Foto © Magda Skrzeczkowska

27.09.2018 | CZWARTEK | 12:00 | Dom Polsko-Słowacki im. Dušana Jurkoviča

KONFERENCJA PRASOWA

Konferencja prasowa z udziałem organizatorów i gości Festiwalu: prezentacja założeń programowych oraz plan tegorocznej edycji. W konferencji wezmą udział: Arthur Haupt — syn patrona Festiwalu, Rafał Kukla — Burmistrz Gorlic, Andrzej Stasiuk — Dyrektor Artystyczny Festiwalu im. Zygmunta Haupta, Joanna Kalisz-Dziki — Dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gorlicach, Janusz Zięba — Dyrektor Gorlickiego Centrum Kultury, Natalia Hładyk — Sekretarz Zjednoczenia Łemków.

© Andrzej Bursa — Dzieła (prawie) wszystkie — Wydawnictwo Znak

27.09.2018 | CZWARTEK | 14:45 | Miejska Biblioteka Publiczna

BURSA. POETA RADYKALNY — WOJCIECH BONOWICZ

Spotkanie autorskie; moderator: Darek Foks

W Dziełach (prawie) wszystkich Andrzeja Bursy (2018, oprac. Wojciech Bonowicz) czytelnik odnajdzie nie tylko wiersze, próby dramatyczne i prozę (również do tej pory nie publikowane), lecz także rysunki kreślone przez poetę na marginesach rękopisów i wycinków z gazet czy w notesach. To pierwszy tak szeroki obraz twórczości, która — ponad sześćdziesiąt lat po śmierci poety — po raz pierwszy może zostać odczytana w pełni.

„milszy mi jest pantofelek / od ciebie ty skurwysynie”, „mam w dupie małe miasteczka!”, „Panowie jeżeli to się uda / to zalejemy się jak jasna cholera”. Niektóre z jego wierszy cytujemy niemal nieświadomie, inne przez lata czekały na odkrycie. Andrzej Bursa to poeta buntu, nie godzący się na rzeczywistość, poszukujący. Jego przedwczesna śmierć sprawiła, że przeszedł do legendy jako twórca zacierający granicę między dobrem a złem, w centrum stawiający okrucieństwo i sadyzm, szargający świętości.

Źródło: www.znak.com.pl

© Anda Rottenberg, Krzysztof Bojarczuk, Ewa Andrzejewska — Pokój Maryana. Maryan w Nowym Sączu i w Nowym Jorku — Stowarzyszenie Maryan, fot. Bernard Gotfryd

27.09.2018 | CZWARTEK | 16:00 | Miejska Biblioteka Publiczna

MARYAN. MALARZ Z NOWEGO SĄCZA — EWA ANDRZEJEWSKA, KRZYSZTOF BOJARCZUK

Spotkanie autorskie; moderator: Bartłomiej Kiełtyka

Książka Pokój Maryana. Maryan w Nowym Sączu i w Nowym Jorku, której autorami są Anda Rottenberg, Krzysztof Bojarczuk i Ewa Andrzejewska, prezentuje życie i twórczość malarza Pinchasa Bursteina, pseud. Maryan — artysty urodzonego w Nowym Sączu w 1927 roku, zmarłego w Nowym Jorku w 1977 roku; autora ponad trzydziestu wystaw malarskich, uczestnika niemal stu wystaw zbiorowych. Dzieła Maryana znajdują się w muzeach i galeriach Europy i Ameryki.

„Pinchas Burstein jest autorem dzieł budzących niepokój odbiorcy, zapełnionych przez przedziwne postacie. (…) — Przeżył piekło holocaustu, stracił rodzinę. Był inwalidą fizycznym i psychicznym. Na tych gruzach stworzył obraz człowieka od wątków osobistych do uniwersalnych, człowieka, który cierpi — mówi Bojarczuk o Maryanie”. | „Sądeczanin”, 17.02.2017, sadeczanin.info

Publikacja była nominowana do Nagrody im. ks. prof. Bolesława Kumora w kategorii książka o Sądecczyźnie.

Źródło: www.maryan.nowysacz.pl

© Beata Chomątowska — Betonia. Dom dla każdego — Wydawnictwo Czarne

27.09.2018 | CZWARTEK | 17:15 | Miejska Biblioteka Publiczna

SZKLANE DOMY — BEATA CHOMĄTOWSKA

Spotkanie autorskie; moderator: Wojciech Bonowicz

Zgrabne czteropiętrowce i przytłaczające drapacze chmur. W małych koloniach lub stojące samotnie. Otoczone zielenią lub surowym betonem. Osiedla bloków — choć wydaje się nam, że dobrze je znamy, kryją mnóstwo tajemnic i zaskakujących historii. A są wszędzie — od metropolii po najmniejsze miejscowości. Tak liczne, że trudno je zignorować, lecz zarazem tak dobrze wtopione w krajobraz współczesnych miast, że na co dzień prawie ich nie widać. Pospolite, a jednak prowokujące, często znienawidzone, obrastające mitami. W blokach i na blokowych osiedlach mieszka dziś co najmniej dwanaście milionów Polaków. To doświadczenie uniwersalne, wspólne lokatorom betonowej krainy Krakowa, Radomia, Berlina, Londynu i podparyskich przedmieść — choć każdy ma o nim własną opowieść.

