spotkanych przypadkowo. Opowiada o zwyczajach małych społeczności wołyńskich: polskich i ukraińskich chłopów, Żydów, małomiasteczkowej inteligencji, właścicieli ziemskich i żołnierzy, przywołuje widziane malarskim okiem obrazy natury i kreślone w świetnym, perspektywicznym skrócie scenki rodzajowe, ale przede wszystkim zatrzymuje wzrok na postaciach, które go intrygują i poruszają — na ludziach zakochanych, walczących, ludziach u początku i u kresu życia. Wbrew zatem pozornej nieistotności tego, co w tych opowieściach pokazane, Haupta — erudytę i filozofa — interesują tematy najpoważniejsze, zaduma nad egzystencją człowieka: próbuje narysować kształt ludzkiego życia, splot różnych losów, wpatruje się w ich niejasną symbolikę, poszukując sensu.” [prof. Jerzy Jarzębski]

ZYGMUNT HAUPT (1907–1975) — „Największy z niesłusznie zapomnianych polskich pisarz” — zajmuje w polskiej literaturze miejsce szczególne; jego twórczość pozostaje niemal bez precedensu. Był pisarzem, malarzem, architektem i dziennikarzem. Urodzony w 1907 roku na Podolu, zmarł w 1975 roku w Winchester, USA. Archiwum pisarza, zawierające bezcenne zbiory rękopiśmienne, w tym korespondencję z najwybitniejszymi postaciami polskiej kultury, znajduje się w bibliotece Uniwersytetu Stanforda w USA. Zygmunt Haupt studiował na Politechnice Lwowskiej i w paryskiej Sorbonie. Po powrocie do Lwowa był związany z grupą literacką Rybałci, aktywnie uczestniczył w życiu kulturalnym miasta. Brał udział w wojnie obronnej 1939 roku, następnie służył w Wojsku Polskim na Zachodzie. Od 1946 roku mieszkał w Stanach Zjednoczonych, kolejno w Nowym Orleanie, Nowym Jorku i Waszyngtonie. Pracował jako tłumacz i dziennikarz, zajmował się również malarstwem. Przez cały czas brał czynny udział w życiu literackim polskiej emigracji, publikując na łamach dwóch najważniejszych czasopism: londyńskich „Wiadomości” oraz paryskiej „Kultury”. Dwukrotnie został odznaczony najważniejszymi nagrodami kulturalnymi przyznawanymi poza obiegiem krajowym: nagrodą „Kultury” w roku 1962 oraz Nagrodą Fundacji im. Kościelskich w 1971 roku. Twórczość literacka zawsze była wysoko ceniona przez najpoważniejszych polskich krytyków emigracyjnych, takich jak Jerzy Stempowski, Józef Czapski czy Jan Bielatowicz. Jednak Haupt, z powodu surowych zapisów cenzury, nie był publikowany w kraju. Za życia pisarza ukazał się tylko jeden zbiór opowiadań — „Pierścień z papieru”, wydany w 1963 roku przez Instytut Literacki w Paryżu.

 


 

ANDRZEJ NIEWIADOMSKI — Poeta, eseista, historyk literatury, redaktor. Współzałożyciel i były redaktor Kwartalnika Literackiego „Kresy”. Przez kilkanaście lat zajmował się również krytyką literacką. Debiutował w 1988 roku. Autor książek poetyckich, m.in.: Panopticum, Niebylec, Locja, Tremo, Kapsle i etykietki, Pan Optico, Podwójna kosa, książek eseistycznych Mapa. Prolegomena i K Esej podróżny oraz naukowych, m.in.: Światy z jawnych słów i kwiatów ukrytych. O refleksji metapoetyckiej w nowoczesnej poezji polskiej, Jeden jest zawsze ostrzem. Inna nowoczesność Zygmunta Haupta, Osiemdziesiąt. Studium o poezji “przełomów”. Wraz z Pawłem Panasem zredagował tom Jestem bardzo niefortunnym wyborem. Studia i szkice o twórczości Zygmunta Haupta oraz zorganizował dwie konferencje naukowe poświęcone pisarstwu Haupta (Kazimierz Dolny 2017, Poznań 2021). Współpracuje z Festiwalem im. Zygmunta Haupta od pierwszej edycji w 2015 roku. Autor licznych rozproszonych publikacji poetyckich, krytycznych i naukowych. Zajmuje się problematyką awangardy poetyckiej, poezji najnowszej, metapoezji, katastrofizmu w literaturze dwudziestolecia międzywojennego, dziedzictwem dwudziestolecia w literaturze powojennej, dynamiką wewnętrznych związków w obrębie polskiej prozy modernistycznej. Publikował m.in. w „Kresach”, „Twórczości”, „Odrze”, „Znaku”, „Toposie”, „FA-arcie”, „Pamiętniku Literackim”, „Tekstach Drugich”. Jego wiersze były tłumaczone na języki: angielski, niemiecki, rosyjski, słowacki, słoweński, bułgarski i hiszpański oraz umieszczane w antologiach nowej poezji polskiej na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat. Brał udział w wielu wydarzeniach życia literackiego i kulturalnego. Jest kierownikiem Zakładu Współczesnej Literatury i Kultury Polskiej Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej.

PAWEŁ PANAS — Literaturoznawca, autor monografii Zagubiony wpośród obcych. Zygmunt Haupt — pisarz, wygnaniec, outsider, edytor korespondencji Haupta z Jerzym Giedroyciem i środowiskiem „Kultury” Listy 1947-1975. Wraz z Andrzejem Niewiadomskim zredagował tom Jestem bardzo niefortunnym wyborem. Studia i szkice o twórczości Zygmunta Haupta oraz zorganizował trzy konferencje naukowe poświęcone pisarstwu autora Pierścienia z papieru (Kazimierz Dolny 2017, Poznań 2021, Warszawa 2025). Współpracuje z Festiwalem im. Zygmunta Haupta od pierwszej edycji w 2015 roku.

MAREK WILCZYŃSKI — Prof. dr hab. nauk humanistycznych w dziedzinie literatury amerykańskiej. Pracownik Ośrodka Studiów Amerykańskich Uniwersytetu Warszawskiego, autor blisko stu publikacji dotyczących głównie literatury amerykańskiej wieku XIX i współczesnej, a także polskiej literatury romantycznej w perspektywie porównawczej oraz prozy dwudziestowiecznej, zwłaszcza osadzonej w Galicji i na Wołyniu (Schulz, Haupt, Fink, Buczkowski, Odojewski). Tłumacz postmodernistycznej prozy amerykańskiej, ostatnio również amator-ukrainista i tłumacz z ukraińskiego. Stały współpracownik „Przeglądu Politycznego” i członek redakcji „Schulz/Forum”.

czarne.com.pl

Zygmunt Haupt, Baskijski diabeł
14:00
15:00
Gorlickie Centrum Kultury
Zygmunt Haupt. W 50-tą rocznicę śmierci
Andrzej Niewiadomski, Paweł Panas
„Baskijski diabeł”, Wydawnictwo Czarne, 2017
SPOTKANIE TEMATYCZNE
moderacja: Darek Foks

10 maja 1975 roku w Winchester w Stanach Zjednoczonych zmarł Zygmunt Haupt. Na wieść o śmierci pisarza Józef Czapski zanotował: „Pierścień z papieru jest książką NIEZWYKŁĄ […] Ta książka ma takie warstwy czucia, mądrości, że nagle przez samo istnienie wskazuje nam, jego czytelnikom, naszą płytkość. Jestem pewny, że nie przesadzam, kiedy stwierdzam, że to był wielki pisarz — i niezwykły człowiek”.

W pięćdziesiątą rocznicę śmierci Haupta chcemy raz jeszcze przyjrzeć się autorowi Pierścienia z papieru i jego dziełu z dzisiejszej perspektywy. Czy osąd Czapskiego wytrzymał próbę czasu? Czy twórczość pisarza znalazła należne sobie miejsce w kanonie? Jak dzisiaj można czytać tę prozę i czy mówi nam ona coś ważnego o naszej teraźniejszości? Czy Haupt nadal może być źródłem pisarskiej i czytelniczej inspiracji? A może o jego twórczości należy już dzisiaj myśleć jedynie jako o ważnym elemencie kulturowego dziedzictwa i zamkniętym rozdziale historii literatury? Haupt wciąż żywy czy pomnikowy? Te i inne pytania będą nam towarzyszyć w wyjątkowej, rocznicowej rozmowie poświęconej patronowi Festiwalu.

Sukces pierwszej edycji Festiwalu im Zygmunta Haupta (2015) znalazł swój efekt we wznowieniu Baskijskiego diabła w nowej redakcji prof. Aleksandra Madydy. Książka została wydana także jako e-book.

„Splot myśli i rzeczy w prozie Zygmunta Haupta tworzy tkaninę tak gęstą, że władze rozumu stają się bezsilne i w dodatku najzupełniej zbędne. […] Pyszna pogańskość tego pisarstwa polega na tym, że przepadają w nim rozróżnienia. Wyobrażone i wyrażone splata się w materii języka, który, śmiem twierdzić, nie ma sobie równego w polskiej literaturze XX wieku.” [Andrzej Stasiuk]