Beata Chomątowska przygląda się blokom bez uprzedzeń, z ciekawością reportera i dociekliwością badacza. Książka Betonia. Dom dla każdego nie jest jednak sentymentalną podróżą przez polskie, niemieckie i brytyjskie osiedla. To opowieść o idei masowego budownictwa, świetlanych szklanych domach przemienionych to w slumsy, to w luksusowe apartamentowce, a przede wszystkim brawurowa próba ukazania bloków takich, jakimi są naprawdę — małych światów, które wywarły ogromny wpływ na historię współczesnej architektury.

„Beata Chomątowska wędruje po blokowiskach Europy. Odwiedza słynne budynki i nieznanych ludzi. Po drodze opowiada o wzlotach i upadkach modernistycznej urbanistyki. O ideach, technologiach i procesach społecznych. Ta książka tłumaczy, jak XX wiek zaprojektował przestrzeń, w której wciąż mieszkamy. Betonia to nie miejsce. Betonia to epoka”. | Marcin Wicha

Źródło: www.czarne.com.pl

© Urszula Zajączkowska — Minimum — Wydawnictwo Warstwy

27.09.2018 | CZWARTEK | 18:30 | Miejska Biblioteka Publiczna

ROŚLINY MÓWIĄ — URSZULA ZAJĄCZKOWSKA

Spotkanie autorskie; moderator: Darek Foks

Po entuzjastycznie przyjętym przez krytykę debiutanckim tomie Atomy (m.in. nominacja do Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius) Urszula Zajączkowska, na co dzień adiunkt w Zakładzie Botaniki Leśnej SGGW w Warszawie, ponownie wymyka się ze świata nauki i na moment pozostawia go na rzecz poezji i nieskrępowanej zabawy literackiej.

Wiersze Zajączkowskiej cechuje bowiem precyzja charakterystyczna dla ludzi nauki. Tu każde słowo, każdy przecinek są na swoim miejscu, tworzą logiczną całość. Sama poetka o swojej twórczości pisze: „Świadomość, że z każdym oddechem pochłaniamy tlen, który jeszcze niedawno był w liściu, zwykle gmatwa mi jasne i jednoznaczne spojrzenia. Naukowcy bowiem stoją twardo na ziemi. Jeśli nie mogą czegoś zmierzyć, to mówią, że tego nie ma. Mierzę więc rośliny i kroję. Liczę komórki i badam ich wytrzymałość na zgniatanie. A świat roślin nie jest zimnym światem we własnym zimnym świecie, jak mówił Herbert, czy jak wg Szymborskiej: nie jest też wcale milczący. Wręcz przeciwnie — on bez przerwy, bardzo wyraźnie: wyraża się. Całym swoim ciałem wyraża się. Poznanie języka roślin i translacja na język ludzi przypomina odszyfrowywanie znaków pradawnych symboli pisma. Ale mi ciągle brak ludzkich słów”.

Na uwagę zasługuje także strona graficzna tomu. Teksty, które znalazły się w minimum są przeplatane ręcznie wykonanymi XIX-wiecznymi rycinami obrazującymi zjawiska biologiczne. Grafiki wzięte z prac naukowych, inaczej niż wymaga tego naukowa metodologia, nie są jednak wzbogacone o tradycyjne opisy. Zamiast tych każdej ilustracji towarzyszą kilkuzdaniowe miniatury literackie autorstwa Zajączkowskiej. Opisy sprawiają, że w grafikach czysto użytkowych nagle dostrzegamy przede wszystkim walory artystyczne.

Źródło: www.wydawnictwowarstwy.pl

© Andrzej Stasiuk, Mikołaj Trzaska

27.09.2018 | CZWARTEK | 20:15 | Gorlickie Centrum Kultury

MIKOŁAJ TRZASKA, ANDRZEJ STASIUK

Koncert

Muzyczno-literackie spotkanie Mikołaja Trzaski i Andrzeja Stasiuka. Zapraszamy do Gorlickiego Centrum Kultury na wydarzenie… Koncert? Czytanie? Performans? Mikołaj Trzaska (współzałożyciel najważniejszej formacji yassu — legendarnej Miłości oraz wciąż aktywnego Łoskotu) zagra na saksofonie i klarnecie. Andrzej Stasiuk (autor z Beskidu Niskiego i dyrektor artystyczny naszego Festiwalu) przeczyta fragmenty swojego Dziennika pisanego później.

© Maciej Płaza — Robinson w Bolechowie — Wydawnictwo WAB

28.09.2018 | PIĄTEK | 16:00 | Miejska Biblioteka Publiczna

ALBUM RODZINNY — MACIEJ PŁAZA

Spotkanie autorskie; moderator: Wojciech Bonowicz

Robinson w Bolechowie opowiada rodzinną historię rozpoczynającą się tuż przed wybuchem II wojny światowej. Bolechowski hrabia, właściciel pałacu i kolekcji dzieł sztuki, skrzętnie ukrywa bezcenne skarby, by nie dostały się w ręce okupanta. Kiedy hrabia ginie z rąk hitlerowca, strażnikiem kolekcji zostaje pałacowy ogrodnik. Główny bohater Robert, ceniony malarz, wraca do Bolechowa po kilku latach nieobecności. Na miejscu wspomina bolechowskie perypetie, które zagadkowo go pociągają, i próbuje odkryć największą tajemnicę swojego życia. Na tle posępnego świata wojennej oraz powojennej grozy i tułaczki stopniowo odsłania się historia dwu rodzin: Roberta oraz miejscowego kamieniarza o niejasnej przeszłości.

Proza Macieja Płazy opowiedziana jest zmysłowym, bogatym i sugestywnym językiem, pełna niezwykłych postaci, zdarzeń i obrazów. Na scenie, której centrum stanowi bolechowski pałac, rozgrywają się nieproste historie, z motywem miłości, zdrady, śmierci i lęku.

Źródło: www.gwfoksal.pl

© Natasza Goerke — Tam — Wydawnictwo Czarne

28.09.2018 | PIĄTEK | 17:15 | Miejska Biblioteka Publiczna

NEPAL. KRAJOBRAZ ODLEGŁY — NATASZA GOERKE

Spotkanie autorskie; moderator: Andrzej Stasiuk

Gdy w latach 80. Natasza Goerke pierwszy raz pojechała do Nepalu, na himalajskich zboczach rosły jeszcze lasy, a stołeczny smog nie przysłaniał górskich szczytów i gwiazd. Czas w Katmandu się sączył, a w rzece Bagmati, pomiędzy napęczniałymi brzuchami martwych krów, pluskały się dzieci. Uliczki pachniały haszyszem i nieliczni turyści, wyłączając himalaistów, wsiąkali w pejzaż, oddając się błogiemu, bezcelowemu snuciu. A potem wkroczył postęp — pojawiły się kafejki internetowe i supermarkety, gwiazdy nad Katmandu zaczęły przegrywać wyścig z neonami, a wycie psów stopniowo zagłuszała muzyka z głośników. Zmiany na lepsze, tak jak wszędzie, mieszały się ze zmianami na gorsze, ale życie płynęło nadal. Wiosną 2015 roku Nepal nawiedziły jednak dwa trzęsienia ziemi, które zakłóciły rytm naturalnych przemian. Tysiące Nepalczyków w jednej chwili straciły życie, setki tysięcy — domy, a turyści uciekli.

Tam Nataszy Goerke to opowieść o kraju, który stał się jej drugim domem. Jej Nepal jest zmysłowy, intymny i nieustannie się zmienia, niczym ruchoma mozaika składana z obrazów, zapachów i dźwięków. Malownicze lepianki sąsiadują z architektonicznymi dziwadłami nuworyszów, zapach kardamonu splata się ze smrodem spalin, a klasztorne śpiewy z okrzykami maoistów. O historii kraju opowiadają tam losy monarchów, a w los żebraków wpisana jest historia najnowsza. To skondensowana opowieść o nieprzewidywalności życia i o tragedii, która będąc jego końcem, stała się początkiem.

Źródło: www.czarne.com.pl

© Anna Król — Wszystko jak chcesz. O miłości Jarosława Iwaszkiewicza i Jerzego Błeszyńskiego — Wydawnictwo Wilk&Król

28.09.2018 | PIĄTEK | 18:30 | Miejska Biblioteka Publiczna

IWASZKIEWICZ NAPRAWDĘ — ANNA KRÓL

Spotkanie autorskie; moderator: Darek Foks

Spotkanie z Anną Król, autorką książek Rzeczy. Iwaszkiewicz intymnie oraz Wszystko jak chcesz. O miłości Jarosława Iwaszkiewicza i Jerzego Błeszyńskiego.

Rzeczy. Iwaszkiewicz intymnie to pierwsza tak osobista książka o Jarosławie Iwaszkiewiczu. Trzydzieści pięć lat po śmierci pisarza autorka otwiera jego szafę. Z czułością i fascynacją bada przedmioty, które pozostawił: niedokończony krem do golenia, urwany guzik od płaszcza, kolekcję krawatów, bilety i recepty. Z drobiazgów, którymi nikt się nie interesował, na nowo układa opowieść o autorze Panien z Wilka i Tataraku. Tworzy fabularyzowane sceny i pokazuje go w chwilach zwyczajnych, najintymniejszych. Jak traktował pieniądze? O czym rozmawiał z psem? Dlaczego tak obsesyjnie notował w zwykłych brulionach? Intensywne życie pisarza, polityka, troskliwego męża i kochliwego homoseksualisty ukazane jako wielka ulotność. Kilkanaście przedmiotów i wzruszających chwil powie więcej niż opasłe biografie. Książka ilustrowana fotografiami przedmiotów pisarza.