„Styl Haupta jest natychmiast rozpoznawalny: rządzi nim wędrówka skojarzeń, kontrapunkt nastrojów i perspektyw widzenia świata. Pisarz opowiada o własnym dzieciństwie widzianym z perspektywy dorosłości — i zdarzeniach wieku dojrzałego, w których umie zachować bezpośredniość i świeżość postrzegania dziecka; kreśli portrety przyjaciół i członków rodziny, ale też ludzi spotkanych przypadkowo. Opowiada o zwyczajach małych społeczności wołyńskich: polskich i ukraińskich chłopów, Żydów, małomiasteczkowej inteligencji, właścicieli ziemskich i żołnierzy, przywołuje widziane malarskim okiem obrazy natury i kreślone w świetnym, perspektywicznym skrócie scenki rodzajowe, ale przede wszystkim zatrzymuje wzrok na postaciach, które go intrygują i poruszają — na ludziach zakochanych, walczących, ludziach u początku i u kresu życia. Wbrew zatem pozornej nieistotności tego, co w tych opowieściach pokazane, Haupta — erudytę i filozofa — interesują tematy najpoważniejsze, zaduma nad egzystencją człowieka: próbuje narysować kształt ludzkiego życia, splot różnych losów, wpatruje się w ich niejasną symbolikę, poszukując sensu.” [prof. Jerzy Jarzębski]

ZYGMUNT HAUPT (1907–1975) — „Największy z niesłusznie zapomnianych polskich pisarz” — zajmuje w polskiej literaturze miejsce szczególne; jego twórczość pozostaje niemal bez precedensu. Był pisarzem, malarzem, architektem i dziennikarzem. Urodzony w 1907 roku na Podolu, zmarł w 1975 roku w Winchester, USA. Archiwum pisarza, zawierające bezcenne zbiory rękopiśmienne, w tym korespondencję z najwybitniejszymi postaciami polskiej kultury, znajduje się w bibliotece Uniwersytetu Stanforda w USA. Zygmunt Haupt studiował na Politechnice Lwowskiej i w paryskiej Sorbonie. Po powrocie do Lwowa był związany z grupą literacką Rybałci, aktywnie uczestniczył w życiu kulturalnym miasta. Brał udział w wojnie obronnej 1939 roku, następnie służył w Wojsku Polskim na Zachodzie. Od 1946 roku mieszkał w Stanach Zjednoczonych, kolejno w Nowym Orleanie, Nowym Jorku i Waszyngtonie. Pracował jako tłumacz i dziennikarz, zajmował się również malarstwem. Przez cały czas brał czynny udział w życiu literackim polskiej emigracji, publikując na łamach dwóch najważniejszych czasopism: londyńskich „Wiadomości” oraz paryskiej „Kultury”. Dwukrotnie został odznaczony najważniejszymi nagrodami kulturalnymi przyznawanymi poza obiegiem krajowym: nagrodą „Kultury” w roku 1962 oraz Nagrodą Fundacji im. Kościelskich w 1971 roku. Twórczość literacka zawsze była wysoko ceniona przez najpoważniejszych polskich krytyków emigracyjnych, takich jak Jerzy Stempowski, Józef Czapski czy Jan Bielatowicz. Jednak Haupt, z powodu surowych zapisów cenzury, nie był publikowany w kraju. Za życia pisarza ukazał się tylko jeden zbiór opowiadań — „Pierścień z papieru”, wydany w 1963 roku przez Instytut Literacki w Paryżu.

 


 

ANDRZEJ NIEWIADOMSKI — Poeta, eseista, historyk literatury, redaktor. Współzałożyciel i były redaktor Kwartalnika Literackiego „Kresy”. Przez kilkanaście lat zajmował się również krytyką literacką. Debiutował w 1988 roku. Autor książek poetyckich, m.in.: Panopticum, Niebylec, Locja, Tremo, Kapsle i etykietki, Pan Optico, Podwójna kosa, książek eseistycznych Mapa. Prolegomena i K Esej podróżny oraz naukowych, m.in.: Światy z jawnych słów i kwiatów ukrytych. O refleksji metapoetyckiej w nowoczesnej poezji polskiej, Jeden jest zawsze ostrzem. Inna nowoczesność Zygmunta Haupta, Osiemdziesiąt. Studium o poezji “przełomów”. Wraz z Pawłem Panasem zredagował tom Jestem bardzo niefortunnym wyborem. Studia i szkice o twórczości Zygmunta Haupta oraz zorganizował dwie konferencje naukowe poświęcone pisarstwu Haupta (Kazimierz Dolny 2017, Poznań 2021). Współpracuje z Festiwalem im. Zygmunta Haupta od pierwszej edycji w 2015 roku. Autor licznych rozproszonych publikacji poetyckich, krytycznych i naukowych. Zajmuje się problematyką awangardy poetyckiej, poezji najnowszej, metapoezji, katastrofizmu w literaturze dwudziestolecia międzywojennego, dziedzictwem dwudziestolecia w literaturze powojennej, dynamiką wewnętrznych związków w obrębie polskiej prozy modernistycznej. Publikował m.in. w „Kresach”, „Twórczości”, „Odrze”, „Znaku”, „Toposie”, „FA-arcie”, „Pamiętniku Literackim”, „Tekstach Drugich”. Jego wiersze były tłumaczone na języki: angielski, niemiecki, rosyjski, słowacki, słoweński, bułgarski i hiszpański oraz umieszczane w antologiach nowej poezji polskiej na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat. Brał udział w wielu wydarzeniach życia literackiego i kulturalnego. Jest kierownikiem Zakładu Współczesnej Literatury i Kultury Polskiej Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej.