Wszystko jak chcesz… to zapisana w listach opowieść o miłości Jarosława Iwaszkiewicza i Jerzego Błeszyńskiego. Miłość, która przyszła późno. Nieoczekiwana i nieobyczajna. Trwała. Na przekór wszystkiemu. W 1953 roku Jarosław Iwaszkiewicz miał sześćdziesiąt lat, był sławnym pisarzem, szanowaną figurą i głową wielopokoleniowej rodziny. Wtedy w jego domu zjawił się piękny, chory na gruźlicę chłopak. Przypadek, od którego rozpoczęła się namiętna i tragiczna historia miłosna. Bez niej nie byłoby Kochanków z Marony, Tataraku, Sławy i chwały. Przez siedem lat napisał do Jerzego Błeszyńskiego kilkaset listów. Czyta się je jak powieść, gorący zapis uniesień, cierpienia, kłamstw i czułości, których nie przerwała nawet śmierć. Okryte tajemnicą przez pół wieku, ukazują się po raz pierwszy. Jak odnaleziony na dnie szuflady intymny klucz, pozwalają dostrzec w wybitnym autorze rozpalonego uczuciami mężczyznę. Nie ma w polskiej literaturze równie poruszającego obrazu męskiej miłości, którą rządzą uniwersalne prawa romansu i tragedii. Oto anatomia bliskości, od pierwszego błysku po gasnącą powoli żałobę.

Źródło: www.wilkikrol.pl

Foto © Maciej Nowak

28.09.2018 | PIĄTEK | 20:15 | Gorlickie Centrum Kultury

ZYGMUNT HAUPT. FILMOWE INSPIRACJE — DR HAB. RAFAŁ SZCZERBAKIEWICZ

Spotkanie tematyczne

„Zajmuje mnie fragmentaryczny kontekst twórczości Zygmunta Haupta. Fragment jego plastycznej wrażliwości, o której pisali już — w kontekście architektury, rzeźby, malarstwa — jego monografiści. Film pośród sztuk wizualnych jest o tyle ciekawy, że estetycznie pozostaje w ścisłym związku z nowoczesnością, poznawczo będąc zarazem jej widzialnym zapisem, reprezentacją na taśmie filmowej. Interesuje mnie kino o tyle, o ile pisarz o nim wspomina, a więc ciekawe są dla mnie jego filmowe inspiracje. Właściwie jedna, szczególna: filmy Siergieja Eisensteina. A kontekstowo inne, o wiele bardziej ulotne ślady obecności, np. Mädchen in Uniform (1931) cytowany w Nietocie, Kapitan Blood z efebicznym Errolem Flynnem lub prowokująca zmysłowo czeska Ekstaza z Hedy Lamarr. Postaram się wyjaśnić, dlaczego akurat te nawiązania filmowe wydają mi się znaczące i inspirujące w egzegezie dzieła Haupta. Ważne jest sformułowanie podstawowego problemu. Czy zawarte w kilku opowiadaniach filmowe interteksty i preteksty konstruują jakąś koherentną odpowiedź na pytanie o powody takich, a nie innych filmowych jego ukierunkowań? Czy rodzaj oglądanego kina odsłania istotne elementy kulturowego backgroundu w prozie Haupta?”. | dr hab. Rafał Szczerbakiewicz

Foto © Ze zbiorów Arthura Haupta

28.09.2018 | PIĄTEK | 21:15 | Gorlickie Centrum Kultury

PYTANIA Z BEZKRESU — 1998, REŻ. WOJCIECH MACIEJEWSKI

Pokaz filmu

Pierwsza stała, nieźle płatna posada. Emigrant mógł wreszcie wystąpić w banku o pożyczkę. Na dom czy samochód? — zapytał uprzejmy urzędnik. Mina mu zrzedła, gdy usłyszał odpowiedź: Na zakup konia. Będzie go pan wystawiał w gonitwach na torze wyścigowym — szepnął z nadzieją w głosie. — Nie, do jazdy wierzchem! Zygmunt Haupt nie dostał kredytu na takie fanaberie. Ale konia i tak kupił. Szablę już miał. Syn pisarza, Arthur, do dziś potrafi robić szablą z grzbietu wierzchowca. Jest jedynym Amerykaninem w okolicy, a może i w całym stanie, umiejącym zadać przepisowe cięcie — tuż obok końskiego ucha.

Bohater filmu urodził się w 1907 roku na Podolu Galicyjskim, w Ułaszkowicach nad Seretem, sławnych z odbywających się tam co roku, w dniu św. Jura, targów końskich. Ukończył gimnazjum we Lwowie, potem studiował w tym mieście inżynierię i architekturę. Nauk nie ukończył, nie starczyło mu też zapału do uzyskania dyplomu we Francji. Pisał, malował, cierpiał na stały brak gotówki wzorem wielu innych przedstawicieli paryskiej cyganerii, miejscowych i przyjezdnych. Artystyczne pasje nie opuszczały go po powrocie do Lwowa aż do 1939 roku, gdy zmobilizowany został do wojska. Przebył kampanię wrześniową w szeregach 10. Brygady Kawalerii, następnie przez kolejnych siedem lat nie zdejmował munduru. W 1946 roku wyjechał do Stanów Zjednoczonych, do Luizjany, i założył rodzinę. Nawet w tak „europejskim” mieście jak Nowy Orlean nie czuł się dobrze. Był jak ryba bez wody — wspominał syn pisarza. Atmosferę obcości wzmagały domowe niesnaski. Rodzina żony nie akceptowała cudzoziemca bez pieniędzy. Bo w Stanach Zjednoczonych z pisania i malowania nie sposób wyżyć. Zwłaszcza outsiderowi. Dopiero współpraca z „Głosem Ameryki” pozwoliła Hauptowi stanąć finansowo na nogi, a nawet pozwolić sobie na ulubione „końskie” fanaberie. Gorzej pisarz czuł się w redakcji pisma „Ameryka”. Nie cierpiał siedzieć za biurkiem. Także panująca w zespole atmosfera nie sprzyjała pracy twórczej. Wierzył, że rozwinie skrzydła na emeryturze — będzie miał czas, by spokojnie pisać. Ale, jak się okazało, przeliczył się z siłami i zdrowiem. Zmarł w Wirginii w 1975 roku.

Zygmunt Haupt pozostawił po sobie niewiele publikacji. Pisał z wewnętrznej potrzeby, na marginesie pracy zawodowej i malarskich pasji. Ale dwa pozostawione przez niego skromne zbiory opowiadań: Pierścień z papieru oraz Szpica świadczą o bezspornym talencie i wielkich, tylko po części wykorzystanych, możliwości twórczych. Przywoływane w jego prozie nostalgiczne, chagallowskie wizerunki małych, kresowych miasteczek urzekają autentycznością i pięknem. Pejzaże Ukrainy, tej współczesnej, towarzyszą cytowanym fragmentom opowiadań pisarza, obrazki zaś Stanów Zjednoczonych wypowiedziom syna i amerykańskich przyjaciół Haupta. Ponadto w filmie o życiu i twórczości bohatera wypowiadają się: Maria Danilewicz-Zielińska, Zofia Korbońska, Gustaw Herling-Grudziński, Henryk Grynberg, Tadeusz Wittlin oraz Andrzej Stasiuk.

Źródło: TVP

© Wojciech Orliński — Lem. Życie nie z tej ziemi — Wydawnictwo Czarne

29.09.2018 | SOBOTA | 14:45 | Miejska Biblioteka Publiczna

LEM. PAN OD KOSMOSU — WOJCIECH ORLIŃSKI

Spotkanie autorskie; moderator: Wojciech Bonowicz

Lem. Życie nie z tej ziemi to pierwsza w Polsce biografia autora Cyberiady. Korzystając z niepublikowanych dotąd źródeł, Wojciech Orliński wyjaśnia duże i małe, poważne i zabawne tajemnice z życia pisarza. Jak Lem przeżył Holokaust? Czy kiedykolwiek uwierzył w komunizm? Dlaczego w 1945 roku porzucił intratną karierę spawacza? Jak się nauczył czytać po angielsku? Co sobie kupił za honorarium z Obłoku Magellana? O co chodziło w Solaris i dlaczego Andrzej Wajda w końcu jednak nie nakręcił ekranizacji? Jak korespondencyjna przyjaźń z Philipem K. Dickiem przerodziła się w nienawiść, w wyniku której Dick wysłał słynny donos na Lema do FBI? Co łączyło Lema z Karolem Wojtyłą? Czym się różniły pierwotne wersje Fiaska, Głosu Pana i Kataru od tego, co Lem ostatecznie wysłał wydawcy? Na czym polegała współpraca Lema z opozycją demokratyczną? Jaką tajemnicę skrywa szopa na zapleczu domu pisarza? Gdzie i kiedy Lem spróbował narkotyków i jakie miał przy tym doznania? Ile waży jamnik rubensowski? Jak w PRL wyglądał zakup samochodu, domu, „New York Timesa”, wejściówki na Kasprowy Wierch, stacyjki do fiata czy marcepanowego batonika? I co to właściwie jest sztamajza?

„Orliński zrobił jedną fundamentalną rzecz — ukazując geniusza, postawił przed nami, owszem, człowieka z krwi i kości, ale również człowieka z sercem i duszą”. | Krzysztof Varga

Źródło: www.czarne.com.pl

© Aneta Prymaka-Oniszk — Bieżeństwo 1915. Zapomniani uchodźcy — Wydawnictwo Czarne

29.09.2018 | SOBOTA | 16:00 | Miejska Biblioteka Publiczna

BIEŻEŃCY. SPALONA ZIEMIA — ANETA PRYMAKA-ONISZK

Spotkanie autorskie, moderator: Marek Dziedziak

Spotkanie z Anetą Prymaką-Oniszk, autorką reportażu Bieżeństwo 1915. Zapomniani uchodźcy.

Lato 1915 roku. Armia rosyjska pod naporem wroga wycofuje się z Królestwa Polskiego i zachodnich krańców Imperium. „Niemiec będzie babom cycki obcinał” — niesie się po wsiach. Spod Lublina, Chełma, Łomży, Ostrołęki, a nawet Warszawy obładowane wozy ruszają w głąb Rosji. Z obszarów na wschód od Białegostoku wyjeżdża nawet osiemdziesiąt procent mieszkańców. Wędrują w skwarze, bez wody i jedzenia. Niemieckie samoloty bombardują wojsko, nie szczędząc uciekinierów. Przy drogach zostają mogiły, część ciał leży niepogrzebana. Wybuchają epidemie. Masowo umierają dzieci.

Bieżeńcy — tak po rosyjsku nazywają uciekinierów carskie władze — są rozwożeni po całej Rosji. Gdy we wsiach gdzieś na Syberii czy nad Donem z trudem budują nowe życie, wybucha rewolucja, niszcząc pozostałe filary „odwiecznego porządku” — carską władzę i religię. Bieżeńcy znowu ruszają w drogę, teraz w drugą stronę, do odrodzonego Państwa Polskiego. Powrót przynosi kolejne „końce świata”. Z terenu Polski mogły wyjechać ponad dwa miliony osób, ale o bieżeństwie milczą podręczniki. Opowieść ocalają potomkowie bieżeńców. To historia, którą można opowiadać z wielu perspektyw: ludzi postawionych w ekstremalnej sytuacji, chłopów, których świat ginie na ich oczach, wreszcie — uchodźców, uciekinierów, ofiar kolejnych wojen.