PAWEŁ PANAS — Literaturoznawca, autor monografii Zagubiony wpośród obcych. Zygmunt Haupt — pisarz, wygnaniec, outsider, edytor korespondencji Haupta z Jerzym Giedroyciem i środowiskiem „Kultury” Listy 1947-1975. Wraz z Andrzejem Niewiadomskim zredagował tom Jestem bardzo niefortunnym wyborem. Studia i szkice o twórczości Zygmunta Haupta oraz zorganizował trzy konferencje naukowe poświęcone pisarstwu autora Pierścienia z papieru (Kazimierz Dolny 2017, Poznań 2021, Warszawa 2025). Współpracuje z Festiwalem im. Zygmunta Haupta od pierwszej edycji w 2015 roku.

MAREK WILCZYŃSKI — Prof. dr hab. nauk humanistycznych w dziedzinie literatury amerykańskiej. Pracownik Ośrodka Studiów Amerykańskich Uniwersytetu Warszawskiego, autor blisko stu publikacji dotyczących głównie literatury amerykańskiej wieku XIX i współczesnej, a także polskiej literatury romantycznej w perspektywie porównawczej oraz prozy dwudziestowiecznej, zwłaszcza osadzonej w Galicji i na Wołyniu (Schulz, Haupt, Fink, Buczkowski, Odojewski). Tłumacz postmodernistycznej prozy amerykańskiej, ostatnio również amator-ukrainista i tłumacz z ukraińskiego. Stały współpracownik „Przeglądu Politycznego” i członek redakcji „Schulz/Forum”.

czarne.com.pl

więcej
15:30
16:30
Gorlickie Centrum Kultury
Marta Hermanowicz, Koniec
Koniec, który trwa
Marta Hermanowicz
„Koniec”, Wydawnictwo ArtRage, 2024
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Darek Foks

Metafizyczna, bluźniercza powieść o tragedii wojny, która nie kończy się wraz z podpisaniem traktatów pokojowych, ale zostaje w jej ofiarach i przenosi się na kolejne pokolenia.

Malwina, dziewczynka obdarzona niezwykłą wrażliwością, śni sny-wspomnienia wojenne swojej babki, co sprawia, że równolegle funkcjonuje w dwóch rzeczywistościach — wojennej (przede wszystkim tej z Kresów i Syberii) i Polski lat 90. Rzeczywistości wzajemnie się przenikają, nakładają się na siebie. Malwina, łapaczka snów swojej ocalałej z wojennej zawieruchy babki, staje się swoistym dybukiem oddającym głos umarłym; dla niej wojna nadal trwa zarówno na froncie nocnym, jak i dziennym. Mocna, poruszająca, świetnie skonstruowana proza.

„Wbrew tytułowi karawana tej opowieści nie zatrzymuje się nigdy, a ja, czytelnik, wierzę Marcie Hermanowicz, bo choć odziedziczyła te historie po kimś, przenicowała je epicko, dla nas dzisiejszych. Koniec to najbardziej dojmująca powieść naszych nowych lat dwudziestych.” [Piotr Siemion]

„Ballada o pasażerach na gapę, którzy rozsiedli się w naszych ciałach. Rzecz niezwykła, momentami wybitna. Koniec — mam nadzieję — okaże się początkiem wielkiej literackiej kariery Marty Hermanowicz. A nawet jeśli nie, to w końcu mamy książkę, która to wszystko opowiada. To, czyli nasze polskie ze zmarłymi obcowanie. […] Koniec to historia naszych prababek, które trzaskały drzwiami i babek, które milczały. Matek, które chciały ochronić nas przed patrzeniem w przyszłość. I ojców, którzy może i chcieli wcisnąć nam swoich zmarłych, ale nie mieliśmy już dla nich miejsca. Niby spadek był lichy, a pamięci do wykarmienia bez liku. Hermanowicz napisała książkę, w której to wszystko się spotyka.” [Wojciech Szot, zdaniemszota.pl]

„Mam wrażenie, że Hermanowicz uchwyciła w opowieści prowadzącej do końca rodzinnego domu — ale też w ogóle do końca historii — coś, co wciąż do nas powraca (czy też właśnie nawraca). Przebłyski, których doświadcza bohaterka jej książki, a które tak dobrze udało się oddać w języku tej prozy, możemy uznać za typowe dla zespołu stresu pourazowego (z angielska PTSD). Malwina, żyjąc obok wciąż wspominającej wojnę babki, doznaje “traumy drugiego pokolenia”.” [Monika Ochędowska, dwutygodnik.com]

MARTA HERMANOWICZ — Laureatka nagrody głównej Międzynarodowego Festiwalu Opowiadania 2015. Jej debiutancka powieść Koniec (ArtRage, 2024), doskonale przyjęta przez krytykę i czytelników, była nominowana do Paszportu „Polityki” 2024, Nagrody Literackiej m.st. Warszawy 2025 w kategorii Proza oraz Odkryć Empiku. Powieść trafiła także do katalogu Instytutu Książki New Books from Poland, promującego polską literaturę za granicą. W 2026 roku nakładem wydawnictwa Van Oorschot Koniec ukaże się w Holandii w tłumaczeniu Małgorzaty Briefjes.

wydawnictwo.artrage.pl

Marta Hermanowicz, Koniec
15:30
16:30
Gorlickie Centrum Kultury
Koniec, który trwa
Marta Hermanowicz
„Koniec”, Wydawnictwo ArtRage, 2024
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Darek Foks

Metafizyczna, bluźniercza powieść o tragedii wojny, która nie kończy się wraz z podpisaniem traktatów pokojowych, ale zostaje w jej ofiarach i przenosi się na kolejne pokolenia.

Malwina, dziewczynka obdarzona niezwykłą wrażliwością, śni sny-wspomnienia wojenne swojej babki, co sprawia, że równolegle funkcjonuje w dwóch rzeczywistościach — wojennej (przede wszystkim tej z Kresów i Syberii) i Polski lat 90. Rzeczywistości wzajemnie się przenikają, nakładają się na siebie. Malwina, łapaczka snów swojej ocalałej z wojennej zawieruchy babki, staje się swoistym dybukiem oddającym głos umarłym; dla niej wojna nadal trwa zarówno na froncie nocnym, jak i dziennym. Mocna, poruszająca, świetnie skonstruowana proza.

„Wbrew tytułowi karawana tej opowieści nie zatrzymuje się nigdy, a ja, czytelnik, wierzę Marcie Hermanowicz, bo choć odziedziczyła te historie po kimś, przenicowała je epicko, dla nas dzisiejszych. Koniec to najbardziej dojmująca powieść naszych nowych lat dwudziestych.” [Piotr Siemion]

„Ballada o pasażerach na gapę, którzy rozsiedli się w naszych ciałach. Rzecz niezwykła, momentami wybitna. Koniec — mam nadzieję — okaże się początkiem wielkiej literackiej kariery Marty Hermanowicz. A nawet jeśli nie, to w końcu mamy książkę, która to wszystko opowiada. To, czyli nasze polskie ze zmarłymi obcowanie. […] Koniec to historia naszych prababek, które trzaskały drzwiami i babek, które milczały. Matek, które chciały ochronić nas przed patrzeniem w przyszłość. I ojców, którzy może i chcieli wcisnąć nam swoich zmarłych, ale nie mieliśmy już dla nich miejsca. Niby spadek był lichy, a pamięci do wykarmienia bez liku. Hermanowicz napisała książkę, w której to wszystko się spotyka.” [Wojciech Szot, zdaniemszota.pl]

„Mam wrażenie, że Hermanowicz uchwyciła w opowieści prowadzącej do końca rodzinnego domu — ale też w ogóle do końca historii — coś, co wciąż do nas powraca (czy też właśnie nawraca). Przebłyski, których doświadcza bohaterka jej książki, a które tak dobrze udało się oddać w języku tej prozy, możemy uznać za typowe dla zespołu stresu pourazowego (z angielska PTSD). Malwina, żyjąc obok wciąż wspominającej wojnę babki, doznaje “traumy drugiego pokolenia”.” [Monika Ochędowska, dwutygodnik.com]

MARTA HERMANOWICZ — Laureatka nagrody głównej Międzynarodowego Festiwalu Opowiadania 2015. Jej debiutancka powieść Koniec (ArtRage, 2024), doskonale przyjęta przez krytykę i czytelników, była nominowana do Paszportu „Polityki” 2024, Nagrody Literackiej m.st. Warszawy 2025 w kategorii Proza oraz Odkryć Empiku. Powieść trafiła także do katalogu Instytutu Książki New Books from Poland, promującego polską literaturę za granicą. W 2026 roku nakładem wydawnictwa Van Oorschot Koniec ukaże się w Holandii w tłumaczeniu Małgorzaty Briefjes.

wydawnictwo.artrage.pl

więcej
17:00
18:00
Gorlickie Centrum Kultury
Joanna Wilengowska, Król Warmii i Saturna
Portret króla na miniaturze
Joanna Wilengowska
„Król Warmii i Saturna”, Wydawnictwo Czarne, 2024
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Wojciech Bonowicz

Ojciec. Król Warmii i Saturna, Strażnik Mitów i Pieczęci, Gbur z Gburów. Warmjok fest, w którym stężenie warmińskości nasila się z wiekiem. Jego królestwo zamieszkują duchy przeszłości, a pamięć jest ciężka od krzywd jak burzowa chmura, jednak przez mgłę zapomnienia przebijają się także pogodne wspomnienia, zadziorne wierszyki, dziecięce piosenki. Córka. Choć jako jedna ze stu czterdziestu ośmiu osób w ostatnim spisie powszechnym zadeklarowała narodowość warmińską, wciąż stara się zrozumieć, czym jest dla niej mała ojczyzna, którą składa z okruchów wspomnień ojca, z własnego węszenia, podsłuchiwania, tropienia śladów.