Źródło: www.czarne.com.pl

© Genowefa Jakubowska-Fijałkowska — Paraliż przysenny — Wydawnictwo Instytut Mikołowski

29.09.2018 | SOBOTA | 17:15 | Miejska Biblioteka Publiczna

W MIEJSCU WYDZIELONYM — GENOWEFA JAKUBOWSKA-FIJAŁKOWSKA

Spotkanie autorskie; moderator: Darek Foks

Spotkanie wokół najnowszego zbioru wierszy Genowefy Jakubowskiej-Fijałkowskiej Paraliż przysenny.

„Bohaterkę coś skazało na starość, ale ona sobie tego nie życzy, wciąż jest młoda i zadziorna w każdym słowie, dalej jędrnym i ostrym. Chcesz uderzenia prosto w twarz, chcesz czyjejś nieprzyjemnej, niezbyt pięknej (ładna poszła się je...dnoczyć z czymś zupełnie innym) prawdy, chcesz cierpienia, które nie przebiera w słowach, to jesteś u siebie”. | Karol Maliszewski

„Poetka przywraca naszemu myśleniu o świecie stosowne proporcje: pokazuje, że między fizjologią i liryzmem nigdy nie było antagonizmów. I że można — nie wypadając z literackiego obiegu — myśleć o bogu, zsuwając majtki w Istambule. Autorka w przewrotny sposób opiewa naszą małpią małość / wielkość, naszą samotność orangutanów, wreszcie starość: jadowicie zmysłową, pełną seksu i śmierci. Lubię, kiedy stawia mnie w niewygodnej sytuacji, bo pięknie to robi”. | Agnieszka Wolny-Hamkało

Źródło: www.instytutmikolowski.pl

© Aleksander Kaczorowski — Ota Pavel. Pod powierzchnią — Wydawnictwo Czarne

29.09.2018 | SOBOTA | 18:30 | Miejska Biblioteka Publiczna

HRABAL, PAVEL. POSZUKIWACZE PIĘKNA — ALEKSANDER KACZOROWSKI

Spotkanie autorskie; moderator: Andrzej Stasiuk

Spotkanie z Aleksandrem Kaczorowskim, autorem książek biograficznych Hrabal. Słodka apokalipsa oraz Ota Pavel. Pod powierzchnią.

Bohumil Hrabal. Wybitny czeski prozaik, zapatrzony w naturszczyków mistrz słowa, który potrafił wznieść nieliterackość mowy potocznej na wyżyny uniwersalnej opowieści o człowieku i świecie. Pisarz, który wyszedł z drugiego obiegu, na przemian hołubiony i nękany przez komunistyczną władzę. Scenarzysta Jiřiego Menzla, uwielbiany przez Kunderę i Havla. Bywalec knajp i nieśmiały kobieciarz. Prześmiewca i melancholik. Niestrudzony podróżnik i miłośnik przyrody. Samotnik, pogrążony w depresji po śmierci żony, który ginie tajemniczą, tragiczną śmiercią. Pod znakomitym piórem niezłomnego piewcy hrabalowszczyzny ożywa i uwodzi, sprawiając, że nie sposób po raz kolejny nie sięgnąć po Pociągi pod specjalnym nadzorem, Obsługiwałem angielskiego króla czy Czułego barbarzyńcę.

Wszyscy Czesi wiedzą, kim był Ota Pavel. Syn czeskiego Żyda dotknięty traumą Holocaustu, powojenny ideowy komunista, najpracowitszy czeski dziennikarz sportowy, obsesyjny perfekcjonista, genialny pisarz dotknięty chorobą psychiczną. Życie Oty Pavla to los mieszkańca Europy Środkowej XX wieku, modelowy przykład tego, jak wielkie wydarzenia determinują historię człowieka, nawet jeśli on sam nie miał na nie żadnego wpływu. Pavlowi najbardziej zależało na tym, by zostać pisarzem. To się udało. I chociaż nie zaznał sławy ani splendorów, wpisał się w wielką tradycję środkowoeuropejskiej literatury żydowskiej, której symbolami są Franz Kafka, Egon Erwin Kisch czy Max Brod, pozostając jednocześnie pisarzem na wskroś czeskim. Wielu Polaków czytało Śmierć pięknych saren, wielu zakochało się w tej książce od pierwszej lektury, ale teraz mamy okazję dowiedzieć się więcej o człowieku, który kiedyś w życiu postanowił: „Najpierw sprawię sobie maszynę do pisania, a zaraz potem piękną wędkę na ryby”.

Źródło: www.czarne.com.pl

Foto © Krzysztof Wójcik

29.09.2018 | SOBOTA | 20:15 | Gorlickie Centrum Kultury

SPOTKANIE Z ZYGMUNTEM HAUPTEM — JADWIGA JANKOWSKA-CIEŚLAK

Czytanie

Festiwalowym widzom proponujemy niezwykłe spotkanie z Zygmuntem Hauptem. Zapraszamy na czytanie opowiadań „największego z niesłusznie zapomnianych” polskich pisarzy w interpretacji Jadwigi Jankowskiej-Cieślak.