Ta historia rozgrywa się na jedenastym piętrze olsztyńskiego wieżowca z wielkiej płyty, w drodze do sklepu, w kuchni, przy stole. Rozgrywa się dziś, wczoraj, kilkadziesiąt lat temu. Opowiadana jest po polsku, niemiecku, warmińsku. Z żalem, nostalgią, humorem, z miłością. Z dyskretnym pośpiechem, bo czas nieubłaganie dobiega końca i wkrótce może być już zu spät.

„Zagmatwana przeszłość i niepewna przyszłość. Pokryte mchem nagrobne kamienie. Ciężar historii. Nie ma tu Proustowskiej magdalenki, za to jest bagaż rodzinnej opowieści w brzmieniu warmijskiej godki — i w przepływie słów: warmińskich, polskich, niemieckich. W swojej opowieści Joannie Wilengowskiej udało się uchwycić coś niezwykłego. Rodzinne losy, mowę, odrębność i tożsamość, ale też samą Warmię w całej jej niejednoznaczności. Zdziwi się jednak ten, kto nastawia się na smuty. Całość przesycona jest subtelnym poczuciem humoru, bo głównym bohaterem tej książki jest postać barwna, nieprzewidywalna i intrygująca — to ojciec gadatliwy, kpiący ze świata i z siebie jako figury ojcostwa.” [Ishbel Szatrawska]

„Ta rozłożona na lata rozmowa z ojcem jest dla [Wilengowskiej] grą o najwyższą stawkę, a dla nas, czytelniczek i czytelników, nie tylko zajmującą opowieścią, ale też jednym z najczulszych ojcowskich portretów w literaturze ostatnich lat.” [Maciej Robert, polityka.pl]

Król Warmii i Saturna […] to kronika odchodzenia i łapania tego, co jeszcze da się złapać. Tyle że melancholik (albo melancholiczka) wie, że to gonienie za wiatrem. Ludzie umierają, słowa wycierają się, fotografie beznadziejnie płowieją. Wciąż i wciąż mówimy sobie: zu spät. Ale ta książka nie przychodzi za późno, trafia w swój czas.” [Piotr Paziński, facebook.com]

JOANNA WILENGOWSKA — Absolwentka filologii polskiej oraz dziennikarstwa. Współtwórczyni pisma literackiego „Portret”. Autorka książek prozatorskich Japońska wioska, Zęby oraz Król Warmii i Saturna, a także programów telewizyjnych i reportaży o tematyce kulturalnej, historycznej i ekumenicznej. Współpracuje z instytucjami kultury Warmii i Mazur oraz organizacjami pozarządowymi, m.in. Wspólnotą Kulturową „Borussia”. Za książkę Król Warmii i Saturna otrzymała Nagrodę Literacką Gdynia w kategorii esej oraz nominacje do Paszportu „Polityki”, Nagrody Literackiej Europy Środkowej Angelus oraz wyróżnienie specjalne w Literackiej Nagrodzie Warmii i Mazur Wawrzyn. Urodziła się i mieszka w Olsztynie.

czarne.com.pl

Joanna Wilengowska, Król Warmii i Saturna
17:00
18:00
Gorlickie Centrum Kultury
Portret króla na miniaturze
Joanna Wilengowska
„Król Warmii i Saturna”, Wydawnictwo Czarne, 2024
SPOTKANIE AUTORSKIE
moderacja: Wojciech Bonowicz

Ojciec. Król Warmii i Saturna, Strażnik Mitów i Pieczęci, Gbur z Gburów. Warmjok fest, w którym stężenie warmińskości nasila się z wiekiem. Jego królestwo zamieszkują duchy przeszłości, a pamięć jest ciężka od krzywd jak burzowa chmura, jednak przez mgłę zapomnienia przebijają się także pogodne wspomnienia, zadziorne wierszyki, dziecięce piosenki. Córka. Choć jako jedna ze stu czterdziestu ośmiu osób w ostatnim spisie powszechnym zadeklarowała narodowość warmińską, wciąż stara się zrozumieć, czym jest dla niej mała ojczyzna, którą składa z okruchów wspomnień ojca, z własnego węszenia, podsłuchiwania, tropienia śladów.

Ta historia rozgrywa się na jedenastym piętrze olsztyńskiego wieżowca z wielkiej płyty, w drodze do sklepu, w kuchni, przy stole. Rozgrywa się dziś, wczoraj, kilkadziesiąt lat temu. Opowiadana jest po polsku, niemiecku, warmińsku. Z żalem, nostalgią, humorem, z miłością. Z dyskretnym pośpiechem, bo czas nieubłaganie dobiega końca i wkrótce może być już zu spät.

„Zagmatwana przeszłość i niepewna przyszłość. Pokryte mchem nagrobne kamienie. Ciężar historii. Nie ma tu Proustowskiej magdalenki, za to jest bagaż rodzinnej opowieści w brzmieniu warmijskiej godki — i w przepływie słów: warmińskich, polskich, niemieckich. W swojej opowieści Joannie Wilengowskiej udało się uchwycić coś niezwykłego. Rodzinne losy, mowę, odrębność i tożsamość, ale też samą Warmię w całej jej niejednoznaczności. Zdziwi się jednak ten, kto nastawia się na smuty. Całość przesycona jest subtelnym poczuciem humoru, bo głównym bohaterem tej książki jest postać barwna, nieprzewidywalna i intrygująca — to ojciec gadatliwy, kpiący ze świata i z siebie jako figury ojcostwa.” [Ishbel Szatrawska]

„Ta rozłożona na lata rozmowa z ojcem jest dla [Wilengowskiej] grą o najwyższą stawkę, a dla nas, czytelniczek i czytelników, nie tylko zajmującą opowieścią, ale też jednym z najczulszych ojcowskich portretów w literaturze ostatnich lat.” [Maciej Robert, polityka.pl]

Król Warmii i Saturna […] to kronika odchodzenia i łapania tego, co jeszcze da się złapać. Tyle że melancholik (albo melancholiczka) wie, że to gonienie za wiatrem. Ludzie umierają, słowa wycierają się, fotografie beznadziejnie płowieją. Wciąż i wciąż mówimy sobie: zu spät. Ale ta książka nie przychodzi za późno, trafia w swój czas.” [Piotr Paziński, facebook.com]

JOANNA WILENGOWSKA — Absolwentka filologii polskiej oraz dziennikarstwa. Współtwórczyni pisma literackiego „Portret”. Autorka książek prozatorskich Japońska wioska, Zęby oraz Król Warmii i Saturna, a także programów telewizyjnych i reportaży o tematyce kulturalnej, historycznej i ekumenicznej. Współpracuje z instytucjami kultury Warmii i Mazur oraz organizacjami pozarządowymi, m.in. Wspólnotą Kulturową „Borussia”. Za książkę Król Warmii i Saturna otrzymała Nagrodę Literacką Gdynia w kategorii esej oraz nominacje do Paszportu „Polityki”, Nagrody Literackiej Europy Środkowej Angelus oraz wyróżnienie specjalne w Literackiej Nagrodzie Warmii i Mazur Wawrzyn. Urodziła się i mieszka w Olsztynie.

czarne.com.pl

więcej
18:30
19:30
Gorlickie Centrum Kultury
Zygmunt Haupt
Spotkanie z Zygmuntem Hauptem
Anna Dymna
CZYTANIE
* Bezpośrednio po zakończeniu wydarzenia zapraszamy na spotkanie z Anną Dymną.

Festiwalowym widzom proponujemy spotkanie z Zygmuntem Hauptem. Zapraszamy na czytanie prozy „największego z niesłusznie zapomnianych” polskich pisarzy w interpretacji Anny Dymnej.

ANNA DYMNA — Jest jedną z najbardziej cenionych i znanych polskich aktorek, od początku kariery artystycznej jest związaną z Narodowym Teatrem Starym w Krakowie. Jest doktorem honoris causa Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie. Ukończyła Państwową Wyższą Szkołą Teatralną im. Ludwika Solskiego. Zadebiutowała jeszcze jako studentka — na deskach Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, w rolach Isi i Chochoła w Weselu (1969) reżyserowanym przez Lidię Zamkow. Obecnie ma w dorobku ponad trzysta ról teatralnych i filmowych. Pracowała z najwybitniejszymi polskimi reżyserami: Andrzejem Wajdą, Konradem Swinarskim, Jerzym Jarockim, Jerzym Grzegorzewskim, Jerzym Hoffmanem, Kazimierzem Kutzem, Janem Klatą, Teresą Kotlarczyk i Barbarą Sass. Jest również pedagogiem w krakowskiej Akademii Sztuk Teatralnych.

W 2002 roku Anna Dymna zainicjowała — społecznie — działalność Krakowskich Salonów Poezji, coniedzielnych, kameralnych spotkań, podczas których, dzięki wybitnym twórcom i aktorom, kultywuje się wartość i piękno żywego słowa. W Salonach prezentuje się najwybitniejszą polską oraz światową poezję. Pierwotnie siedzibą Krakowskich Salonów Poezji było foyer Teatru im. Juliusza Słowackiego. Od 2021 roku odbywają się one w Sali im. Heleny Modrzejewskiej w Narodowym Starym Teatrze. Dzięki staraniom Anny Dymnej, Krakowskie Salony Poezji działają w kilkudziesięciu miastach Polski. Mają też filie w Szwecji, Irlandii, Kanadzie i na Litwie. Obecnie spotkania odbywają się z Narodowym Teatrze Starym.