© Andrij Lubka — Karbid — Wydawnictwo Warsztaty Kultury

30.09.2018 | NIEDZIELA | 13:30 | Centrum Kultury im. B.I. Antonycza

GRANICA UKRAIŃSKO-UKRAIŃSKA — ANDRIJ LUBKA

Spotkanie autorskie; moderator: Ziemowit Szczerek

Karbid opowiada o Miedwiediowie, wyimaginowanym zakarpackim miasteczku na granicy z Węgrami, gdzie kilka osób z miejscowej elity pod pretekstem ufundowania miastu fontanny buduje tunel pod granicą, którym chcą przeprowadzić wszystkich Ukraińców na Węgry, czyli do Unii Europejskich. W ten sposób ma wreszcie dojść do integracji Ukrainy z Europą. Ale czy ta eurointegracja faktycznie przyniesie korzyści? Czy Ukraińcy tego chcą? I komu naprawdę na tym zależy? Satyra na ukraińską teraźniejszość, oparta na wnikliwej obserwacji i analizie postaw ludzkich. Ta stosunkowo nieduża (w sensie fizycznym) książka mówi więcej o mentalności współczesnych Ukraińców niż poważne teksty publicystyczne, a na pewno mówi inaczej: w konwencji powieści łotrzykowskiej, miejscami na granicy slapstickowej komedii, miejscami ckliwego romansu, z elementami czarnego humoru. Autor pokazuje niuanse zjawisk, które tylko z oddali wydają się czarno-białe, przez co pomaga nam lepiej rozumieć współczesną ukraińską tożsamość. Czytelnicy niezainteresowani problemami Ukrainy znajdą tu po prostu lekko opowiedzianą historię z nieoczekiwanym zakończeniem.

Źródło: www.warsztatykultury.pl

© Magdalena Rabizo-Birek, Matylda Zatorska, Damian Niezgoda — Miejsca, ludzie, opowieści... — Wyd. URz, Stowarzyszenie Fraza

30.09.2018 | NIEDZIELA | 15:00 | Gorlickie Centrum Kultury

MIEJSCA, LUDZIE, OPOWIEŚCI. O TWÓRCZOŚCI ANDRZEJA STASIUKA

Spotkanie monograficzne; organizatorzy: Wydawnictwo Uniwersytetu Rzeszowskiego, Stowarzyszenie Literacko-Artystyczne Fraza; moderatorka: prof. Magdalena Rabizo-Birek

Spotkanie z redaktorami i autorami pierwszej monografii w całości poświęconej pisarstwu Andrzeja Stasiuka Miejsca, ludzie, opowieści. Jest to zbiór tekstów krytycznoliterackich, które poruszają szereg istotnych kwestii, m.in. tajemnica śmierci, niepamiętanie, estetyka brzydoty, podróżowanie, melancholia galicyjska, sposoby mówienia o sobie, relacja człowieka i zwierzęcia, literacko-fotograficzne obrazy ludzi, człowiek i historia, rewizja „męskiego pisarstwa”.

W spotkaniu wezmą udział redaktorzy (prof. Magdalena Rabizo-Birek, Damian Niezgoda, Matylda Zatorska) oraz autorzy publikacji (dr Magdalena Bąk-Wołoszyn, Janusz Górnicki, dr Anna Jamrozek-Sowa, dr Jacek Lech, dr hab. Marek Nalepa, Paweł Nowicki, Paulina Rydz, Paweł Wiktor Ryś, dr Barbara Trygar, dr Jan Wolski).

Źródło: www.wydawnictwo.univ.rzeszow.pl

© Darek Foks — Café Spitfire — Wydawnictwo Raymond Q.

30.09.2018 | NIEDZIELA | 16:30 | Gorlickie Centrum Kultury

TO JEST PROZA, TO JEST WIERSZ — DAREK FOKS

Spotkanie autorskie; moderator: Wojciech Bonowicz

„Nowa książka Darka Foksa jest fantazją o przyszłości, w której być może doświadczymy przymierza kapitału z narodowo-historyczną polityką państwa” — Anna Kałuża. Café Spitfire to prozatorska kontynuacja poprzedniej poetyckiej książki zatytułowanej Wołyń Bourne’a, o której cytowana już Anna Kałuża w „Tygodniku Powszechnym” pisała tak: „Czy Robert Ludlum wymyśliłby Wołyń, czy Darek Foks mógłby wymyślić Jasona Bourne’a? Co powstałoby z krzyżówki tych postaci i stylów? W Wołyniu Bourne’a niejaki Jazon Bourne powierza Foksowi zebrany przez siebie materiał, a poeta robi z niego dobry użytek. Kim jest Jazon Bourne — ponoć wieloletni przyjaciel Darka Foksa? To profesor Uczelni Orlenu, która starszym czytelnikom i czytelniczkom powinna się kojarzyć z Uniwersytetem Jagiellońskim, oraz członek Placówki Akademickiej Nokii — wcześniej znanej jako Polska Akademia Nauk. W 2033 roku rząd Rzeczypospolitej Polskiej kupił Wołyń i odtworzył województwo wołyńskie. Mniej więcej od lutego 2044 roku trwały tam przyspieszone procesy spieniężeń nazwisk obywateli. I to one zainteresowały Bourne’a na tyle, że postanowił poświęcić ostatnie lata swojej kariery naukowej na przyglądanie się życiu przehandlowanych wspólnot”.