Pracę artystyczną Anny Dymnej trzykrotnie nagrodzono Złotą Maską. Jest też laureatką Złotego Ekranu, Złotej Kaczki, Złotych Lwów, Nagrody im. Aleksandra Zelwerowicza, Nagrody im. Kazimierza Kutza oraz Wiktora i Superwiktora. Uhonorowano ją również Złotym Aniołem (nagroda Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Tofifest) oraz tytułem Aktorka NieZwykła (nagroda 16. Festiwalu Filmów i Spotkań NieZwykłych). Od 2003 roku prowadzi cykliczny program telewizyjny Anna Dymna — Spotkajmy się. Gośćmi audycji — dwukrotnie nominowanej do Nagrody im. Andrzeja Wojciechowskiego, przyznawanej za materiały dziennikarskie, które wpływają na życie Polaków — są osoby niepełnosprawne oraz ciężko chore.

W 2003 roku Anna Dymna założyła fundację „Mimo Wszystko”, której głównym celem jest pomoc dorosłym osobom z niepełnosprawnością intelektualną. Za działalność społeczną aktorkę wyróżniono m.in.: Orderem Uśmiechu, Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, Nagrodą Polskiej Akademii Umiejętności im. Erazma i Anny Jerzmanowskich, Odznaką Honorową za Zasługi dla Ochrony Praw Dziecka i Orłem stulecia „Rzeczpospolitej”.

Zygmunt Haupt
18:30
19:30
Gorlickie Centrum Kultury
Spotkanie z Zygmuntem Hauptem
Anna Dymna
CZYTANIE
* Bezpośrednio po zakończeniu wydarzenia zapraszamy na spotkanie z Anną Dymną.

Festiwalowym widzom proponujemy spotkanie z Zygmuntem Hauptem. Zapraszamy na czytanie prozy „największego z niesłusznie zapomnianych” polskich pisarzy w interpretacji Anny Dymnej.

ANNA DYMNA — Jest jedną z najbardziej cenionych i znanych polskich aktorek, od początku kariery artystycznej jest związaną z Narodowym Teatrem Starym w Krakowie. Jest doktorem honoris causa Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie. Ukończyła Państwową Wyższą Szkołą Teatralną im. Ludwika Solskiego. Zadebiutowała jeszcze jako studentka — na deskach Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, w rolach Isi i Chochoła w Weselu (1969) reżyserowanym przez Lidię Zamkow. Obecnie ma w dorobku ponad trzysta ról teatralnych i filmowych. Pracowała z najwybitniejszymi polskimi reżyserami: Andrzejem Wajdą, Konradem Swinarskim, Jerzym Jarockim, Jerzym Grzegorzewskim, Jerzym Hoffmanem, Kazimierzem Kutzem, Janem Klatą, Teresą Kotlarczyk i Barbarą Sass. Jest również pedagogiem w krakowskiej Akademii Sztuk Teatralnych.

W 2002 roku Anna Dymna zainicjowała — społecznie — działalność Krakowskich Salonów Poezji, coniedzielnych, kameralnych spotkań, podczas których, dzięki wybitnym twórcom i aktorom, kultywuje się wartość i piękno żywego słowa. W Salonach prezentuje się najwybitniejszą polską oraz światową poezję. Pierwotnie siedzibą Krakowskich Salonów Poezji było foyer Teatru im. Juliusza Słowackiego. Od 2021 roku odbywają się one w Sali im. Heleny Modrzejewskiej w Narodowym Starym Teatrze. Dzięki staraniom Anny Dymnej, Krakowskie Salony Poezji działają w kilkudziesięciu miastach Polski. Mają też filie w Szwecji, Irlandii, Kanadzie i na Litwie. Obecnie spotkania odbywają się z Narodowym Teatrze Starym.

Pracę artystyczną Anny Dymnej trzykrotnie nagrodzono Złotą Maską. Jest też laureatką Złotego Ekranu, Złotej Kaczki, Złotych Lwów, Nagrody im. Aleksandra Zelwerowicza, Nagrody im. Kazimierza Kutza oraz Wiktora i Superwiktora. Uhonorowano ją również Złotym Aniołem (nagroda Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Tofifest) oraz tytułem Aktorka NieZwykła (nagroda 16. Festiwalu Filmów i Spotkań NieZwykłych). Od 2003 roku prowadzi cykliczny program telewizyjny Anna Dymna — Spotkajmy się. Gośćmi audycji — dwukrotnie nominowanej do Nagrody im. Andrzeja Wojciechowskiego, przyznawanej za materiały dziennikarskie, które wpływają na życie Polaków — są osoby niepełnosprawne oraz ciężko chore.

W 2003 roku Anna Dymna założyła fundację „Mimo Wszystko”, której głównym celem jest pomoc dorosłym osobom z niepełnosprawnością intelektualną. Za działalność społeczną aktorkę wyróżniono m.in.: Orderem Uśmiechu, Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, Nagrodą Polskiej Akademii Umiejętności im. Erazma i Anny Jerzmanowskich, Odznaką Honorową za Zasługi dla Ochrony Praw Dziecka i Orłem stulecia „Rzeczpospolitej”.

więcej