Jednak tym razem Foksowi już nie o utracony na wieki Wołyń chodzi i o zupełnie martwego Bourne’a, a o nasze najbliższe, osobiste przestrzenie, jak nigdy przedtem zagrożone zniknięciem z dnia na dzień. Książka Café Spitfire jest przeznaczona nie tylko dla Polaków, jednak głównie im ma wyrządzić krzywdę, a to za sprawą odkrywczego montażu scen z ich coraz dziwniejszego życia i operacji na języku polskim, który z coraz mniejszym fasonem ugina się pod ciężarem idei i historii.

Źródło: Wydawnictwo Raymond Q.

© Mikołaj Grynberg — Księga wyjścia — Wydawnictwo Czarne

30.09.2018 | NIEDZIELA | 17:45 | Gorlickie Centrum Kultury

OCALENI, WYGNANI, NIEPOŻEGNANI — MIKOŁAJ GRYNBERG

Spotkanie autorskie; moderatorka: Monika Sznajderman

Księga wyjścia to najnowsza książka Mikołaja Grynberga wydana przez Wydawnictwo Czarne we współpracy z Muzeum Historii Żydów Polskich Polin oraz Stowarzyszeniem Żydowski Instytut Historyczny w Polsce.

„Wydarzenia, o których opowiadają moi bohaterowie, rozegrały się, gdy miałem dwa, trzy lata. Nie ominęły również mojego rodzinnego domu. Dzisiaj umiem nazwać emocje, które już na zawsze zostaną powiązane z liczbą sześćdziesiąt osiem. To poczucie odrzucenia, żal i samotność. Postanowiłem zrozumieć, dlaczego tak wielu Żydów wyjechało z Polski po wydarzeniach Marca sześćdziesiątego ósmego i dlaczego tylu zostało. Na przełomie 2016 i 2017 roku odbyłem prawie osiemdziesiąt spotkań z tymi, którzy po wojnie sześciodniowej w Izraelu oraz po Marcu podejmowali decyzje o pozostaniu w Polsce lub jej opuszczeniu. Zadawałem im pytania w swoim imieniu oraz, mam wielką nadzieję, że i w Twoim — Drogi Czytelniku. Dzisiaj wiem więcej, ale dalej nie rozumiem wielu rzeczy. Jedno z pytań, z którym pewnie pozostanę na zawsze, brzmi: dlaczego opuszczający Polskę Żydzi widzieli tak mało rąk wyciągniętych do nich w geście pożegnania? To są wydarzenia, które miały miejsce pięćdziesiąt lat temu, dwadzieścia trzy lata po II wojnie światowej”. | Mikołaj Grynberg

Źródło: www.czarne.com.pl

Foto © Joanna Kurdziel–Morytko

30.09.2018 | NIEDZIELA | 20:15 | Gorlickie Centrum Kultury

TEATR IMPROWIZOWANY KLANCYK I ANDRZEJ STASIUK

Spektakl inspirowany prozą Zygmunta Haupta; bilety: 10 zł

Punktem wyjścia dla improwizatorów będzie proza Haupta czytana podczas spektaklu przez Andrzeja Stasiuka — dyrektora artystycznego Festiwalu.

Zygmunt Haupt (1907–1975) — „największy z niesłusznie zapomnianych polskich pisarzy” — zajmuje w rodzimej literaturze miejsce osobne. Jego opowiadania to nakładające się na siebie obrazy, gęste kadry zarysowane w pisarskiej i malarskiej wyobraźni. Wystarczał mu jeden epizod, by wejść w rzeczywistość, w której przeszłość łączy się z teraźniejszością, a miejsce realne z wyobrażonym i zapamiętanym. Na szczególną uwagę zasługuje także język — długie zdania biegnące w pogoni za wielowątkową myślą, piękna polszczyzna, bogactwo słownictwa, ale także — łączenie języka poezji z potoczną „gadaniną”, przełamywanie klasycznych reguł pośpieszną mową codzienną.

Jak proza Haupta zainspiruje improwizatorów? Trudno powiedzieć. Na pewno wyczytane przez Andrzeja Stasiuka słowa wybiórczo wpadną przez uszy do ich umysłów, aby tam (poniesione wiatrem ich dziwnej wyobraźni) znaleźć ujście w postaci historii, rozmów i zdarzeń. To, co się pojawi na scenie tego wieczora pozostanie między artystami a widownią. I nikt więcej się o tym nie dowie. Będzie zabawnie, miło, może trochę dziwnie, ale wszyscy będą tam razem.

BILETY JUŻ W SPRZEDAŻY — kasa GCK, ul. Michalusa 4 / sprzedaż internetowa: www.bit.ly/HAUPT2018-bilety-KLANCYK

© FESTIWAL IM. ZYGMUNTA HAUPTA | ZYGMUNT HAUPT FESTIVAL